W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Kryspiny, Norberta, Sabiny , 5 grudnia 2019

Wrażliwość zwyciężyła. Rekordowy bal Stali

2013-01-29

Pisaliśmy już o sobotnim Balu Charytatywnym Stali, który odbył się w gorzowskim AWF-ie i przyniósł rekordową zbiórkę pieniędzy dla naszego hospicjum. Dzisiaj przekazujemy więcej szczegółów a także zapraszamy do obejrzenia materiału filmowego.

medium_news_header_2706.jpg FOT. RADEK KALINA/WWW.STALGORZOW.PL

 

Tę imprezę zapamiętamy na długie lata. VII Bal Charytatywny gorzowskiej Stali zgromadził jak do tej pory 250 tysięcy złotych na rzecz Hospicjum Św. Kamila. Łącznie przez siedem lat organizacji bali do puli placówki przy ul. Stilonowej trafiło ponad milion złotych! A z racji trwającego przecież ogólnoświatowego kryzysu gospodarczego, organizatorzy balu byli wyjątkowo ostrożni przy typowaniu tegorocznych wpływów z imprezy na rzecz gorzowskiego hospicjum.

- Na co dzień biorę udział w życiu gospodarczym. Zapewniam, że nie jest to malowany kryzys. W bardzo dużym stopniu dotyczy on naszego kraju. Boję się, że odbije się to na naszym balu, z drugiej jednak strony czuję wewnętrznie, że będzie dobrze, że wrażliwość zwycięży - mówił przed imprezą Władysław Komarnicki, honorowy prezes Stali, pomysłodawca i wieloletni organizator wydarzenia.

Szybko się jednak okazało, że prezes Komarnicki nie musiał się obawiać o szczodrość zaprzyjaźnionych biznesmenów i firm. Już na starcie kolejnego balu podsumowano fundusze podarowane przez poszczególne podmioty z góry - łącznie 111 tysięcy złotych. W tym momencie jasnym stało się, że do osiągnięcia wymarzonego miliona w skali wszystkich bali brakuje naprawdę niewiele. A przed nami były jeszcze wszystkie licytacje i loteria fantowa.
Wraz z kolejnymi, często bezcennymi fantami rosła liczba zgromadzonych funduszy na telebimie. Już po pierwszej turze licytacji na sali i występie gwiazdy wieczoru Zakopower wiadomym było, że końcowy wynik wieczoru "zakręci" się wokół rekordowej sumy. Prym w licytacjach wiódł Krzysztof Borkowski z firmy Drawex. Wraz z małżonką wygrał m.in. brązowy medal drużynowych mistrzostw Polski na żużlu z 2011 roku czy rakietę tenisową Caroliny Wozniackiej. A na koniec wylicytował za kwotę ponad czterech tysięcy złotych... musztardę. Wszystko po to, by na tablicy wyświetliła się okrągła suma 250 tysięcy złotych. To rekord pieniężny jeśli chodzi o pojedynczą imprezę.
Tradycyjnie najwięcej zapłacono za motocykl Kamil. Konsorcjum firm budowlanych z regionu kupiło go za 40 tysięcy. Zacięta walka toczyła się ponadto o słynne nalewki wicewojewody Jana Świrepy. Te "poszły" za 17 tysięcy. Zachęcamy do zapoznania się z naszym materiałem filmowym z sobotniego wydarzenia.
http://www.youtube.com/watch?v=Y4Q5jLpA3L8

SG