W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Bogumiła, Eweliny, Mirosława , 26 lutego 2021

Olimp postraszył tylko na początku

2021-02-13

W dwunastym meczu w sezonie szczypiorniści TL Ubezpieczenia Stali Gorzów odnieśli dziewiąte zwycięstwo.

medium_news_header_29702.jpg

Podopieczni trenera Oskara Serpiny nie mieli większych problemów z pokonaniem przedostatniej drużyny w tabeli, Olimpu Grodków 34:23. Trener gorzowian ponownie musiał obserwować spotkanie z daleka od zespołu, gdyż pokutuje wciąż za czerwoną kartkę, którą zobaczył jeszcze we Wrocławiu, kiedy to podczas meczu z tamtejszą Ślęzą nie zgodził się z decyzję sędziów i kopnął butelkę z wodą.

- Bardzo źle się czuję w takiej sytuacji, kiedy muszę stać gdzieś na wysokości trybun, z dala od drużyny – przyznał.

Na szczęście brak trenera w pobliżu nie wpłynął negatywnie ani przed dwoma tygodniami w Poznaniu, gdzie nasi wygrali ciężki mecz z Grunwaldem, ani teraz, gdy ich rywalem był Olimp.

Mecz zaczął się zaskakująco, bo od dwóch trafień gości. Najpierw drogę do bramki znalazł Janusz Wandzel, po chwili to samo uczynił najskuteczniejszy gracz Olimpu Patryk Rogaczewski. W odpowiedzi dwukrotnie do siatki piłkę posłał Mariusz Stupiński, ale przyjezdni wcale nie odpuszczali. W 11 minucie ponownie wyszli na dwubramkowe prowadzenie 5:3. Pięć minut później prowadzili ostatni raz 6:5.

Od tego momentu żarty się skończyły. Na 6:6 wyrównał Bartosz Starzyński, a potem trzy gole z rzędu zdobył Aleksander Kryszeń. Potem swoje kilka minut miał Wiktor Bronowski, który poszedł w ślady Kryszenia, zaś w końcówce pierwszej połowy popis strzelecki oglądaliśmy w wykonaniu Stupińskiego.

Druga połowa przebiegała pod pełną kontrolą gospodarzy. Jedynie na jej początku goście poderwali się do walki, minimalnie zmniejszyli straty, ale trwało to krótko, bo już w 43 minucie stalowcy mieli osiem bramek przewagi (21:13). Potem zwiększyli ją jeszcze o parę goli i ostatecznie zwyciężyli pewnie.

RB

TL UBEZPIECZENIA STAL GORZÓW – OLIMP GRODKÓW 34:23 (15:10)

Stal: Marciniak, Nowicki - Stupiński 8, Kryszeń 8, Bronowski 5, Starzyński 3, Dzieciątkowski 3,  Kłak 2, Pietrzkiewicz 2, Gałat 1, Szembek 1, Renicki 1, Pedryc, Gintowt,  Droździk i Malarek.