W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Kultura »
Jolanty, Łukasza, Olimpii , 17 grudnia 2017

Niezwykłe spotkanie literackie i dużo muzyki

2017-10-11

Odczytanie nieznanego tekstu Kazimierza Furmana, sporo pięknej klasyki oraz dużo teatru układają się na afisz nadchodzącego weekendu. Nie zabraknie także innych wydarzeń.

medium_news_header_19849.jpg

Wydarzeniem weekendu będzie czytanie opowiadania o Agaciakowej poety Kazimierza Furmana, które odnalazł w swoich zasobach Janusz Dreczka, przyjaciel poety. Znaczenia wydarzeniu dodaje fakt, że odbędzie się ono w przeddzień ósmej rocznicy śmierci Kazimierza Furmana. Poza tym nie zabraknie dobrej muzyki oraz innych wydarzeń. My jak co tydzień podpowiadamy, gdzie i co się w mieście dzieje.

Piątek, 13 października

17.00, Klub Jedynka, ul. 30 Stycznia. Pokaz filmu z przebiegu gry miejskiej „Młodzież na start”.

19.00, Filharmonia Gorzowska, ul. Dziewięciu Muz. Koncert kameralny zatytułowany „Wbrew śmierci i senności”. Kwartet F-dur op. 135 (1826) Ludwiga van Beethovena i Kwartet f-moll op. 80 (1847) Felixa Mendelssohna. Obydwa niezwykłe, niosące z sobą olbrzymi ładunek emocjonalny. „Muss es sein?” – pyta Beethoven w swoim ostatnim kwartecie. Można przypuszczać, że podobne pytanie kryje się w Mendelssohnowskim dziele napisanym pod koniec życia, po śmierci ukochanej siostry, będącym swoistym requiem dla Fanny. Ostatnie utwory – ostatnie słowa kompozytorów – to często kwintesencja najważniejszych dla nich rzeczy, wyraz tego, co dotąd było niewypowiedziane, pytanie o sens tworzenia, refleksja nad nieuchronnością losu. Koncert poprowadzi Aleksandra Batog. Na scenie śląski kwartet smyczkowy Akademos w składzie: Anna Szabelka – skrzypce, Joanna Cogiel – skrzypce, Aleksandra Batog – altówka, Danuta Sobik-Ptok – wiolonczela.

19.30, Jazz Club Pod Filarami, ul. Jagiełły. „Kazimierz Furman – Rewitalizacja Zawarcia – Agaciakowa”. Tak o wydarzeniu pisze Janusz Dreczka: „Życie przeciętej rodziny na gorzowskim zawarciu z przełomu lat 70. i 80., opisuje Kazimierz Furman w nieznanym opowiadaniu pt. „Agaciakowa”. »Mieszkanie Agaciakowej to jest jedna duża nora w suterenie. Składa się ona z jednego pokoju i kuchni, która jest przepierzona pilśniową płytą pomalowaną na czerwono olejnicą. Za tą płytą jest pokój syna Agaciakowej, Marcina, który od wielu lat nic nie robi i nawet nie ma takiego zamiaru. Marcin to jest mężczyzna lat 32, włosy ciemne, duże piwne oczy, jakby je strach wielki wymalował. I odstające uszy, jakie mieli i mają najwybitniejsi muzycy. Taki Bach, Mozart, Schumann albo inny Chopin. Wysoki jest on prawie na dwa metry albo i więcej, a silny on, tak że worek cementu w jednej ręce do góry podnosi, tej słabszej, lewej, bo prawej nie chce sobie nadwyrężać przy byle robocie. Prawa ręka Marcina, ta silna, to jest wielki rysunek tatuażem, na którym jest przedstawiona naga kobieta, cztery asy i butelka wina. Kobieta ta jest zgrabna, tak wygląda na tatuażu, co nawet ślepiec by zauważył, bo kształty są u niej jak u jakiejś seks bomby, co nie wybucha, ale grozi, że jak trzeba to wybuchnie, nawet na zawołanie«.

