W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Jarosława, Konrada, Selmy , 21 kwietnia 2019

 Bayern i Lewy na żywo na Allianz Arenie

2019-03-15

Zobaczyć wielki Bayern, grający na imponującym stadionie, a do tego w składzie z Robertem Lewandowski, to punkt obowiązkowy i wielka przyjemność w czasie wizyty w Monachium.

medium_news_header_24260.jpg

Uzyskanie biletów na spotkania Bayernu w Bundeslidze oraz na mecze europejskich pucharów nie jest łatwe, gdyż zazwyczaj już przed rozpoczęciem sezonu bilety są wykupione przez członków klubu. Pod koniec grudnia 2018 stałem się jednak szczęśliwym posiadaczem biletu na marcowy mecz Bayernu z VfL Wolfsburg przy wydatnej pomocy rodziny i mogłem spokojnie zaplanować wizytę w Bawarii.

Najtańsze bilety na miejsca stojące kosztują na mecze ligowe 15 euro, a kolejne kategorie cenowe to 35, 45, 60 i 70 euro. Na mecze w Lidze Mistrzów cena biletów oczywiście jest wyższa i nie ma na takie mecze biletów na miejsca stojące.  Allianz Arena, jeden z największych i najnowocześniejszych stadionów w Europie, znajduje się poza miastem, a można tam wygodnie dojechać autostradą. Warto jednak wybrać się wcześniej, aby uniknąć korków i znaleźć spokojnie miejsce parkingowe. Z centrum Monachium można również dotrzeć, pod sam stadion, linią metra numer 6. Dojście z wielopoziomowego parkingu oraz stacji metra pod bramy stadionu zajmuje około 15 minut. Z daleka widać charakterystyczną sylwetkę stadionu, który właśnie ze względu na swój kształt potocznie zwany jest „pontonem” Przed wejściem na stadion można spotkać wielu tzw. koników, którzy oferują bilety na mecz i jest to ostatnia szansa dla tych, którzy nie mają biletów.

Jestem przed bramami stadionu na 1,5 godziny przed pierwszym gwizdkiem sędziego, a tłum kibiców przed bramkami kontrolnymi i tak już jest spory. Każdy widz musi być przeszukany przez stewardów tej samej płci, co on sam.  Przejście przez kontrolę na bramkach jest dla mężczyzn dość szybkie, a trochę dłużej w kolejce czekały panie z powodu zbyt małej ilości kontrolujących tej samej właśnie płci. Obok kibiców Bayernu przechodzą także fani z Wolfsburga, a jedni i drudzy razem pozują do wspólnych zdjęć, oczywiście z piwem. Co do piwa to przed wejściem na stadion zauważyłem kilkanaście plastikowych skrzynek, a w nich właśnie puste już butelki po piwie. W ten sposób niektórzy mogą sporo zarobić, oddając później butelki w sklepie, a warto zaznaczyć, że liczba kibiców na każdym spotkaniu Bayernu to 75 tysięcy.

Allianz Arena posiada trzy poziomy trybun i trzeba przyznać, że widok z każdego miejsca jest imponujący i jak zwykle ten pierwszy moment ujrzenia murawy oraz trybun jest ekscytujący. Wykorzystując czas do rozpoczęcia spotkania spokojnie przespacerowałem się po stadionie, choć trzeba przyznać, że zdarzało się, że na najniższą trybunę tuż przy murawie, ochroniarze nie wpuszczali, bez odpowiedniego biletu. Ważną informacją dla kibiców jest to, iż na Allianz Arenie nie kupimy piwa, bawarskiej kiełbaski czy precla za pieniądze, a należy szukać punktu, w którym można zakupić plastikową kartę, niezbędną do zrobienia zakupów. Sami wybieramy, na jaką kwotę mamy sobie naładować kartę tzw. ArenaCard, aby nie być potem zaskoczonym przy kasie. Nikt, więc z kibiców nie martwi się o drobne kwoty i nie ma problemu także z wydawaniem reszty przez sprzedawców, w ten sposób znacznie oszczędzany jest czas kupujących. Kolejki po piwo spore, a wielu kibiców ma w rękach kubki z tym trunkiem, oczywiście z herbem klubu i jego piłkarzami. Kubków nikt nie wyrzuca i nie zobaczymy ich w koszach czy gdzieś porozrzucanych między krzesełkami, a wynika to z tego, iż za każdy kubek pobierana jest kaucja w wysokości 2 euro.  Cena półlitrowego chmielowego napoju wynosi 4,40 euro, a do tego trzeba dodać wspomnianą kaucję.

