W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Anety, Leokadii, Wiesława , 9 grudnia 2019

Siatkarze poprawili sobie i nam nastrój

2013-02-03

Siatkarze II-ligowego Rajbudu Meprozet GTPS wygrali we własnej hali z Olimpią Sulęcin 3:0, ale nadal ich sytuacja w tabeli jest – delikatnie mówiąc – bardzo trudna.

medium_news_header_2754.jpg

Gorzowianie tylko teoretycznie mają szansę na uniknięcie baraży, dlatego w zespole nikt już nie zwraca uwagi na dalszy przebieg walki, lecz wszyscy powoli szykują się do decydujących gier o pozostanie na trzecim szczeblu rozgrywek. Najlepszym sposobem na takie przygotowanie jest dobra gra w ostatnich meczach ligowych. Ot choćby taka, jaką podopieczni trenera Radosława Maciejewicza fragmentami pokazali w pojedynku z wyżej notowaną Olimpią, z którą we wszystkich setach wygrali po 25:22.

– Nie zagraliśmy może najlepszej siatkówki, popełniliśmy sporo błędów, chwilami byliśmy za mocno rozkojarzeni, ale liczy się wygrana – krótko skwitował opiekun GTPS.

Już na samym początku meczu gorzowianie przejęli inicjatywę, po kilku akcjach prowadzili 5:2, ale chwilę później dali się zaskoczyć rywalowi i zrobiło się po 8. Na krótko, gdyż nasi siatkarze po dwóch udanych atakach Pawła Maciejewicza i dwóch błędach Olimpii ponownie odzyskali kilkupunktowe prowadzenie, lecz nie byliby sobą, gdyby zbyt szybko nie spoczęli na laurach. Goście najpierw doprowadzili do remisu 18:18, a potem wyszli na prowadzenie 20:18 i zrobiło się nerwowo. Na szczęście końcówka seta należała do gospodarzy, a decydujący punkt zdobył Krzysztof Kocik.

Podobnie było w drugiej partii, GTPS prowadził niemal przez cały czas i to chwilami wyraźnie (11:6), by w środkowej części tej odsłony dać sobie narzucić styl gry rywali. I ponownie to sulęcinianie byli bliżej wygrania partii, gdyż prowadzili już 20:18, potem 22:21, ale nie wytrzymali nerwowej walki na finiszu. Trzeba obiektywnie przyznać, że goście popełnili stanowczo za dużo prostych błędów czym ułatwili zadanie naszej drużynie.

Ostatnia partia zaczęła się inaczej, bo od kilkupunktowej przewagi Olimpii, gorzowianie gonili do stanu 9:9, potem gra szła punkt za punkt do wyniku 20:20. Końcówka seta należała do miejscowych, którzy pokazali, że są zespołem potrafiącym rozgrywać najważniejsze fragmenty poszczególnych setów. Szkoda tylko, że takie występy zdarzają im się stosunkowo rzadko.

RB

Rajbud Meprozet GTPS Gorzów - Olimpia Sulęcin 3:0 (25:22, 25:22, 25:22)

GTPS: Wagner, Maciejewicz, Paniączyk, Kocik, Markiewicz, Janas, Januszewski (libero) oraz Zborowski, Czapla