W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Jaromira, Augustyna, Ingi , 28 maja 2020

Kilka pomysłów na dokończenie sezonu

2020-03-24

W dobie pandemii koronawirusowej wszystkie mniej istotne sprawy, w tym sportowe, zeszły na dalszy plan.

medium_news_header_27266.jpg

To naturalne, ale środowisko sportowe nie zapadło się pod ziemię i próbuje snuć plany na najbliższą przyszłość z nadzieją, że rok nie jest jeszcze stracony. Nikt tak naprawdę nie jest jednak w stanie dzisiaj stwierdzić, kiedy pojawi się możliwość powrotu na areny sportowe, w tym piłkarskie boiska. Z wielu powodów ta niepewność kiepsko wpływa na działaczy, zawodników, trenerów czy kibiców. Pojawiają się bowiem liczne dodatkowe pytania, na które trzeba będzie prawdopodobnie niebawem poszukać konkretnych odpowiedzi. Jedno z takich pytań dotyczy rozstrzygnięcia rywalizacji w niższych ligach, choćby w naszej czwartej lubuskiej?

Co zrobić, jeżeli nie będzie warunków na dokończenie sezonu? Jak wiemy, piłkarzom lubuskiej czwartej ligi udało się rozegrać połowę meczów. Każda z drużyna ma za sobą rozegranych po 15 spotkań, a przed sobą kolejnych 15 rewanżowych. Już w tej chwili szanse na rozegranie pełnego sezonu zmalały do minimum. Dlatego Polski Związek Piłki Nożnej 12 marca przyjął uchwałę, w której czytamy m.in. ,,w sytuacji, gdy decyzja właściwych władz administracyjnych skutkować będzie brakiem możliwości rozgrywania oficjalnych meczów piłkarskich na terytorium Polski lub części jej terytorium, rozgrywki mogą zostać zakończone pomimo nierozegrania wszystkich zaplanowanych meczów, na podstawie decyzji Zarządu PZPN, Komisji ds. Nagłych PZPN lub Zarządów Wojewódzkich Związków Piłki Nożnej’’.

W uchwale dalej czytamy, że jako kolejność drużyn w końcowej tabeli rozgrywek sezonu 2019/2020 przyjmuje się kolejność drużyn w tabeli po ostatniej rozegranej kolejce rozgrywek. Za ostatnią rozegraną kolejkę rozgrywek przyjmuję się tę, w ramach której zostały rozegrane wszystkie zaplanowane mecze.

Z chwilą, kiedy podejmowano tę uchwałę sytuacja w kraju czy szerzej w Europie nie wydawała się jeszcze tak groźna jak obecnie. Każdy kolejny dzień nie sprzyja dyskusji, ale o niektórych propozycjach, jakie pojawiły się w środowisku piłkarskim warto wspomnień. Oczywiście realizacja choćby jednej z nich będzie miała rację bytu w sytuacji, kiedy pojawi się szansa powrotu na boiska, lecz pozostanie zbyt mało czasu na rozegranie wszystkich kolejek. Jak zachęca wiceprezes PZPN Andrzej Padewski, warto podzielić wszystkie tabele od trzeciej ligi w dół na dwie grupy, wzorem PKO Ekstraklasy i wtedy spróbować dokończyć rozgrywki. Zespołom pozostanie wówczas do rozegrania o połowę meczów mniej (w przypadku naszej czwartej ligi byłoby to po siedem spotkań). Z taką samą propozycją nieco wcześniej wyszedł trener piłkarzy Stilonu Prosupport Kamil Michniewicz.

- Myślę, że rozgrywki piłkarskie nie wrócą wcześniej jak w połowie kwietnia. By uratować ten sezon może warto iść tropem modelu ekstraklasy? Od razu podział: grupa mistrzowska i grupa spadkowa. Każdy gra 7 meczów i przede wszystkim ma szansę jeszcze powalczyć na boisku – napisał kilka dni temu na twitterze.

Ile potrzeba byłoby czasu na rozegranie tych siedmiu serii spotkań? Można grać dwa razy w tygodniu, co oznacza, że w optymalnym wariancie wystarczy miesiąc. Jeżeli więc pojawi się zielone światło na powrót na boiska najpóźniej na przełomie maja i czerwca, to ten wariant jest bardzo sensowny i sportowo sprawiedliwy. Jeżeli tego czasu będzie jeszcze mniej, to pozostaje jeszcze pomysł rozegrania turnieju play off być może nawet w mniejszej w grupie, z udziałem czterech najlepszych zespołu po rundzie jesiennej. Podobnie o trzymanie. Mogłoby odbyć się to w ciągu tygodnia, przykładowo w pierwszej połowie lipca. Chodzi o to, żeby starać się w miarę możliwości, rozstrzygnąć wszystkie kwestie, szczególnie awansów i ewentualnie spadków na boiskach, a nie decyzją administracyjną.

Przypomnijmy, że na razie liderem naszej czwartej ligi jest Warta Gorzów z dorobkiem 40 punktów. O trzy punkty za nimi znajduje się Stilon Prosupport, a trzecia Carina Gubin traci do lidera sześć punktów.

Robert Borowy