W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Darii, Mateusza, Wawrzyńca , 21 września 2019

Procedura likwidacji szpitala publicznego rozpoczęta!

2012-07-02

 No i stało się! Publiczny Wojewódzki Szpital  w Gorzowie będzie w spółką. 

medium_news_header_780.jpg

Co prawda Sejmik woj. lubuskiego przyjął – w poniedziałek 2 lipca br. - na razie uchwałę intencyjną, ale oznacza ona, że procedura przekształcenia publicznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie w spółkę prawa handlowego została oficjalnie rozpoczęta.

Za wnioskiem  zarządu  województwa głosowało 15 radnych, przeciwko było siedmiu, a sześciu wstrzymało się od głosu. Marszałek Elżbieta Polak oraz dyrektor szpitala Marek Twardowski nie kryją zadowolenia upatrując w tym, jak twierdzą, szansy na oddłużenie i ratunek dla placówki. W przeciwieństwie do związkowców ze szpitala, którzy mówią, że radni postąpili pospiesznie i pochopnie.
Tylko posłanka Elżbieta Rafalska głośno protestuje. Cały ten pomysł nazywa eksperymentem, którego w Polsce jeszcze nikt nie przeprowadzał. Nie ma bowiem w kraju miasta wielkości Gorzowa, w którym jedyny szpital byłby niepubliczny. Owszem, przekształca się mniejsze szpitale powiatowe lub większe w dużych ośrodkach, gdzie jednak szpitali publicznych jest przynajmniej kilka. I ostrzega, co już wielokrotnie tutaj pisaliśmy, że to prosta droga do zwijania szpitala, który wcześniej lub później stanie powiatowym szpitalikiem.

Nic jeszcze jednak nie jest definitywnie przesądzone. Procedura przeprowadzenia  zmian obejmuje m.in. konsultacje społeczne ze wszystkim zainteresowanymi stronami. A chodzi przecież o miejsca pracy, oddziały i łóżka do leczenia, poziom i zakres diagnozowania oraz  leczenia, perspektywy rozwoju… Sporo jest do przygotowania, wyjaśniania i zaplanowania. I wcale nie ma pewności, że budżet państwa w wystarczająco dużym stopniu sfinansuje ten dług, by to co pozostanie nie było ewentualnie ciężarem dla nowego szpitala czy województwa.

Pozostaje jeszcze  najważniejsza kwestia. Kwestia zaufania. Zapisać i obiecać można bardzo wiele. Dopiero życie i stosowana praktyka to zweryfikuje. Niestety, mamy tu raczej złe doświadczenia. Tak się bowiem składa, że dotychczasowe deklaracje i zobowiązania marszałkowskiej władzy z Zielonej Góry jakoś się nie potwierdzały. Najlepszym tego przykładem są właśnie przyczyny i dzieje tego nieszczęsnego szpitalnego długu.
Uff, gorąco tego lata będzie w Gorzowie, gdyż już jesienią Sejmik ostatecznie będzie musiał potwierdzić swoja wolę. Wszak niejednogłośną, czyli są poważne wątpliwości i zastrzeżenia. Zwłaszcza w Gorzowie.
Jan Delijewski