W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Darii, Mateusza, Wawrzyńca , 21 września 2019

Czas skończyć z pompowaniem balonika

2019-07-30

W spotkaniu sparingowym Stilonu Prosuppoort z Falubazem Zielona Góra ponownie w drużynie niebiesko-białych zaprezentował się Mateusz Ogrodowski. 

medium_news_header_25390.jpg

W ostatnim sezonie reprezentował on barwy drugoligowych Błękitnych Stargard, gdzie rozegrał 20 spotkań.

- W Stargardzie nie chciałem zostać, nie było też tam woli przedłużenia kontraktu, miałem natomiast kilka propozycji z innych klubów. Praktycznie doszedłem do porozumienia z jednym z klubów z trzeciej ligi, ale ostatecznie w ostatniej chwili nic z tego nie wyszło i postanowiłem zostać w Gorzowie. Nie traktuję tego, jako swojej porażki, tu mamy fajny, młody zespół, który sprawi wiele niespodzianek w lidze – powiedział Mateusz Ogrodowski.

Zawodnik odniósł się do poziomu rozgrywek, jaki prezentują drużyny na poziomie drugiej ligi.

- Porównując do trzeciej ligi, gdy występowałem w Stilonie, to w drugiej lidze z pewnością jest inna otoczka organizacyjna. Są lepsze stadiony, na trybunach jest więcej kibiców. Między tymi poziomami nie ma jednak jakiegoś ogromnego przeskoku i wielkich różnic, chociaż było kilka drużyn w drugiej lidze, które grały dobrą piłkę - tłumaczy Ogrodowski.

Ogrodowski, który dysponuje bardzo dobrymi warunkami fizycznymi, jest niewątpliwie sporym wzmocnieniem kadry trenera Kamila Michniewicza i będzie jednym z filarów defensywy. Z ostrożnością jednak wypowiada się o szansach Stilonu Prosupport w rozgrywkach czwartej ligi.

- Trzeba skończyć z pompowaniem balonika, a starać się w każdym meczu walczyć o trzy punkty i poprzez wyniki zobaczymy, gdzie będzie nasze miejsce. O awansie nie mówimy głośno, chociaż nie ukrywam, że dobrze byłoby, gdyby znowu trzecia liga zagościła w Gorzowie. Skupiamy się jednak na ciężkiej pracy i zostawiamy z tyłu głowy dywagacje o awansie - dodał Ogrodowski.

W kadrze Stilonu Prosupport Ogrodowski spotkał wielu starych znajomych, z którymi grał już na różnych poziomach rozgrywkowych.

- Jest teraz w kadrze wielu młodych zawodników, których jak odchodziłem do Stargardu, pamiętam z treningów, ale trzon drużyny został praktycznie ten sam. Jest Krzysztof Kaczmarczyk, Rafał Świtaj, Łukasz Maliszewski, Filip Wiśniewski, z którymi wiele sezonów występowałem w jednej drużynie - zakończył obrońca Stilonu Prosupport.

Przemysław Dygas