Do rozpoczęcia meczu pozostało 45 minut i jako pierwsi wychodzą na rozgrzewkę trzej bramkarze Bayernu z Manulem Neuerem na czele oraz trener odpowiedzialny za golkiperów. Po kilku minutach przy gwizdach publiczności pojawiają się zawodnicy gości, a tuż po nich przy ogromnym aplauzie piłkarze Bayernu. Stadion coraz bardziej się zapełnia i wkrótce nie można już zobaczyć na trybunach potężnego znaku klubu oraz napisu Bayern München. Widoczność z górnej trybuny bardzo dobra, a dodatkowo można wszystko zobaczyć na dwóch potężnych, bo liczących 200 metrów kwadratowych ledowych ekranach. Moją uwagę zwróciła potężna trybuna VIP, która długo jest pusta i ostatecznie zapełniła się dopiero po prezentacji obu ekip.

Coraz bliżej do rozpoczęcia spotkania, które okrzyknięto hitem kolejki, gdyż rywal z Wolsburga miał ostatnio dobrą passę i plasował się wysoko w tabeli. Tuż przed pierwszym gwizdkiem kibice Bayernu odśpiewali swój hymn i po chwili głośno dopingowali swoich ulubieńców. Główny doping odbywa się na południowej trybunie, a więc tam gdzie są miejsca stojące. Sporo flag i bębnów oraz praktycznie stały doping przez całe spotkanie rozbrzmiewał z tej właśnie strony. Nad trybuną najbardziej zagorzałych kibiców Bayernu mam swoje miejsce i czekam na rozpoczęcie spotkania. Przed meczem jeszcze miła uroczystość z okazji 75 urodzin legendarnego bramkarza Bayernu Seppa Maiera, którego starsi kibice futbolu w Polsce powinni pamiętać ze słynnego meczu „na wodzie” między Polską a RFN w ramach Mistrzostw Świata w roku 1974.

Wybiła 15.30 i rozpoczął się spektakl na imponującym stadionie przy 75 tys. kibiców. W ekipie monachijczyków od pierwszych minut oczywiście Robert Lewandowski, który już w pierwszej akcji mógł zdobyć bramkę. Ostatecznie uczynił to pół godziny później jeszcze w pierwszej połowie, po której mistrz Niemiec prowadził 2:0. Przerwa, a w niej jeszcze większe kolejki do punktów spożywczych i jeszcze większe do toalet. Po przerwie piłkarze Bayernu nie zwalniali tempa i zaaplikowali rywalom kolejne bramki. Swoją drugą bramkę dołożył do końcowego wyniku Lewandowski, a świetnie asystował mu Franck Ribery. Każda bramka była fetowana przez kibiców, a nazwisko strzelca za każdym razem trzy razy powtarzane było przez spikera i fanów. Kibice bez problemu głośno skandowali imię i nazwisko kapitana polskiej reprezentacji. Do tego liczne powtórki na potężnych telebimach, spora liczba statystyk, ale także reklam oraz w przypadku bramki na innych boiskach Bundesligi, specjalna informacja o strzelcu i wyniku tego meczu.

Ostatecznie mecz kończy się wysokim zwycięstwem Bayernu 6:0, a nieliczna grupka kibiców z Wolfsburga pożegnała swoich zawodników ogromnymi gwizdami. Natomiast piłkarze mistrza Niemiec przed trybuną południową fetowali przez kilka minut wraz z kibicami wysokie zwycięstwo ligowe, które pozwoliło im wskoczyć na pierwsze miejsce w tabeli. Natomiast dla naszego reprezentanta był to szczególny dzień, gdyż Lewandowski dzięki dwóm bramkom w meczu z Wolfsburgiem, stał się najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii Bundesligi. Jego licznik bramek w Bundeslidze osiągnął po tym meczu liczbę 197, a chwilę po meczu Lewandowski jeszcze na płycie boiska udzielał pierwszych wywiadów. Kibice zaczęli świętować jeszcze na stadionie, a punkty z piwem oraz kiełbaskami nadal przeżywały oblężenie.

Przed meczem oraz w jego trakcie Allianz Arena podświetlona była na biało, lecz kilkanaście minut po spotkaniu, już przy moim wyjeździe z parkingu zmieniła kolor na czerwony, czyli w barwach Bayernu. Wcześniej, gdy współgospodarzem obiektu był inny monachijski klub -TSV 1860 i rozgrywał swój mecz, to stadion podświetlony był na niebiesko. Jednak od kilku lat jedynym właścicielem stadionu jest Bayern, stąd zmiana kolorystyki krzesełek ( wcześniej były w szarym kolorze), które są w barwach czerwono-białych i potężny herb na jednej z trybun. Dla Bayernu mecz ligowy z Wolfsburgiem był próbą generalną przed meczem Ligi Mistrzów z Liverpoolem, który odbył się cztery dni później i zakończył ostatecznie przygodę Lewandowskiego i jego klubu z tymi rozgrywkami w tym sezonie.

PD

1.jpg
3.jpg
4.jpg
5.jpg
6.jpg
7.jpg