W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Ambrożego, Florentyny, Gawła , 16 października 2019

Stworzył się tu bardzo dobry zespół

2019-10-01

Rozmowa z Wiktorem Wittem, obrońcą Warty Gorzów

medium_news_header_25914.jpg

Warta pokonała w derbach Gorzowa Stilon. Było to zasłużone zwycięstwo?

- Według mnie tak, z przebiegu całego spotkania byliśmy lepsza drużyną. O wiele wcześniej mogliśmy zamknąć ten mecz, gdyż mieliśmy sporo sytuacji do strzelenia drugiej i trzeciej bramki. W końcówce było trochę nerwów, ale ostatecznie dowieźliśmy wygraną do końca i z tego się bardzo cieszymy. 

- Wygrana z bezpośrednim rywalem i to na jego boisku przybliża Was znacznie do awansu?

- Zdecydowanie nie, każdy mecz traktujemy tak samo, choć wiadomo, że to były derby i kibice oraz zawodnicy czekali na ten mecz. Stilon miał swoją serię zwycięstw, fajnie zagrał w Pucharze Polski, mieliśmy szacunek dla rywala, ale wiedzieliśmy, na co nas stać i byliśmy pewni swoich umiejętności. Cały czas jednak musimy zachować koncentrację, gdyż przed nami nadal wiele spotkań w lidze.

- Jak ocenisz rozgrywki czwartej ligi, w których jesteście do tej pory niepokonanym zespołem?

- Są zespoły  lepsze i są zespoły gorsze w tej lidze. Ogólnie poziom jest niższy niż w trzeciej lidze, gdzie przede wszystkim przeciwnik wykorzystywał najmniejsze nasze błędy. W czwartej lidze nawet, jeśli popełniamy jakiś błąd, to wiemy, że mamy  na tyle umiejętności i czasu, aby to nadrobić. My, jako zespół spokojnie prezentujemy poziom trzecioligowy, oby  to utrzymało się do końca rozgrywek i abyśmy w maju czy czerwcu świętowali awans do trzeciej ligi.

- W czerwcu, po spadku Warty, pożegnałeś się już z drużyną, ale jednak po kilku tygodniach postanowiłeś wrócić do Gorzowa. Dlaczego zmieniłeś decyzję?

- Porozmawiałem z prezesem oraz z trenerem Wójcikiem. Przedstawiono mi fajny pomysł na ten sezon i tak naprawdę wystarczył mi jeden dzień rozmów na podjęcie decyzji. Postanowiłem nadal reprezentować barwy Warty, stworzył się tu bardzo dobry zespół, co widać na boisku. Wierzymy w to, co robimy i realizujemy pomysły trenera na boisku.

- W trzeciej lidze byłeś wyróżniającym się obrońcą Warty i Twoja gra musiała być zauważona przez skautów z wyższych lig. Miałeś jakieś propozycje zmiany barw klubowych? 

- Były propozycje z klubów drugiej ligi oraz  z czołówki trzeciej ligi wielkopolskiej. Wspólnie  jednak, od niedawna z żoną, zdecydowaliśmy, że lepiej będzie jak będę bliżej Poznania, gdzie na co dzień mieszkam. Dojeżdżam do Gorzowa na treningi, tak też było w trzeciej lidze. Doszliśmy do porozumienia z klubem i nie żałuję tej decyzji. 

Przemysław Dygas