W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Kultura »
Celiny, Ireneusza, Niny , 15 grudnia 2018

Uwieczniały portrety, pejzaże, architekturę i coś więcej

2015-05-08

Zdjęcia pokazane na dwóch wystawach w dwóch galeriach mają ten sam walor – są wysmakowane, eleganckie i inne niż te, które robią współcześni artyści.

medium_news_header_11253.jpg

 No i wyszły z rąk dwóch niepospolitych kobiet przez wiele lat związanych w gorzowską fotografią.

- Te wystawy są obchodami 60-lecia Gorzowskiego Towarzystwa Fotograficznego – tłumaczy Marian Łazarski, prezes GTF. Chodzi o wystawę Władysławy Nowogórskiej, którą można oglądać w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Zbigniewa Herberta oraz o wystawę ś.p. Janiny Trojan w Małej Galerii GTF przy ul. Chrobrego.

Stilonowska kronikarka

Władysława Nowogórska nie przepada, kiedy obecnie ją się fotografuje. – Trzeba to było robić przynajmniej 20 lat wcześniej – żartuje, jednak do zdjęcia staje. Ale jak większość fotografów zdecydowanie bardziej woli sama uwieczniać rzeczywistość, niż być uwiecznianą.

Władysława Nowogórska mieszka w Gorzowie od 1945 roku. Przez 40 lat pracowała w Stilonie i dokumentowała życie największego zakładu pracy w mieście. Od 1962 roku jest członkinią GTF, od 1978  roku jest członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików. Jej zdjęcia drukowały „Ziemia Gorzowska” i „Stilon”.

Do jej najbardziej znanych cykli należą studia nad architekturą barokową, fotografowała między innymi budynki seminarium w Paradyżu.

Władysława Nowogórska ma na koncie udział w bardzo wielu wystawach oraz równie dużo nagród za dokonania artystyczne. Poza architekturą i dokumentowaniem życia olbrzymiej fabryki, Władysława Nowogórska zajmowała się pejzażem, także fotografiami dzieci.

Szukała ciągle czegoś nowego

- W przypadku fotografii Janiny Trojan trudno było zrobić przegląd twórczości, dlatego zdecydowaliśmy się pokazać dwa tematy, jakie przez całe życie ją zajmowały, czyli portret i fotografie dzieci – mówi Marian Łazarski.

Rzeczywiście, w Małej Galerii GTF zawisły tylko fotografie z tych dwu nurtów. A przecież zainteresowania artystyczne Janin Trojan były znacznie szersze, aniżeli tylko te dwa tematy. Bo interesował ją także pejzaż, fotografia socjologiczna oraz inne. Eksperymentowała także z technikami fotograficznymi. Szukała ciągle coś nowego.

Zmarła w ubiegłym roku wielka dama gorzowskiej fotografii urodziła się w Swojatyczach, w Gorzowie mieszkała od 1945 roku. Była współzałożycielką gorzowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Fotograficznego (1954 r.), przekształconego potem w 1962 r. w Gorzowskie Towarzystwo Fotograficzne. Przez wiele lat pełniła różne funkcje w Zarządzie GTF: gospodarza, członka zarządu, sekretarza, wiceprezesa. Uczestniczyła we wszystkich wystawach dorocznych towarzystwa, zdobywając nagrody i wyróżnienia.  Brała udział w bardzo wielu wystawach i zgromadziła na swoim koncie wiele nagród. 24 września 1972 r. wystawa Janiny Trojan „Las” zainaugurowała działalność galerii fotografii Gorzowskiego Towarzystwa Fotograficznego przy ul. Chrobrego 4. Zwykła mówić: „Nie wiem, czy sztuka fotografii coś mi zawdzięcza, ale ja fotografii bardzo wiele”.

W ślady matki poszła jej córka, Mirosława Granops, która od lat pokazuje swoje zdjęcia i od lat zbiera nagrody. Druga córka, Alicja Sikora żartuje, ze jej w tym rodzinnym artystycznym działaniu przypadła rola obiekt.

Rocznicowe obchody

- Chcielibyśmy w ramach obchodów pokazać twórczość 40 autorów. I będziemy to czynić sukcesywnie – mówi Marian Łazarski. Poza tym trwa opracowywanie specjalnego wydawnictwa rocznicowego, w którym znajdą się biogramy około 60 członków GTF. – Mamy gotowych 30 biogramów, trwa praca nad kolejnymi. Chciałbym, aby książka ukazała się w przyszłym roku – zapowiada Marian Łazarski.

Renata Ochwat