W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Ambrożego, Florentyny, Gawła , 16 października 2019

Jak spędzą Święta? (3)

2012-12-21

Do wigilii Świąt Bożego Narodzenia pozostały zaledwie trzy dni. W poniedziałek późnym popołudniem, kiedy na niebie pojawi się pierwsza gwiazdka, w rodzinnym gronie usiądziemy do suto zastawionych stołów. Uczynią to również reprezentanci, trenerzy i działacze naszych klubów, których znamy głównie ze sportowych aren. Dlatego postanowiliśmy zapytać się kilku z nich, jak spędzą święta, co najbardziej lubią z magii tych ostatnich grudniowych dni każdego roku oraz jakie mają życzenia na przyszły rok?
 

medium_news_header_2413.jpg

Tym razem o świąteczną wypowiedź poprosiłem Zbigniewa Lewkowicza, dla którego mijający rok był bardzo udany. Jako trener niepełnosprawnych lekkoatletów Startu Gorzów, a także jeden ze szkoleniowców reprezentacji Polski przeżył piękne chwile podczas tegorocznych igrzysk paraolimpijskich w Londynie. Jego podopieczni z Gorzowa wywalczyli aż siedem medali. Po złote sięgnęli Katarzyna Piekart w rzucie oszczepem, Maciej Lepiato w skoku wzwyż i Mateusz Michalski w biegu na 200 metrów. Ten ostatni cieszył się ponadto ze srebra w biegu na 100 metrów, a brązowymi krążkami udekorowani zostali Łukasz Mamcarz w skoku wzwyż i Tomasz Blatkiewicz w rzucie dyskiem.

Zbigniew Lewkowicz:
Rzeczywiście był to dla mnie wspaniały rok, gdyż ciężka praca, jaką wykonałem ze swoimi zawodnikami przyniosła dorodne owoce. Dlatego w dobrym humorze przygotowuję się do ostatnich dni w roku. Święta spędzam zawsze z żoną Agnieszką i rodzicami. Na wigilię wybieramy się do moich rodziców, którzy mieszkają w Nawrocku koło Myśliborza. W pierwszy dzień świąt tradycyjnie pojedziemy do rodziców Agnieszki do Wyrzyska, co oznacza, że trochę będziemy musieli pojeździć autem, w sumie około 250 kilometrów. Święta Bożego Narodzenia są dla mnie ważne, a najbardziej lubię spokój i ten niesamowity czar świąt, kiedy to ludzie inaczej postrzegają rzeczywistość, dla wielu choć na chwilę zatrzymuje się czas. Co do potraw to obowiązkowo muszą być ryby, a najbardziej lubię karpia. Nie przywiązuję natomiast większej uwagi do prezentów dla siebie, bardzo lubię za to obserwować zachowanie się dzieciaków, kiedy dostają prezenty.
Jeżeli chodzi o życzenia noworoczne, to życzę wszystkim i sobie zdrowia. I wierzę, że 2013 rok będzie jeszcze ciekawszy, może również lepszy…

Robert Borowy