W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Kultura »
Darii, Mateusza, Wawrzyńca , 21 września 2018

Rok Mariusza Wróbla w Filharmonii Gorzowskiej

2018-03-12

Do Gorzowa przyjechał przed rokiem z Górnego Śląska. Jak wówczas mówił, zachęciła go wizja pracy w jednej z najmłodszych filharmonii w kraju, do tego ze znakomitym i chwalonym przez dyrygentów zespołem.

medium_news_header_21177.jpg

Czas na pierwsze podsumowania i wnioski.

Osoba Mariusza Wróbla na stanowisku dyrektora Filharmonii Gorzowskiej dla wielu była zaskoczeniem. Ten 43-letni manager kultury pojawił się tu z daleka, dotąd nie miał z Gorzowem wiele wspólnego. Wcześniej pracował m.in. w Narodowym Centrum Kultury w Warszawie, kierował Bytomskim Centrum Kultury oraz Silesia Film w Katowicach. Od początku mówił o sobie, że jest człowiekiem dialogu. Dziś ten dialog widać przede wszystkim w licznych rozmowach z melomanami. Mariusz Wróbel jest na niemal każdym koncercie i jak sam przyznaje, bardzo lubi czas, kiedy w przerwach może poświęcić się rozmowom z bywalcami filharmonii.  Co wynika z tych rozmów?

- Wszelkie uwagi zgłaszane mi przez melomanów traktuję bardzo poważnie, przecież to oni są najważniejsi, a moim celem jest budowanie społeczności wokół instytucji. Czasem uwagi dotyczą repertuaru, czasem spraw organizacyjnych, a czasem są to po prostu miłe rozmowy, niekoniecznie o sztuce – mówi Mariusz Wróbel.

Aby ułatwić dialog we foyer stanęła „Skrzynka pomysłów”, dzieło jednej z pracownic Filharmonii. Głosy, które tam wpływają są cyklicznie omawiane i w miarę możliwości wdrażane. Już dziś wiadomo, że kilka z propozycji melomanów zostanie zrealizowanych w kolejnym sezonie artystycznym.

Jednym z celów, jakie nowy dyrektor postawił sobie po przejęciu sterów w Filharmonii Gorzowskiej było budowanie stałej widowni. Jak wynika z przeprowadzonych badań, po roku można mieć powody do zadowolenia. Wzrosła liczba osób, które odwiedzają filharmonię regularnie, to znaczy przynajmniej raz w miesiącu. Cieszy również frekwencja. W obecnym sezonie artystycznym odbyło się dotąd 14 koncertów symfonicznych, z czego na 10  były pełne lub prawie pełne sale.

Budowanie filharmonijnej rodziny widać też dobrze na przykładzie działań dla dzieci i młodzieży. Warsztaty podczas wakacji i ferii, koncert familijne – wszystko to przyciąga coraz więcej osób, które tworzą stałe grono odbiorców. Absolutnym hitem każdego roku są pokazy musicalowe. Tu bilety rozchodzą się w ciągu kilku dni.

Coraz większą popularnością cieszą się projekty edukacyjne. Muzyczne Raczkowanie od 5 lat realizacji odwiedziło blisko 12 tysięcy dzieci, tylko w tym sezonie 1,5 tysiąca. To koncerty dla kobiet w ciąży i maluszków do czwartego roku życia.

Filharmonia Juniora, czyli warsztaty dla dzieci w wieku przedszkolnym mają już swoją drugą edycję. Tylko w obecnej, od września ubiegłego roku odbyło się już pięć spotkań, w których wzięło udział ponad 130 dzieci. W pierwszej wzięło udział blisko 300 dzieci.

Innym założeniem była zmiana wizerunku instytucji i pokazanie, że jest ona otwarta, przyjazna i ma ofertę dla wszystkich, nie tylko dla wytrawnych melomanów. Doskonale przyjęte Pikniki Chopinowskie, które odbywały się ubiegłego lata były dopiero pierwszym krokiem.

- W tym roku formuła pikników będzie kontynuowana, planujemy też inne działania i koncerty w przestrzeni miejskiej. Chciałbym też rozpocząć współpracę z gorzowskimi muzykami – mówi Mariusz Wróbel.

Obecnie trwają ostatnie prace nad kształtem przyszłego sezonu artystycznego. Podobnie jak w tym sezonie, możemy spodziewać się najlepszej muzyki klasycznej w mistrzowskim wydaniu, ale nie zabraknie też koncertów lżejszych, pokazujących muzykę klasyczną w zestawieniu z innymi gatunkami, m.in. hip-hopem, czy muzyką elektroniczną. Kontynuowany będzie też cieszący się uznaniem publiczności Festiwal Muzyki Współczesnej im. Wojciecha Kilara, który odbędzie się w październiku tego roku.

Urszula Śliwińska