Znamy twórczość poetycką Furmana. W ostatnich latach swojego życia Kazimierz Furman pracował nad przygotowaniem do publikacji swojego opowiadania. Rękopis sam przepisał i gdyby nie problem ze starym komputerem z pewnością prozą pisane życie zawarciańskich gorzowian stałoby się poczytną książką. Wydawało się, że praca Furmana bezpowrotnie zaginęła. Szczęściem wielkim jest odnalezienie na jednym z moich pendriv’ów wersji elektronicznej pracy Furmana, którą po awarii komputera przekazał do obróbki. Rewitalizację gorzowskiego Zawarcia, zaczynamy w Jazz Clubie Pod Filarami czytaniem fragmentów Agaciakowej Kazimierza Furmana,z nadzieją na to, że książka ujrzy światło dzienne w całości na koniec sezonu artystycznego i kulturalnego, a na wakacje 2018 roku, wyjdziemy z Klubu z Furmanem”. Na klubowej scenie dzieje Agaciakowej czytać będą aktorzy Teresa Lisowska i Cezary Żołyński. Słowo o Agaciakowej wygłosi Janusz Dreczka – szczęśliwy znalazca tekstu i pomysłodawca całości. A muzyczną oprawę zapewni znakomity pianista Michał Wróblewski.

21.00, Klub Muzyczny C-60, ul. Zaułek.

Sobota, 14 października

16.00, Klub Jedynka, ul. 30 Stycznia. Wernisaż Beaty Patrycji Klary „Uroki powiatu gorzowskiego. Go outside and get more sunshine”. Tym razem znakomita poetka, laureatka między innymi Wawrzynów Literackich pokaże swoje oblicze fotografki. Beata Patrycja Klary wygrała konkurs Starostwa Powiatowego Gorzowskiego i pokazał nieznane ale i znane przepiękne miejsca powiatu. Pokazała zachwycającą przyrodę okolic Gorzowa. Na nowo spojrzała na miejsca, w których gorzowianie bywają.

16.00, 19.00, Teatr Osterwy. Bałtyki Teatr Dramatyczny z Koszalina pokaże spektakl Kena Ludwiga „Księżyc nad Buffalo” w reżyserii Jana Tomaszewicza. To farsa w bardzo szybkim tempie i z zaskakującym finałem. To komedia o ludziach sceny i nie tylko. George i Charlotte to małżeństwo aktorów, którzy od lat występują razem na scenie.Ich córka Roz zrezygnowała z kariery aktorskiej, wychodzi za mąż za Howarda, którego pragnie im przedstawić. Przyjazd znanego reżysera komplikuje trochę sytuację i zaprowadzi do zaskakującego finału.

19.00, Atelier 6 linia, ul. Walczka 2a. Muzyka filmowa w wykonaniu znakomitego gorzowskiego pianisty jazzowego Przemka Raminiaka.

19.30, Jazz Club Pod Filarami, ul. Jagiełły. Dawid Kostka Trio. Na scenie Dawid Kostka – g, Damian Kostka – b, Mateusz Brzostowski – dr. Lider występował wspólnie na scenie m.in. z Chico Freeemanem, Vinxem de Jon Parette, Gaborem Winand, Janem Ptaszynem-Wróblewskim, Anną Serafińską, Kubą Badachem czy Ewą Bem. W 2016 roku nagrał dwie autorskie płyty – jedną z zespołem Global Schwung Quintet „Live at Radio Katowice” oraz wspólną płytę z amerykańskim saksofonistą Chico Freemanem „Dawid Kostka Quartet & Chico Freeman Live at Era Jazzu 2016”. W ankiecie „Jazz Top 2016”, prowadzonej przez magazyn Jazz Forum, został sklasyfikowany na 12 miejscu w kategorii „Gitara jazzowa”. Oprócz tego wystąpił na kilkunastu płytach jako muzyk sesyjny. Poza własnymi projektami na stałe występuje m.in. z Krystyną Prońko.

Niedziela, 15 października

9.00, parking przy pomniku Mickiewicza. Klub Turystyki Pieszej Nasza Chata zaprasza na wycieczkę pieszą z Glisna do Żubrowa. Trasa jest przepiękna. Wiedzie mocno pofałdowanym terenem Łagowsko-Sulęcińskiego Parku Krajobrazowego, w tym po słynnych wąwozach żubrowskich. To trasa nieco wymagająca, ale przepiękna i dostarczająca niezwykłych wrażeń. Piechurzy bardzo sobie ją cenią.

9.25, dworzec PKP. Klub Piechurów Super Relaks zaprasza na wycieczkę z Brzozowca do jeziora Glinik z metą w Maszewie. To także bardzo ciekawa trasa, bo rzadko kto wie, że blisko Brzozowca rozciągają się malownicze wzgórza. No i samo dojście do jeziora Glinik, które ma kształt nerki jest bardzo satysfakcjonującym szlakiem spacerowym.

