W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Celiny, Ireneusza, Niny , 15 grudnia 2019

O jeden most za daleko i za późno

2012-05-05

Prezydent ogłosił, ze wraca do pomysłu powołania specjalnej spółki do realizacji miejskich inwestycji, w tym budowy na Zawarciu nowej siedziby dla Urzędu Miasta, przy której byłoby także miejsce na halę sportową z prawdziwego zdarzenia. 

medium_news_header_129.jpg

Zawarcie po wybudowaniu nowego stadionu żużlowego, otwarciu Nova Park staje się modne i uczęszczane i tam powoli powinno przenieść się centrum miasta.

Wiceprezydent Stefan Sejwa, mieszkaniec Zawarcia, z własnej poniekąd inicjatywy dorzucił do tego nowy most, za co szybko został przywołany do porządku przez swego zwierzchnika. Skończyło się na kładce przez Wartę dla nie spieszących się pieszych. Samochodem i tak zawsze jest szybciej, choć niekoniecznie bliżej.

Radny Mirosław Rawa, nie czekając na to aż most przemieni się w kładkę, publicznie poparł ideę stawiania czwartego mostu (kolejowy także jest mostem i na dodatek pieszo-jezdnym). Ma być ”ambitnie do przodu”… I tak jest, wedle radnego Rawy . Askana, Nova Park, no i jeszcze Filharmonia Gorzowska, choć na „wyrost i wyprzedza potrzeby”. Ale urzędu lepiej już nie budować za Wartą, wystarczy poszerzyć o historyczną siedzibę przy Obotryckiej, która w roli pustostanu niszczeje w przyspieszonym tempie. Ważniejsze także są drogi. O Kostrzyńskiej jednak nie wspomina. A szkoda.

Ambitnie do przodu …Tak lubi prezydent Jędrzejczak, krytykowany przez długi czas za to, że dryfuje, niewiele robi, nic nowego nie proponuje i jedynie administruje, i to też nienajlepiej. No to ruszył z ofensywą koncepcyjno-programową: spółka do realizowania inwestycji - raz, przyłączenie ościennych gmin do miasta - dwa, park naukowo-technologiczny przy PWSZ i marsz ku Akademii Gorzowskiej - trzy, przejęcie obiektów poszpitalnych przy Warszawskiej i stworzenie tam Zespołu Szkół Technicznych - cztery, wyjście z woj. lubuskiego, które stało się nieznośnym zielonogórskim - pięć… I to wszystko w ciągu zaledwie kilku miesięcy, ba, tygodni!

Wystarczy? Nie, nie wszystkim! Dlaczego akurat teraz prezydent rzuca pomysły, chce dyskutować, coś robić? Był na to czas, mówią. Przecież za kilka tygodni rozprawa apelacyjna w tzw. aferze budowlanej, tak czy owak, może dopełnić jego prezydencki los. To po co teraz wywołuje zamieszanie i prowokuje medialne burze?

Być może prezydent chce właśnie odwrócić uwagę od procesu? A może chce jeszcze coś zrobić dla miasta? Może też kalkuluje i odświeża swój wizerunek dobrego gospodarza miasta, by w przypadku ponownego procesu nie przepaść w ewentualnym referendum o jego odwołanie, które ani chybi wywoła Rada Miasta, w której za wielu sojuszników i przyjaciół już nie ma. Zresztą, z własnego wyboru - przez lata konsekwentnie pozbywał się ze swojego bliższego i dalszego otoczenia przyjaciół i ludzi sobie życzliwych. Z sobie tylko wiadomych lub niewiadomych powodów
Być może także dlatego pan prezydent zaprosił mieszkańców do bezpośredniego kontaktowania się z nim za pośrednictwem Internetu i zaproponował „DIALOG”. Trochę późno, ale lepiej późno niż … później. W każdym razie prezydent czeka na pytania i opinie.

Ciekawe czego się dowie o mieście?

Jan Delijewski

P .S.

  1. Prezydent Tadeusz Jędrzejczak dołożył do swoich pomysłów kolejny – budowę nowego szpitala powiatowego, pod warunkiem, że podgorzowskie gminy zgodzą się na przyłączenie do miasta. Co gminy mają na tym zyskać? Bo co stracą, to już wiadomo. I na czym ma polegać interes Gorzowa?
  2. Jacek Bachalski ogłosił powstanie stowarzyszenia „Tylko Gorzów”. Czy powstałoby stowarzyszenie, które publicznymi debatami próbuje naprawiać miasto, gdyby nie oczekiwania Jacka Bachalskiego na rychłe wybory?