W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Amielii, Idalii, Leopolda , 15 listopada 2018

Rośliny połączyły Christę Wolf z gorzowianami

2015-07-31

Osiem ziół, o których napisała Christa Wolf we „Wzorcach dzieciństwa” znalazło się na otwartym wczoraj muralu przy al. 11 Listopada. 

medium_news_header_12032.jpg

Na takie same ziółka cały czas patrzą współcześni gorzowianie.

- Takie rośliny rosły tu na tym trawniku jeszcze miesiąc temu, przed koszeniem – mówi Magda Bramborg, młoda gorzowska malarka, która wykonała mural razem z Krzysztofem Matuszakiem i Tomaszem Sozańskim.

Cytat z „Wzorców”

(…) krwawnik, rzeżucha, dziurawiec, podróżnik, bylica, babka, pastuszka. Wszędzie to rośnie – stwierdził H. – Nie ma tu nic nadzwyczajnego. Ty jednak widziałaś i każdy musiał to widzieć, że w taki sposób w takim botanicznym zestawie może być porośnięty tylko rów przydrożny po tamtej, a raczej po tej – w każdym razie po wschodniej stronie Odry”. Ten fragment słynnej książki znalazł się na szczycie kamienicy przy alei 11 Listopada. Nad nim umieszczono owych osiem ziółek wraz z portretem Christy Wolf i notą o pisarce. Wszystkie napisy są po polsku i niemiecku.

- To właśnie te rośliny połączyły w sposób symboliczny świat Christy Wolf i współczesnych mieszkańców – mówił Paweł Kurtyka, szef stowarzyszenia Sztuka dla Miasta, które ten mural, oraz drugi na kamienicy przy ul. Teatralnej i dedykowany Zbigniewowi Herbertowi wykonała.

Sam pomysł wykonania akurat takich ścian tłumaczył faktem, że od kilku lat wzrasta zainteresowanie przedwojenną historią Gorzowa oraz jego niepospolitymi mieszkańcami. – W przypadku Christy Wolf sprawa jest jasna. Jedno miasto, jedna historia, jedna książka. No i ten motyw, czyli zioła, które wszyscy znamy ze swoich podwórek – mówił Paweł Kurtyka.

To bardzo ważna książka

                

W spotkaniu przy muralu udział wzięli przedstawiciele Stowarzyszenia Christy Wolf z Berlina. – Stowarzyszenie tworzą ludzie, którzy pisarkę  jej rodzinę znali, pamiętają ją, lub zwyczajnie lubią jej twórczość - mówił Karlheinz Mund, znany niemiecki reżyser, autor między innymi dokumentu o pisarce. Opowiadał, że sam pamięta tuż powojenne czasu, które przeżył na Oderbruchu, czyli Łęgach Odrzańskich. – Dla nas to była niebywała książka, bo dotykała także naszych doświadczeń. Dlatego bardzo, bardzo cieszy nas, że powstał taki mural oraz ze młodzi ludzie wzięli za temat właśnie motyw z tej akurat książki.

Stanie ławeczka, przysiądzie mąż, a potem dziewczynka

Już wiadomo, że mural poświęcony pisarce jest wstępem do dalszego upamiętniania pisarki, która się urodziła w Gorzowie, przedwojennym Landsbergu, tu spędziła pierwsze lata życia, do miasta tego wracała, o tym mieście napisała swoją najsłynniejszą książkę „Wzorce dzieciństwa”. Ostatni raz była w Gorzowie jesienią w 1997 roku. Wtedy spotkanie z nią poprowadził Adam Krzemiński z „Polityki”.

Już wiadomo, że ławeczka poświęcona pisarce stanie we wrześniu obok przystanku przy ul. Chrobrego, naprzeciw katedry. Jako pierwszy przysiądzie na niej mąż pisarki Gerhardt, którego do Gorzowa zaprosi między innymi Towarzystwo Miłośników Gorzowa. – Ze względu na wiek i niezbyt dobry stan zdrowia chcemy nieco przyspieszyć wizytę męża pisarki. Rzeźba małej dziewczynki, która jest wzorowana na Chriście Wolf w tamtym czasie, pojawi się nieco później – mówi Arkadiusz Grzechociński z Towarzystwa.

Dało miasto i sponsorzy

Obydwa murale powstały dzięki dotacji Urzędu Miasta. Dołożyli się także prywatni sponsorzy, a byli to: Stelmet, Towarzystwo Miłośników Gorzowa i Draf. – To niebywałe, że pod muralem spotkali się Polacy i Niemcy, młodzi i starzy. Takie działania mają głęboki sens – mówiła Ewa Pawlak, dyrektor wydziału kultury.

Sztuka Miasta zapowiada dalsze działania zmierzające do upiększania Gorzowa.

Renata Ochwat