W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Kultura »
Antoniego, Henryki, Mariana , 17 stycznia 2021

Cała kultura do oglądania w sieci

2021-01-03

Spektakle, koncerty, wystawy, nawet warsztaty filmowe - wszytko przeniosło się do Internetu, a to za sprawą wirusa, który nie chce odpuścić.

medium_news_header_29396.jpg

- Naszą misją jest upowszechnianie muzyki i dlatego robimy to choćby w taki sposób - mówi dr Joanna Pisarewicz, która pełni obowiązki dyrektora Filharmonii Gorzowskiej. FG nie zawiesiła działalności, przeniosła ją do Internetu, podobnie jak i inne miejskie placówki kultury.

Familijne i nie tylko

- Oglądałam koncert familijny już ze dwa razy i na pewno jeszcze obejrzę - mówi Aleksandra Czarnecka, która ze swoją córką Anią bywała w FG na koncertach familijnych, a sama na filharmonicznych piątkowych. - Nie możemy się doczekać na żywo, dlatego oglądamy w internecie i jak dobrze, że mamy taką możliwość - dodaje.

Filharmonia bowiem otworzyła stały dostęp do Humorów pani Zimy, jak zatytułowany był koncert familijny i już na liczniku ma ponad 2 tys. wejść, a licznik się nadal kręci. Poza tym Filharmonia gra regularne koncerty piątkowe, te idą w tzw. streamingu - czyli na przekaz idzie na żywo, a dostęp do koncertu trwa dobę. - Takie a nie inne wymogi formalne o tym decydują - mówią specjaliści od udostępniania wydarzeń w Internecie.

Natomiast na stałe w filharmonicznym kanale youtube można oglądać audycje edukacyjne - Muzyczne Raczkowanie, Filharmonię Juniora czy Akademię Muzyki - do nich dostęp jest stały. Poza tym FG udostępniła także kolędy, które zaśpiewali Aneta Nurcek - mezzosopran i Michał Jopek - tenor, a intrygujące aranżacje wykonał Michał Grabowski, pianista i kompozytor, na co dzień wicedyrektor Szkoły Muzycznej I i II stopnia przy ul. Chrobrego.

Także w kanale youtube Filharmonii można poogladać filmy przygotowane przez Fundację Muzyki Dawnej Canor, czyli organizatora Muzyki w Raju. - Współpracujemy od jakiegoś czasu, od dwóch lat. Uważam, że to znakomicie poszerza naszą ofertę dla melomanów. Poza tym widzimy, że w Gorzowie są odbiorcy muzyki dawnej - tłumaczy dr Joanna Pisarewicz. I zapowiada, że współpraca trwać będzie nadal. Jak nie na żywo, to na pewno przez Internet.

Teatr chce na scenę

Do internetu przeniósł się także Teatr Osterwy, który przez cały grudzień prezentował swoje spektakle w Internecie. Można było obejrzeć najpiękniejsze baśnie w wykonaniu aktorów Osterwy, jak choćby zjawiskowo zrobioną "Królową Śniegu" Hansa Christiana Andersena czy koncert piosenek Marka Grechuty w reżyserii zaprzyjaźnionego z Teatrem Artura Barcisia.

Jednak najbardziej za serce wiernych widzów aktorzy chwycili w tym momencie, kiedy na stronie FB umieścili śpiewany apel, w którym deklarują, że już chcą do pracy, do normalnego grania na scenie przed prawdziwą publicznością. Bo jak sami mówią, gra na pustej scenie jest przeżyciem traumatycznym.

Na wystawę lub na spacer

Niezmiernie aktywne w internecie jest Muzeum Lubuskie im. Jana Dekerta. Obecnie zaprasza na wystawę "PRL oczami Waldemra Kućki". Przygotowana z niezwykłym smakiem i pietyzmem wystawa przypomina starszym realia tamtych czasów, młodszym może nieco otworzyć oczy na te siermiężne i trudne w gruncie życia lata. Po wystawie oprowadza dyrektor muzeum, dr Ewa Pawlak w towarzystwie żony fotografa, pani Elżbiety Kućko. Słowo mówi także kurator - Lech Dominik.

Ale to nie tylko ta wystawa jest w Interncie. Wszystkie działania - a więc informacje o otwarciu po dużym remoncie Muzeum Grodu Santok, czy też stałe informacje o tym, co się dzieje w Bogdańcu też na bieżąco znajdują się na stronach internetowych Muzeum. - Takie są teraz czasy, że zwyczajnie trzeba to robić  - mówią muzealnicy.

Biblioteka wyznacza kierunki

Od początku pandemii niezmiernie aktywna jest Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Zbigniewa Herberta. Wszystkie aktywności zaplnowane na ten roku, których nie udało się przeprowadzić w realnym czasie i z realnymi czytelnikami, książnica prazeniosła do Internetu. Tak było z Festiwalem Herbertowskim, tak jest z rozmowami gorzowskimi, tak jest choćby z wywiadem-rzeką, jaki bibliotekarze przeprowadzili z wybitnym regionalistą i historykiem Zbigniewem Czarnuchem. - Przecież nigdy nie udałoby się nam tego w czasie rzeczywistym zrobić - mówią bibliotekarze.

Zresztą wydarzeń w książnicy jest zatrzęsienie. - Nie mamy wyjścia, taka nasza misja, krzewienie czytelnictwa w każdy sposób. Jak nie można w realu, trzeba było wymyślić inny sposób - mówi Sławomir Szenwald, dyrektor książnicy. I taki właśnie, wypełniony mnóstwem wydarzeń będzie styczeń i kolejne miesiące.

Biblioteka zresztą jako jedyna jest otwarta dla czytelników, co prawda z obostrzeżeniami, ale można książki wypożyczyć. - Notujemy przyrost czytelnictwa, co nas niezmiernie cieszy - dodają bibliotekarze.

Wszystkie pozostałe też

Do Internetu przeniosły się także i inne miejskie instytucje, które trafiają do swoich odbiorców za pomocą komputerów. Ale wszyscy chórem mówią, że już zwyczajnie nie mogą się doczekać chwili, kiedy będzie można otworzyć drzwi i zaprosić bywalców, coraz bardziej spragnionych kontaktów z kulturą na żywo.

roch