W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Filipa, Halki, Melanii , 22 października 2017

Kaplica w Przemysłówce nie przeszkadza w planach przebudowy

2017-09-13

Wierni śródmiejskiej parafii będą się w nowej kaplicy modlić do przyszłej wiosny.

medium_news_header_19565.jpg

Nie oznacza to jednak, że magistrat zaniechał planów przenosin do tego budynku Miejskiego Ośrodka Sztuki. Miejski Ośrodek Kultury jeszcze poczeka.

- Obecność kaplicy wcale nie koliduje z planami przebudowy Przemysłówki – potwierdza Marta Liberkowska, dyrektor wydziału promocji i informacji Urzędu Miasta. Tak komentuje pytane, czy umieszczenie w byłej „Przemysłówce”, a dokładnie w byłym banku kaplicy, w której znaleźli swoje miejsce wierni po pożarze katedry, który wydarzył się 1 lipca tego roku.

Jeśli będą pieniądze, będzie remont

O przenosinach Miejskiego Ośrodka Sztuki i Miejskiego Centrum Kultury do jednego budynku, dawnej Przemysłówki mówi się od roku. Ale jak się okazuje, miasto wykonuje pierwsze kroki, aby plany jednak wcielić w życie. Jak informuje Marta Liberkowska, miasto obecnie jest na etapie podpisywania umowy na wykonanie PFU - Programu Funkcjonalno Użytkowego ze zwycięzcą konkursu na „Arsenał Kultury”, bo tak się ma Przemysłówka po remontach nazywać, z firmą Atrium z Poznania. Jak pisze Marta Liberkowska: „PFU ma być gotowy w listopadzie i będzie uwzględniał możliwość etapowania inwestycji (najpierw MOS, potem MCK) - na jego podstawie aplikujemy o środki zewnętrzne (ZIT)”. Jeśli miasto uzyska środki, ogłosi przetarg w trybie „zaprojektuj i wybuduj”, też z uwzględnieniem etapowania. Jak zaznacza dyrektor Liberkowska, szacunkowo projektowanie potrwa około roku, budowa dwa lata.

Na pytanie, kiedy i jak ma się w nowej siedzibie znaleźć Miejskie Centrum Kultury, nikt nie ma żadnej konkretnej odpowiedzi.

Co dalej z byłą siedzibą MOS?

Na to pytanie odpowiada rzeczniczka prezydenta Ewa Sadowska-Cieślak, która pisze tak: „Nieruchomość położona w Gorzowie Wlkp. przy ul. Pomorskiej 73, obejmująca działkę Nr 605/9 o pow. 5.933m² usytuowana jest w sąsiedztwie dużego osiedla mieszkaniowego oraz licznych przedsiębiorstw i firm lokalizowanych na terenach byłego ZWCh STILON. Nieruchomość ta jest bardzo dobrze skomunikowana i posiada duży parking. Z tego powodu stanowi przedmiot zainteresowania licznych inwestorów i może być przeznaczona na cele komercyjne. Zbycie nie jest jedynym możliwym sposobem zagospodarowania tej nieruchomości, gdyż rozważane jest zlokalizowanie w tym miejscu instytucji o charakterze publicznym, służącej rozwojowi naszego miasta oraz potrzebom jego mieszkańców. Jednakże ostateczna decyzja o zagospodarowaniu obiektu będzie mogła być podjęta dopiero po stworzeniu warunków do prowadzenia działalności przez MOS w nowej lokalizacji”.

Na pytanie, po co więc przenosiny, skoro być możne zostanie tam ulokowana inna instytucja publiczna Urząd Miasta nie chce odpowiadać.

W takiej samej sytuacji, jak obecna siedziba MOS jest były Grodzki Dom Kultury przy ul. Wał Okrężny, czyli Zawarciański Zameczek – willa Hermana Pauckscha. Budynek od ponad dwóch lat stoi opuszczony i tylko utrzymywana jest w nim tzw. temperatura techniczna. Magistrat informuje, że nieruchomość ta wpisana jest do rejestru zabytków i stanowi dla Gorzowa Wlkp. ważny element architektoniczny. Jak pisze Ewa Sadowska-Cieślak: „Intencją władz Miasta jest znalezienie takiego sposobu zagospodarowania, który gwarantowałby zachowanie wartości historycznych obiektu i otoczenia. Jako reprezentacyjny obiekt willa może zostać wykorzystana na potrzeby społeczne lub centrum biznesu. Jednak, przywrócenie dawnej świetności wiąże się z bardzo dużymi nakładami, stąd przyszłe zagospodarowanie uzależnione będzie od możliwości pozyskania finansowania na jego remont. W tym zakresie nie wykluczamy udziału środków prywatnych, chociażby w formule partnerstwa publiczno- prywatnego”.

Jednak od lat nikt z Urzędu Miasta nie umie podać żadnej konkretnej informacji na ten temat. Nikt nie ma pomysłu, co z piękną, choć wymagającą kosztownego remontu willą zrobić.

roch