12.00, Filharmonia Gorzowska, ul. Dziewięciu Muz. Koncert familijny zatytułowany „Poławiacze muzycznych pereł” w wykonaniu kwartetu Akademos. Na scenie Kwartet w składzie: Anna Szabelka – skrzypce, Joanna Cogiel – skrzypce, Aleksandra Batog – altówka, Danuta Sobik-Ptok – wiolonczela. Koncert poprowadzi Aleksandra Batog. A na afiszu same przepiękne perełki: Johann Sebastian Bach Aria na strunie G oraz Die Kunst der Fuge BWV 1080 – Contrapunctus 1; Joseph Haydn Serenada z Kwartetu smyczkowego F-dur op. 3 nr 5; Wolfgang Amadeusz Mozart Divertimento F-dur KV 138; Ludwig Van Beethoven Presto i Alla danza tedesca z Kwartetu smyczkowego B-dur op. 130; Felix Mendelssohn-Bartholdy Allegro assai z Kwartetu smyczkowego f-moll op. 80. Będzie więc absolutny brylant, przepiękny drobiażdżek, czyli Aria na strunie G, muzyka klasyków wiedeńskich jak i coś pięknego Felixa Mendelssohna-Bartholdy, jednym słowem, coś dla małych, ale i dla dużych też.

16.00, 19.00, Teatr Osterwy. Dorota Truskolaska-Alibert „Pierwszy do raju”, reżyseria: Piotr Nowak. Na scenie: Michał Piela, Antoni Pawlicki, Tomasz Dedek. A gdyby tak zamieszkać w raju? Jak się okazuje sprawa nie jest taka prosta. Tym bardziej, kiedy zamiast świętego Piotra bramy niebieskiej pilnuje w zastępstwie święty Paweł a na dwóch przybyszów czeka tylko jedno rajskie miejsce. Trzech aktorów mistrzowsko i dynamicznie prowadzi widzów przez swoje absurdalne problemy. Pojawiają się także nawiązania do naszej codziennej, czasem równie nieprzewidywalnej polskiej rzeczywistości. Komedia, choć bawi do łez, nie pozbawiona jest głębszej refleksji, bo gdzie jak nie u bram raju znajdziemy ostatni moment na odkrycie uniwersalnych prawd o życiu i o nas samych?

18.00, sklep Troll, róg Wełnianego Rynku i Hawelańskiej. Grupa ArtDrama, Karol Wojtyła/Jan Paweł II „Brat naszego Boga”. Reżyseria i adaptacja - Artur Nełkowski; choreografia – Agnieszka Błaszkowska; muzyka – Mikołaj Kwiatkowski; projekcje – Dominik Jakubczak. To opowieść o malarzu, zresztą bardzo utalentowanym Adamie Chmielowskim, który przechodzi oświecenie, nawraca się i staje się duchownym, Albertem, który niesie pomoc biednym. A po latach zostaje wyniesiony na ołtarze jako św. Albert Chmielowski. Na scenie: Agnieszka Błaszkowska; Aleksandra Górecka; Anna Klemenczak; Helena Sługocka; Daniel Żołędziejewski; Dominik Jakubczak; Kajetan Sługocki; Mikołaj Kwiatkowski.

19.30, Miejski Ośrodek Sztuki, kino 60 Krzeseł, ul. Pomorska. Europejski Dzień Kina Artystycznego. Przedpremiera nowego filmu szaleńca kina, Emira Kusturicy „Na mlecznej drodze”. Wydarzenie poprzedzi występ duetu Jeg… Duj… Roma czyli sióstr Hanki i Zuzy Krajnik. Duet zielono-niebieski, od koloru sukien, jakie tancerki noszą, tańczy w stylu polskiej i ruskiej Romy, który się świetnie wpisuje w klimaty filmów Emira Kusturicy.

Ten mocno jednak wypełniony atrakcjami weekend uzupełniają propozycje kin Helios, 60 Krzeseł oraz Cinema 3D. A jakby komu mało wydarzeń było, to zwyczajnie koniecznie powinien zajrzeć do Małej Galerii GTF, gdzie można obejrzeć zdjęcia Gorzowa, architektury Gorzowa widziane okiem wrocławskiej historyk sztuki Wioletty Wrony-Gaj. I rzeczywiście, zwyczajnie nie warto w domu siedzieć, kiedy tyle ciekawych rzeczy się dzieje.

roch

Fot. Materiały prasowe kwartetu Akademos