W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Celiny, Ireneusza, Niny , 15 grudnia 2019

Komercjalizacja nie jest lekiem na wszystko

2012-09-08

medium_news_header_1385.jpg

Wobec trudnej sytuacji finansowej gorzowskiego szpitala, który ze względu na zakres prowadzonej działalności i niewystarczające źródła dochodów pozwalających na pokrywanie koniecznych i uzasadnionych kosztów, wygenerował ogromny deficyt finansowy, przekształcenie go w spółkę prawa handlowego przedstawiane jest przez samorząd województwa jako rozwiązanie niekiedy wręcz cudowne. Bo ustawa o działalności leczniczej umożliwia komercjalizację szpitali i przekształcenie w kapitałowe spółki handlowe.

Twierdzi się, że szpital zarządzany przez spółkę ma być efektywniejszy, i ma skuteczniej unikać ujemnego wyniku finansowego niż dotychczasowy samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej(SPZOZ). Utarło się takie nieuprawnione przekonanie, że szpital państwowy czy samorządowy musi funkcjonować nieefektywnie i przynosić straty. Szpital prywatny, nazwijmy go skomercjalizowanym, spółką akcyjną czy spółką z o.o, musi działać prawidłowo i nie przynosić strat. Byłem w okresie wakacji w Szwecji, w Lund, miałem możność zwiedzić jeden z państwowych szpitali. Jak się okazało, jeden z najlepszych oddziałów zarządzany jest przez polskiego profesora medycyny. Tam państwowe szpitale są podobnie dobre, jak i prywatne. Wszystko zależy od zarządzania i nadzoru właścicielskiego, a przede wszystkim od wydolności tamtejszego narodowego funduszu zdrowia, od wielkości kontraktów, które są tak ustawione i skalkulowane, że bez problemu pokrywają uzasadnione koszty usług medycznych.

Należy jednak postawić pytanie: dlaczego szpital samorządowy w Gorzowie przekształcony w spółkę, miałby lepiej pracować od państwowego i nagle otrzymywać z NFZ więcej pieniędzy i wykorzystywać je efektywniej? Zmiana nazwy na spółkę kapitałową, przy niezmienionym sposobie finansowania, nie spowoduje, że generowane przez szpital straty przeobrażą się szybko w zyski. Nawet te szpitale w Polsce już poddane restrukturyzacji i oddłużone, z reguły są ponownie zadłużone. Jest na pewno problem w nadmiernych kosztach naszego szpitala. Należy przeprowadzić ich restrukturyzację, a w zasadzie po prostu nieuzasadnione źródła kosztów zlikwidować. Ale nie to jest powodem upadania naszego szpitala. Powodem jest niewystarczający zakres i wielkość kontraktów usług medycznych przewidzianych dla tego szpitala. Mówiąc najprościej: problem jest w niewydolności systemu finansowania służby zdrowia, realizowanego przez NFZ, w tym wobec naszego gorzowskiego szpitala. Będzie właściwa ilość prawidłowo opłaconych zakontraktowanych usług medycznych to i szpital gorzowski problemów finansowych miał nie będzie. Słabość NFZ ma ścisły związek z kondycją naszej polskiej gospodarki, poprzez składki ubezpieczeniowe, które nie generują właściwego poziomu wpływów do NFZ.

Jeżeli gorzowski szpital będzie skomercjalizowany, to będzie musiał też szukać nowych źródeł dochodów z poza NFZ. Najprawdopodobniej będzie to częściowa odpłatność za leczenie. Szpital zapewne wprowadzi dodatkowe usługi i zabiegi wykonywane na zasadzie odpłatności na życzenie pacjenta. Trudna sytuacja szpitala zmusi dyrektora do wprowadzania drastycznych oszczędności w kosztach, w obsłudze personalnej, z zamykaniem niektórych oddziałów i eliminowaniu mało rentownych usług medycznych włącznie. Spółka prawa handlowego działa w celu, przede wszystkim, generowania nadwyżki finansowej z jej podstawowej i ubocznych działalności. Krótko mówiąc – celem medycznej działalności usługowej szpitala będzie zysk do podziału dla właściciela/właścicieli spółki.

