W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Filipa, Halki, Melanii , 22 października 2017

Ślęza Wrocław znowu przeszkodą nie do pokonania

2017-10-07

Klątwa Ślęzy Wrocław nadal trwa. Piłkarze Stilonu nie wygrali z tą drużyną od 21 lat i jeszcze poczekają.

medium_news_header_19815.jpg

W sobotnim meczu trzeciej ligi podopieczni trenera Adama Gołubowskiego mieli wielką ochotę przełamać złą passę, ale ponownie się nie udało. Mecz, który odbył się przy pustych trybunach został rozegrany dodatkowo w kiepskich warunkach atmosferycznych. Goście od początku spotkania skupili się głównie na obronie, a już po meczu przyznali, że byliby zadowoleni nawet z remisu.

Stilon, choć miał optyczną przewagę, nie potrafił skonstruować zbyt wiele ciekawych akcji. Do tego w 28 minucie wrocławianie przeprowadzili szybką akcję, po której Mateusz Kluzek, pomimo obecności kilku naszych piłkarzy, zdołał umieścić piłkę w siatce. Tuż przed przerwą efektownym strzałem z pierwszej piłki popisał się Alan Błajewski i mieliśmy remis 1:1.

Po zmianie stron gorzowianinie mocno parli na bramkę rywala, bardzo chcąc strzelić rozstrzygającego gola. Wielokrotnie byli tego bliscy, ale brakowało precyzji, chwilami sportowego szczęścia. Niestety, w 88 minucie sędzia dopatrzył się faulu w polu karnym i podyktował rzut karny dla Ślęzy. Krystian Paszkowski obronił co prawda uderzenie Macieja Firleja, ale był już bez szans przy dobitce Tobiasza Jarczaka. I zamiast chociaż skromnego jednego punktu stilonowscy nie wywalczyli żadnego.

(r)

Stilon Gorzów – Ślęza Wrocław 1:2 (1:1)

Bramki: Błajewski (45.) – Kluzek (28.), Jarczak (88.)

Stilon: Paszkowski – Pawłowski, Ogrodowski (41. Brzytwa), Kaczmarczyk, Łaźniowski – Błajewski (85. Rymar), Flis, Świtaj (77. Dikof), Lisowski, Maliszewski – Drame (59. Enjo).