W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Anety, Leokadii, Wiesława , 9 grudnia 2019

Powitanie Nova Park, pożegnanie Askany

2012-04-29

Za nami huczne otwarcie największej galerii handlowej w całym powiecie, a nawet regionie. Nova Park nareszcie otworzyła swoje podwoje ku uciesze turystów, ciekawskich i zakupowiczów, którzy tysiącami pielgrzymują na Zawarcie.

Za nami huczne otwarcie największej galerii handlowej w całym powiecie, a nawet regionie. Nova Park nareszcie otworzyła swoje podwoje ku uciesze turystów, ciekawskich i zakupowiczów, którzy tysiącami pielgrzymują na Zawarcie.

                                                   

 

Najbardziej śmieszy mnie bajdurzenie inwestorów Nova Park, którzy są  jednocześnie właścicielami Askany. Mianowicie, bawi mnie, ale tylko do pewnego stopnia, że jakoby Nova Park nie jest konkurencją dla Askany, bo to zupełnie inne założenia, inne marki, itp., itd.  Przepraszam, ale te pustki w Askanie, to niby z czego się wzięły? Same się zrobiły? Po prostu życie towarzysko-galeryjne i handlowe przeniosło się za Wartę. I w znacznej części  nie powróci już na tereny po dawnych zakładach mięsnych, jeśli ktoś jeszcze  nich pamięta. Taka jest kolej rzeczy. Nova Park i Askana stoją w kolejce po te same, nasze pieniądze.
Właśnie, pieniądze. Otóż gorzowianie nie należą do krezusów. Średnia płaca jest tutaj znacznie niższa niż w innych regionach, nawet o kilkaset złotych. Więcej zarabiają nawet w Zielonej Gorze a mają tylko jedną, mniejsza galerię, ale na zakupy do nas raczej się nie wybierają. Do wydania więc za dużo pieniędzy nie posiadamy. A z tego co mamy, im więcej zostawimy w Nova Park, tym mniej wydamy w Askanie. I biznesmeni z Caleum Development, jako właściciele obu obiektów, może i nie stracą, nawet na pewno zarobią, ale już konkretni najemcy, czyli handlowcy stracą jak najbardziej. Tylko patrzeć, jak w starej galerii jeszcze szybciej zmieniać się będą szyldy i  towary, przybywać będzie tzw.  pustostanów.
Najbardziej ucierpią jednak właściciele różnych mniejszych salonów, butików i sklepików. Z Sikorskiego, Chrobrego i wielu innych miejsc. Ale kogo ich los obchodzi? Kogo także interesuje to, że centrum miasta po godzinach urzędowania banków i urzędów zwyczajnie zamiera? Wszak centrum ma być na Zawarciu…
A ja i tak czekam na Zieloną Przystań na Górczynie. Przynajmniej będę miał blisko. Może będzie też taniej? Wcześniej lub później powstanie.
Jan Delijewski