Przy aktualnym systemie finansowania usług medycznych prawdopodobne jest, że po komercjalizacji szpital gorzowski będzie miał takie same przychody i mało co mniejsze koszty – jak przed komercjalizacją. Wynika to już z poważnych trudności restrukturyzacyjnych i zmiany modelu jego funkcjonowania i oporu przed zmianami organizacyjnymi. Dodatkowo będzie tracił zaufanie społeczne co pogłębi problemy.
Koszty funkcjonowania szpitala skomercjalizowanego, wobec konieczności powołania zarządu, rady nadzorczej, zgromadzenia wspólników i komisji rewizyjnej, mogą okazać się wyższe niż przed przekształceniem w spółkę prawa handlowego. Oczekiwanie, że szpital prowadzony przez spółkę będzie zarządzany efektywniej w praktyce nie zawsze się potwierdziło w dotychczasowych już dokonanych komercjalizacjach w Polsce. Zapowiedź częściowego oddłużenia gorzowskiego szpitala to słaba zachęta na przekształcenie w spółkę.
Przekształcenie szpitala w spółkę nie musi więc pociągać za sobą poprawy sytuacji finansowej. Po komercjalizacji, jak pokazują już przykłady z wielu skomercjalizowanych szpitali w Polsce, długi znowu najczęściej rosną.

Samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej, ze społecznego punktu widzenia, są bezpieczniejsze. Nie posiadają one bowiem zdolności upadłościowej – nie jest więc możliwe ogłoszenie upadłości publicznego szpitala i prowadzenie w stosunku do niego postępowania upadłościowego.  Sytuacja taka może być postrzegana przez społeczeństwo Gorzowa jako korzystna. Nieskomercjalizowany szpital nie jest przecież zagrożony złożeniem przez wierzycieli wniosku o ogłoszenie upadłości, co paradoksalnie bywa odbierane pozytywnie przez wierzycieli takich jak dostawców leków, sprzętu i usług remontowych.

Nie oznacza to, że szpital działa bez nadzoru i może zadłużać się w nieskończoność – po prostu dyrekcja powinna ponieść surowe konsekwencje w przypadku stwierdzenia niegospodarności. Jak dotąd zawodził nadzór właścicielski. Najprawdopodobniej samorząd Województwa nie wypracował sobie, może nie potrafił, skutecznej metodologii nadzoru finansowego, tzw. sygnałów wczesnego ostrzegania w sytuacji pojawiających się zagrożeń.
Komercjalizacja szpitala zdecydowanie zmienia sytuację. Przekształcenie szpitala w spółkę kapitałową powoduje, że od chwili komercjalizacji możliwe jest wszczęcie postępowania upadłościowego. Jest to dość radykalny środek dyscyplinujący, ale też często zawodzi.

Próba łączenia szpitali z silniejszymi finansowo, np. Stacjami Pogotowia Ratunkowego niczego dobrego nie przyniesie. Skala tych dobrych finansów Pogotowia Ratunkowego jest zbyt mała by przynajmniej zrównoważyć deficyt finansowy szpitala. To posunięcie po prostu nie ma uzasadnienia ekonomicznego – jednego nie naprawi a drugie dobre zepsuje.

Ostatecznie może być likwidacja, czyli koniec szpitala w Gorzowie po przez orzeczenie sądu o likwidacji majątku upadłego szpitala poprzez jego sprzedaż przez syndyka innym podmiotom.

Samorząd województwa musi być przygotowany na to,  aby zapewnić społeczeństwu Województwa lubuskiego opiekę zdrowotną,  że będzie musiał nadal dofinansowywać skomercjalizowany szpital w Gorzowie Wlkp. aby ratować go przed kłopotami finansowymi i upadłością.
Komercjalizacja nie musi oznaczać końca społecznych i finansowych kłopotów szpitala i samorządu, może to być nowy początek nowych kłopotów - jak pokazują to przykłady wielu już skomercjalizowanych szpitali w Polsce.

 

Augustyn Wiernicki
Augustyn Wiernicki, były radny, absolwent Akademii Rolniczej i Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, doradca wojewody w latach 2000-2001, od 1982 przedsiębiorca i właściciel firmy Metalplast PHP w Gorzowie Wlkp., od 1992 prezes i założyciel Stowarzyszenia Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna.