W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Augusta, Saturnina, Urbana, 31 października 2020

Piłkarze Stilonu ruszają po trzecią ligę, a młodzież uczy się po holendersku

2013-04-11

Po miesięcznym oczekiwaniu piłkarze Stilonu wreszcie wybiegną w sobotę na boisko, żeby rozpocząć rywalizację w rewanżowej rundzie rozgrywek IV ligi. Na początek nasz zespół podejmie Polonię Słubice, z którą zagra o godzinie 16.00.

medium_news_header_3413.jpg

Łukasz Maliszewski, Robert Kozioła, Mariusz Stanisławski, Jacek Ziemecki i Tomasz Jeż powoli myślą już o trzeciej lidze i dalszym rozwoju piłkarstwa młodzieżowego w Stilonie

Fot. Robert Borowy

 

- Każdego rywala szanujemy, ale oczywiście z każdym chcemy wygrać – mówi trener gorzowian Tomasz Jeż. – Polonia nie położy się przed nami, zespół pod wodzą nowego szkoleniowca zapewne będzie chciał pokazać się z jak najlepszej strony. My jednak mamy własne cele. Nie tylko chcemy dopełnić formalności i awansować do trzeciej ligi, ale już myślimy o budowaniu sportowej formy na rundę jesienną. Szkoda tylko, że brakuje nam odpowiednich warunków. To wstyd, że w wojewódzkim mieście nie ma praktycznie boisk piłkarskich, nie wspominając choćby o jednym ze sztuczną nawierzchnią. W Zielonej Górze zdążono już jedną taką murawę zniszczyć a my wciąż tylko o niej marzymy – nie kryje rozczarowania.

Stilon do rundy rewanżowej przystępuje w jeszcze silniejszym składzie niż grał jesienią. Do zespołu powrócił między innymi Łukasz Maliszewski, który jeszcze niedawno występował w ekstraklasowej Koronie Kielce.

- Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej – mówi Łukasz. – Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony organizacją klubu, gdyż pod wieloma względami wcale nie ustępuje on tym grającym w najwyższej klasie rozgrywek. Oczywiście w Stilonie brakuje pieniędzy na przykład na obozy, w Gorzowie nadal jest kiepska baza sportowa, ale z drugiej strony byłem pozytywnie zaskoczony podejściem do swoich obowiązków piłkarzy, którzy nie bacząc na trudności z dużym zaangażowaniem przygotowywali się do sezonu. Jeżeli chodzi o mnie, często spotykam się z pytaniem, dlaczego zdecydowałem się na powrót do Stilonu, skoro występuje on tak nisko? Czasami warto zrobić dwa kroki do tyłu, żeby na nowo ostro pójść do przodu. Wierzę, że zaraz będzie tu trzecia liga, a w kolejnym roku może już druga… - zamarzył.

Gorzowianie, podobnie jak inne drużyny, sezon mieli zainaugurować w połowie marca, ale przedłużająca się zima oraz oddany przez Koronę Kożuchów walkower spowodował, że nasza drużyna rewanże zaczyna nominalnie od piątej wiosennej kolejki. W oczekiwaniu na start niebiesko-biali rozegrali 14 sparingów zamiast planowanych dziewięciu. – Musieliśmy coś robić, chwilami sparingi były zwoływane z dnia na dzień. Dodatkowym naszym problemem był brak treningów i gierek kontrolnych na murawie stadionu przy ul. Olimpijskiej, bo nie chcieliśmy jej zniszczyć – dodał trener Stilonu, a prezes Mariusz Stanisławski podziękował pracownikom OSiR-u za przygotowanie płyty na sobotni pojedynek.

Sportowo Stilon jest bardzo dobrze przygotowany do rozgrywek, podobnie organizacyjnie. Jak powiedział wiceprezes klubu, Jacek Ziemecki, budżet na rundę wiosenną został już dopięty. – W tej chwili prowadzimy rozmowy ze sponsorami już pod kątem przygotowania budżetu na grę w trzeciej lidze. Potrzebujemy na sezon minimum pół miliona złotych, a jeżeli chcemy zbudować drużynę, która od razu mogłaby powalczyć w czołówce ligi to powinniśmy mieć około 800 tysięcy złotych – wylicza.

Jeżeli chodzi o informacje dla kibiców pragnących odwiedzać stadion podczas meczów Stilonu to najważniejsza zapewne dotyczy cen biletów. Jednorazowy kosztuje 7 zł, natomiast karnet na dziewięć meczów to wydatek 45 złotych. Klub wprowadza też karnety tzw. VIP, upoważniające do zasiadania na trybunie krytej. Jej cena to 100 zł. Ci kibice, którzy mieli jesienią karnety i nie mogli obejrzeć spotkania z Piastem Czerwieńsk (odbył się przy zamkniętych trybunach) otrzymają rekompensatę w postaci bezpłatnego wejścia na najbliższy pucharowy mecz Stilonu na własnym stadionie.

Na koniec dodajmy jeszcze, że Stilon coraz mocniej stawia na szkolenie młodzieży. W tej chwili w klubie jest 14 grup szkoleniowych, w sumie trenuje około 500 chłopców. Koszt ich utrzymania to 400 tysięcy złotych. Dotacja z miasta wyniosła zaledwie 134 tysiące, resztę pokrywają rodzice i sponsorzy.

- Niedawno miałem przyjemność być na stażu w Ajaksie Amsterdam i  teraz nasze szkolenie opieramy na programie tego słynnego klubu – mówi Robert Kozioła, asystent trenera Jeża oraz opiekun jednej z grup młodzieżowych. –  Nie kryję, że chcemy równać do najlepszych szkół piłkarskich w Polsce. W każdym roczniku, poza najmłodszym, mamy swoją drużynę, lecz boję się, że w dalszym rozwoju sportowym na przeszkodzie może nam stanąć brak bazy. Mamy ogromne problemy z korzystania nawet z orlików, nie mówiąc oczywiście o normalnych płytach, których w Gorzowie brakuje. A dodam, że zainteresowanie dzieciakami piłką bardzo mocno wzrosło po ubiegłorocznym EURO. I widzimy to nie tylko po tym, jak do nas się zgłaszają się dzieciaki, ale również do innych gorzowskich klubów – kończy.

Robert Borowy