W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 
Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Bogusława, Bronisława, Ilony , 18 sierpnia 2017

Arianin, katolik, człowiek tajemniczy – Achacy Taszycki

2017-07-17

Niewielu gorzowian wie, że na Piaskach znajduje się mała uliczka  Achacego Taszyckiego.

medium_news_header_19035.jpg
Podworski lamus w Lusławicach.

Ale tylko nieliczni mieszkańcy tej uliczki być może wiedzą, jak fascynującego mają patrona.

Kiedy nawet w specjalistyczne przeglądarki wpisać hasło Achacy Taszycki, niewiele się pojawia informacji o patronie jednej z gorzowskich ulic. A kiedy już się zaczyna zestawiać różne dane, to nijak one do siebie nie pasują. Bo gdyby skrupulatnie policzyć lata, wychodzi na to, że patron musiałby żyć coś ponad 100 lat, a to jakoś wybitnie rzadko się zdarza.

Imię od akacji wzięte

Najprościej ustalić, co znaczy wybitnie rzadko spotykane imię – Achacy. Otóż pochodzi od greckiego słowa achátēs czyli od agatu. Pojawia się ciekawy, bo barwny kamień półszlachetny. Ale etymologowie wywodzą to imię także od słowa niewinny. Ale w średniowieczu uczeni w piśmie twierdzili, że imię pochodzi od akacji. Trzy znaczenia, trzy możliwości do interpretacji. Wiadomym jest, że Achacych nie było zbyt wielu w dziejach, choć teraz imię jest szalenie popularne w Gruzji.

Pora spojrzeć na ród. Jak chce „Herbarz Polski” Kaspra Niesieckiego, Taszyccy herbu Strzemię to ród wywodzący się z krakowskiego. Notowany już około 1500 roku jako szlachta. W źródle przeczytać można, że Achacy miał brata Stanisława, posła na sejm, a matką jego była Elżbieta, arianka.

Arianin, pan na Bochni i nie tylko

I tu dochodzimy do pierwszej ciekawostki. Otóż AchacyTaszycki, którego daty urodzenia nie znamy, był arianinem. I to nie jakimś tam poślednim Bratem Polskim, ale całkiem ważnym i wpływowym. Był bachmistrzem bocheńskim, co na współczesną polszczyznę należy przełożyć – nadzorca, inżynier kopalni soli w Bochni. I tu już się zaczynają mylić tropy. Bo różne źródła zaczynają podawać różne daty. Mniej lub bardziej zbieżne, ale jednak.

Z tej Bochni Achacy Taszycki trafia do Lusławic, już wówczas ważnego ośrodka myśli ariańskiej w Polsce. T w 1570 roku zakłada słynną na całą środkową Europę szkołę średnią, w której uczą teologii, dialektyki, metafizyki, podstaw medycyny, matematyki i chemii. Mało tego, tu w Lusławicach powstaje słynna drukarnia, której szefem oczywiście jest Achacy. Ważna data – 1570 rok. Bo od tej daty zaczynają się prawdziwe rozbieżności.

Achacy zostaje katolikiem

Achacy Taszycki nawraca się na katolicyzm. Jedne źródła podają, że zrobił to w 1644, a inne, że 1655 roku. No i gdyby zadać sobie odrobinkę trudu, to okazuje się, iż od daty założenia drukarni do daty nawrócenia się na katolicyzm przez Achacego mija 85 lub 74 lata. A przecież patron gorzowskiej ulicy nie mógł być niemowlęciem, gdy szkoły otwierał czy też drukarnie zakładał.

Można wysnuć dwa wnioski. Albo ktoś się pomylił w datach, albo mamy dwóch bohaterów o tym samym imieniu i nazwisku, którzy tak się zlali w jedną postać, że nikomu do głowy nie przyszło weryfikować dat.

Nawrócony Taszycki pali w roku nawrócenia zbór w Lusławicach i zaczyna szczodrze finansować klasztor reformatów w pobliskim Zakliczynie. Co więcej, nadpalone kamienie i cegły ze zboru ofiaruje na jego budowę.

A jak chce jedno ze źródeł, to Achacy zmarł w roku 1645 roku i pochowany został w klasztorze Reformatów w Zakliczynie.

Ale jest i lubniewicki epizod

Lubniewice mają bardzo bogatą przeszłość. Władali nimi różni możni. My przyjrzymy się momentowi, kiedy miasteczko trafia w ręce Adolfa Friedricha von Waldow, komtura z Łagowa, co miało miejsce w XVII wieku. Od niego to właśnie Lubniewice wydzierżawił Achacy Taszycki, bachmistrz bocheński, który będąc z przekonania arianinem przyczynił się do osiedlenia w Lubniewicach Braci Polskich. I jak chce źródło, w tym przypadku jest to opracowanie dotyczące rozwoju miasta Lubniewice, Achacy umiera w 1713 r., a po jego śmierci miasteczko wydzierżawił Fryderyk baron von Schmettau. Warto tylko dodać, iż Lubniewice na początku XVIII wieku były jednym z ważniejszych ośrodków arianizmu.

Ale to nie koniec zawirowań z datami i miejscami. W jeszcze innym źródle znaleźć można bowiem informację, iż w zakliczyńskim klasztorze Achacego pochowano 11 kwietnia 1720 roku.

Jednym słowem nic do siebie nie pasuje, poza tym, że Achacy Taszycki był szlachcicem herby Jastrzębiec i na pewno był arianinem.

Żadne źródło nie podaje, że było dwóch Achacych. I to jest dopiero zagadka, bo jak od 1720 roku odejmiemy 1570 to otrzymujemy wynik 150 lat. W sam raz czas na dwóch, a być może i trzech Achacych…

Taki to tajemniczy ktoś patronuje malutkiej uliczce na gorzowskich Piaskach.

Renata Ochwat

Dodam tylko, że owe Lusławice to dziś własność prywatna wybitnego polskiego kompozytora i dyrygenta Krzysztofa Pendereckiego, który podniósł podupadły dwór do stanu świetności, założył wspaniałe arboretum oraz Europejskie Centrum Muzyki swego imienia, jedną z najważniejszych obecnie polskich sal koncertowych.

Korzystałam między innymi z „Herbarza polskiego” Kaspra Niesieckiego, stron Sejmu Wielkiego, stron poświęconych polskim arianom.

Fot. Lamus w Lusławicach, ostatnia pozostałość po działalności Achacego Taszyckiego. Dziś także jest dworskim lamusem, autor Arianus/ wolne zasoby wiki