W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Darii, Mateusza, Wawrzyńca , 21 września 2019

Znowu spóźnieni, daleko za Zieloną Górą

2012-07-23

Niemal bez echa przeszła informacja prasowa, że Zielona Góra ma właściwie gotowy już projekt rewolucyjnych wręcz zmian w miejskiej i podmiejskiej komunikacji autobusowej.

medium_news_header_970.jpg

Jedynym chyba, który to publicznie zauważył, był Jan Kochanowski ze stowarzyszenia Tylko Gorzów, zainspirowany jak całe stowarzyszenie, naszymi wcześniejszymi publikacjami na temat stanu i braku perspektyw gorzowskiej komunikacji. Z grubsza rzecz biorąc chodzi to, że w Zielone Górze w najbliższych latach zamierzają gruntownie wymienić cały tabor autobusowy, przechodząc na bardzo ekologiczne autobusy  z silnikami elektrycznym. Całość będzie kosztować około 400 milionów, a większość środków ma pochodzić z funduszy unijnych. Czekają tylko na kolejne rozdanie wielkich pieniędzy z nowego budżetu.

Mają więc świetny pomysł, który na dodatek jest bardzo lubuski, gdyż ma objąć całe tzw. trójmiasto : Zielona Góra - Sulechów - Nowa Sól. Jest przy tym wybitnie ekologiczny, czyli jak najbardziej na czasie. I  mają już wręcz gotowy projekt, tylko czekają w blokach startowych aż marszałek, która zdaje się popiera ten zamysł, da znać, że pieniądze są już do wzięcia. A my co mamy ? Sekretarz miasta, Jacek Jeremicz pytany całkiem niedawno (Trzy pytania do…) o jakie środki unijne nasze miasto będzie się w najbliższej przyszłości ubiegać, odpowiedział :
- Przygotowujemy się do nowej perspektywy finansowej, ale dopóki trwają negocjacje na poziomie Unii Europejskiej, nie wiadomo na co będą pieniądze. Dlatego dzisiaj nie możemy jednoznacznie powiedzieć, że będziemy się ubiegać o dofinansowanie na to czy na tamto. Myślimy o remontach i modernizacji dróg, o inwestycjach w sferze komunikacji. To są te nasze  dwa główne priorytety.

Wynika z tego jednoznacznie, że nie ma żadnych konkretnych pomysłów, nie przygotowuje się żadnych konkretnych projektów, których przynajmniej kilka  od dawna powinno leżeć gotowych lub prawie gotowych w szufladzie. Słyszymy jedynie, że „przygotowujemy się, myślimy i mamy priorytety”. A w odniesieniu do komunikacji, która ma być priorytetem, nie ma żadnych wizji, koncepcji i strategicznych założeń. Jest tylko uchwała rady miasta o przekształceniu MZK z zakładu budżetowego w spółkę prawa handlowego. MZK to pewnością pomoże w bieżącym funkcjonowaniu, ale w żaden sposób nie rozwiązuje problemów, z których na dziś najpoważniejszy to fatalny stan naszych coraz starszych  tramwajów i  torowisk oraz trakcji tramwajowej. Na dodatek od dawna nie przystającej do obecnych,  przyszłych potrzeb i oczekiwań miasta oraz mieszkańców.

Może więc za kilka lat być tak, że w Zielonej Górze będą jeździć nowymi elektrycznymi autobusami, a my będziemy dalej turlać się trzęsącymi „helmutami”. I nie wspomnę już o tym, kto będzie turlał się ze śmiechu… To może od razu przywróćmy do ruchu naszą bimbę ? Będzie przynajmniej prawdziwą atrakcją turystyczną.

Jan Delijewski

P.S. I nie miejmy pretensji Zielonej Góry, że znowu jest o krok przed nami. Po prostu tam myślą bardziej dalekowzrocznie i są bardziej zapobiegliwi, czego u nas od dawna brakuje.