W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Kultura »
Ady, Aleksandra, Dagmary , 12 grudnia 2019

Po polsku i w Polsce o Polsce

2019-10-06

Młoda kobieta przyjeżdża po 30 latach do Polski. Wraca z wyjazdu, na który wcale nie chciała jechać. Konfrontuje wyobrażenia z rzeczywistością. Gorzki dramat o polskości otworzył najnowszy sezon u Osterwy.

medium_news_header_25979.jpg Fot. Teatr Osterwy/Ewa Kunicka  

Elegancko ubrana, nota bene w barwy narodowe, kobieta gada przez telefon, kiedy widzowie wchodzą na Scenę Letnią Teatru Osterwy. Bywalcy wiedzą, to Karolina Miłkowska-Prorok, aktorka, główna bohaterka monodramu Iwony Kusiak Nadbagaż.

Zaczyna się od wysokiego c. Aktorka grająca młodą 40-letnią kobietę entuzjastycznie zachowuje się na lotnisku. Wróciła wszak po latach z emigracji. Tyle tylko, że nikt na nią nie czeka. Sama zaczyna więc podroż do kraju dzieciństwa i po kraju dzieciństwa.

Konfrontuje to, o zapamiętała, to, co wpoili jej inni emigranci z tym, co widzi. A widzi zmienioną i dostatnią Polskę. Kraj, który jakoś tam specjalnie nie odstaje od innych w Europie, choć „drogi jakieś wąskie są, tylko dwupasmowe”. Ale poza tym jest wszystko.

Jednak im dalej w las, im dłużej trwa ta podróż, tym bardziej jest gorzka. Bo co z tego, że kobieta – jako mała dziewczynka wraz z matką te 30 lat temu trafiła do kraju dobrobytu, hen za wielką wodą. Bo choć nie pada nazwa, to jednak po długości lotu można się domyślić, iż chodzi o USA lub Kanadę. Co z tego, że dziś wygląda oszałamiająco, w jakiś sposób ułożyło się jej życie, kiedy jednak nie do końca. Bo ciągle gdzieś w niej tkwi tęsknota za utraconym przez wyjazd ojcem, utraconą babcią, pamięta o trzepaku i zabawach na rowerze.

Właśnie to, ten świat utracony w sposób dość brutalny i ostateczny położył się jednak cieniem na dobrobycie. To jest ten tytułowy nadbagaż, to jest to coś zapamiętane, może odłożone gdzieś w odległym zakamarku mózgu, ale uwierające i wychodzące w najmniej odpowiednim momencie. Nadbagaż pamięci, wrażliwości, tęsknoty, gniewu i niezgody na rzeczy, na które jako dziecko nikt nie ma wpływu.

Znakomity tekst właśnie o tych trudnych sprawach, o kwestiach pamięci, rozpamiętywania, żalu napisała znakomita polska dramaturg Iwona Kusiak, była kierownik literacka Osterwy. I wyszedł jej znakomity tekst na świetną aktorkę i znakomitego reżysera. Bo tak w istocie jest. Karolina Miłkowska-Prorok zagrała wszystkie odcienie i niuanse tej nieprostej roli. Pokazała, jak może boleć i uwierać ów nadbagaż pamięci.

Monodram – najtrudniejsza chyba aktorska rola to balans na granicy, granicy znakomitej roli i karykatury, kiedy rola zostaje przeszarżowana. Tu nic takiego się nie dzieje. Aktorka świadomie prowadzi widza po cieniutkiej linii, jaką jest gra na najwyższych emocjach, ale jej nie przekracza. Widzowi szybko udziela się jej stan euforii, potem czuje takie samo przygnębienie, a potem jeszcze żal. Nie ma niesmaku czy znudzenia.

Taką grę na emocjach odczytał z tekstu Iwony Kusiak reżyser Rafał Matusz, który w znakomitym stylu wrócił znów do Osterwy. Razem z Karoliną Miłkowską-Prorok stworzyli rzecz niezwykłą i na pewno taką, która na długo zostanie w pamięci widzów. Włożyli ogrom pracy w tę najtrudniejszą z aktorskich sztuk. I ta praca się zwyczajnie opłaciła.

Spektakl bowiem jest szalenie aktualny, szalenie trafiający w punkt. Polska przecież cały czas mierzy się z problemem emigracji, wyjazdów coraz to kolejnych pokoleń. Kiedyś to była ucieczka od komuny, potajemny wyjazd niby na wakacje, a potem zostawianie za żelazną kurtyną. Dziś to jest prostsze, bo nie trzeba żadnych hamletowskich gestów. Wystarczy decyzja – mamy dość. Jedziemy, bo tam łatwiej.

Łatwiej, prawda, ale po niedługim czasie okazuje się, że choć emigranci mówią po polsku i to w Polsce, to wcale nie znaczy że rzeczywiście mówią – bo nie rozumieją żartu, anegdoty, kontekstu. To między innymi i o tym jest ten tekst, jest ten znakomity spektakl.

Dawno nie widziałam w teatrze tak perfekcyjnie zrobionego monodramu i tak znakomicie zagranego. Tak świetnie operującego kliszami kulturowymi, ale i zgrabnymi odniesieniami do tego, co tu i teraz. Bez polityki, bez moralizowania.

Rewelacyjne otwarcie sezonu u Osterwy. I oby tak dalej.

Renata Ochwat

Iwona Kusiak Nadbagaż, reżyseria Rafał Matusz, scenografia i kostiumy Natalia Kołodziej, muzyka Pawel paluch, wykonanie Karolina Miłkowska-Prorok. Premiera 5.10.2019, Teatr Osterwy Gorzów.