W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Luizy, Włodzmierza, Zuzanny , 11 sierpnia 2020

Stilon w drodze po awans

2013-02-26

W ostatni weekend lutego ruszyły piłkarskie rozgrywki w polskiej ekstraklasie, które z roku na rok wzbudzają coraz większe zainteresowanie kibiców. To efekt nie tylko profesjonalizacji ligowego futbolu, ale także nowoczesnych stadionów i powoli rosnącego poziomu sportowego.

medium_news_header_2976.jpg

Fani futbolu w Gorzowie jeszcze niedawno mieli okazję posmakować piłki na niezłym krajowym poziomie, kiedy to GKP występowało na zapleczu krajowej elity, a na stadion przy ul. Myśliborskiej przyjeżdżały takie firmy jak ŁKS czy Widzew Łódź, a w ramach rywalizacji pucharowej gościliśmy też Cracovię Kraków, a przede wszystkim warszawską Legię. Dzisiaj nie ma już pierwszej ligi, nie ma GKP. Mamy za to powrót do tradycji, ponieważ w rywalizacji ponownie uczestniczy Stilon. Na razie nasi piłkarze występują w czwartej lidze i zapewne jeszcze dużo wody upłynie w Warcie, zanim ponownie będziemy mogli poczuć smak wielkiej ligowej piłki. Wydaje się, że powrót na zaplecze ekstraklasy to obecnie marzenie ściętej głowy, ale w sporcie niczego nie można przesądzać z góry. Na pewno stać nasze środowisko na zbudowanie takich fundamentów nowego klubu, żeby w niedalekiej przyszłości mieć drużynę przynamniej na poziomie drugiej ligi.

– Taki założyliśmy sobie cel i krok po kroczku zmierzamy w tym kierunku – przyznaje prezes Stilonu Mariusz Stanisławski. – Kiedy przejmowaliśmy na swoje barki odpowiedzialność za kierowanie klubem założyliśmy, że w perspektywie kilku lat postaramy się doprowadzić zespół do drugiej ligi i na razie ten scenariusz realizujemy. W tym roku chcemy znaleźć się w trzeciej lidze, dalej w perspektywie dwóch, może trzech sezonów liczymy na kolejny awans. Będzie to możliwe jednak w sytuacji, kiedy pojawi się szersza pomoc ze strony lokalnego biznesu oraz władz miasta – zaznacza.

Mariusz Stanisławski, Jacek Ziemecki czy Leszek Sokołowski są to ludzie od lat zakochani w gorzowskim futbolu i to dzięki ich determinacji w ogóle możemy jeszcze rozmawiać o ligowej piłce w naszym mieście. To ci panowie po upadku GKP szybko zakasali rękawy i postanowili ratować futbol. Podjęli też kilka istotnych decyzji, z których najważniejsze to powrót do korzeni. Nie tylko poprzez zmianę szyldu i nazwy, lecz też stawianie na wychowanków klubu oraz byłych piłkarzy Stilonu, którzy z różnych powodów rozjechali się po kraju. Jak tłumaczy trener Tomasz Jeż taka polityka kadrowa niesie w sobie wiele pozytywnych elementów, gdyż od rodzimego zawodnika można spodziewać się zdecydowanie większego zaangażowania niż najemnika. Ponadto miejscowi czują przywiązanie do barw klubowych, otoczenia i kibiców.

– Dlatego naprawdę cieszę się, że coraz większą ławą do Gorzowa powracają byli nasi zawodnicy – mówi Tomasz Jeż, który przecież też wiele lat spędził w gorzowskiej bramce. – Jeżeli jeszcze do tego przybywają piłkarze o doświadczeniu ekstraklasowym to tylko może pozytywnie wpłynąć na resztę zespołu. To oni pokazują młodszym jak ważne w okresie przygotowań są treningi. Dobrym tu przykładem może być Łukasz Maliszewski, który niedawno do nas dołączył – dodaje.

Na razie musimy uzbroić się w cierpliwość i pogodzić, żę czeka nas jeszcze kilkumiesięczne oglądanie czwartej ligi. Stilonowcy przygotowują się do rozgrywek od pierwszych dni stycznia. Zajęcia ogólnorozwojowe i typowo piłkarskie przeplatają licznymi grami sparingowymi. Rundę wiosenną rozpoczną od mocnego uderzenia, gdyż 16 marca, o godzinie 15.30, na murawie stadionu przy ul. Myśliborskiej pojawi się lider rozgrywek - Formacja Port 2000 Mostki. Gorzowianie tracą do nich dwa punkty, dlatego ewentualne zwycięstwo pozwoli wysforować się na czoło tabeli. Rywalizacja tych dwóch drużyn w całej rundzie rewanżowej powinna być emocjonująca, ponieważ obie zdecydowanie przewodzą w tabeli mając miażdżącą przewagę nad trzecim zespołem. Dla przypomnienia podam, że Formacja ma w dorobku 41 punktów, Stilon o dwa mniej, a Błękitni Lubno zaledwie 27 pkt. To jest przepaść, dlatego już dzisiaj wielu ekspertów nie ma wątpliwości, że awans do trzeciej ligi uzyskają Formacja i Stilon. Pytanie tylko, która drużyna uczyni to bardziej efektownie i wygra całe rozgrywki.

– Oczywiście póki piłka jest w grze nie można mieć pewności, że się awansowało. Z drugiej strony posiadamy tyle atutów, po grach sparingowych widzę, że zawodnicy są w dobrej dyspozycji, dlatego ze spokojem podchodzę do meczów rewanżowych. Postaramy się nie tylko szybko zapewnić sobie awans, ale także wygrać całą ligę ze względów prestiżowych – stwierdza na koniec Tomasz Jeż.

(mad)