W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Ambrożego, Florentyny, Gawła , 16 października 2019

Historyczne zwycięstwo Warty w derbach

2019-09-29

W piłkarskich derbach Gorzowa Stilon Prosupport przegrał na własnym stadionie z Wartą Gorzów 0:1.

medium_news_header_25887.jpg

Było to pierwsze ligowe zwycięstwo warciarzy nad lokalnym rywalem w XXI wieku. Jak przystało na derby mecz był zacięty i emocjonujący, a piłkarze walczyli na murawie przy stale padającym deszczu. W pierwszej połowie inicjatywę posiadał Stilon, ale nie stwarzał sobie bramkowych sytuacji. Warciarze natomiast groźnie kontratakowali i zagrażali bramce gospodarzy po strzałach Dawida Ufira i Dominika Siwińskiego. W 32 minucie Damian Szałas zagrał w środku pola do Ufira, który popędził w stronę pola karnego mijając dwóch obrońców Stilonu, a następnie oddał strzał z 16 metrów, a piłka po rykoszecie wylądowała w bramce rozpaczliwie interweniującego Piotra Bukowskiego. Utrata bramki nie podziałała mobilizująco na zawodników Stilonu, którzy nie mogli zagrozić w pierwszej połowie bramce Witalija Czyżykowa.

Tuż po przerwie od 52 do 54 minuty podopieczni Pawła Wójcika mieli trzy okazje do podwyższenia prowadzenia. Najpierw po szybko i sprytnie wykonanym rzucie wolnym Adrian Gołdyn nie pokonał z kilku metrów Bukowskiego, a po chwili po błędach defensorów gospodarzy, bliscy szczęścia byli Michał Przybyła oraz Sebastian Surmaj. W odpowiedzi Adrian Nowak z rzutu wolnego uderzył celnie, ale Czyżykow sparował piłkę w stronę linii autowej. Po chwili Paweł Świerczyński wprowadzony za Kamila Ograbka minimalnie chybił po uderzeniu głową z kilku metrów. W 62 minucie prostopadle w pole karne zagrał Szałas, a do piłki dopadł Paweł Posmyk, którego strzał w ostatniej chwili wybił na rzut rożny Krzysztof Kaczmarczyk. Posmyk ponownie stanął przed szansą w 76 minucie, ale jego strzał głową minimalnie minął słupek bramki Stilonu. W ostatnim kwadransie trwało prawdziwe oblężenie pola karnego Warty, a najbliżej wyrównania był Myrosław Taranenko, którego strzał głową z kilku metrów trafił w poprzeczkę. Pod bramką Czyżykowa już do końca meczu stale dochodziło do groźnych sytuacji w wykonaniu niebiesko-białych, lecz piłka nie znalazła drogi do siatki. Grający wyjątkowo w żółto-niebieskich strojach piłkarze trenera Wójcika mogli cieszyć się z derbowej wygranej.

- Wynik cieszy, a na uwagę zasługuje doping kibiców Warty i Stilonu, którzy spisali się fantastycznie. To jest przełomowa chwila, gdyż na trybunach pojawili się w zorganizowanej grupie nasi kibice i głośno nas wspierali. Są to ważne punkty dla nas i cieszymy się bardzo, że wygraliśmy na Olimpijskiej. Moi zawodnicy wykonali ciężką pracę i teraz otrzymali dwa dni zasłużonego odpoczynku – powiedział po meczu trener Warty Paweł Wójcik.

- Z pewnością jesteśmy rozczarowani, gdyż chcemy u siebie zawsze wygrywać i nie o to chodzi, że graliśmy dziś z Wartą czy z inną ekipą. W każdym meczu chcemy walczyć o pełną pulę i dziś nam się to nie udało. Szkoda, bo zadecydowało 15 minut pierwszej połowy, gdy w pewnym momencie przestaliśmy kontrolować środkową strefę, a Warta to wykorzystała i zdobyła bramkę. W drugiej połowie sytuacji było dla nas sporo, ale bramka rywali była jak zaczarowana. Szkoda tego, bo z przebiegu gry nie zasłużyliśmy na porażkę – stwierdził rozczarowany Kamil Michniewicz.

Przemysław Dygas

Stilon Prosupport – Warta 0:1 (0:1)

Bramka: Dawid Ufir (32)