W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Jolanty, Łukasza, Olimpii , 17 grudnia 2017

Teraz stawiamy na przemysł bardziej zaawansowany technologicznie

2017-10-07

Kostrzyńsko-Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna obchodzi w tym roku 20-lecie działalności. Na początku października w Filharmonii Gorzowskiej odbyło się z tej okazji spotkanie podsumowujące wkład spółki w rozwój gospodarczy regionu.

medium_news_header_19806.jpg

Jednym z podstawowych założeń powołania KSSSE było przeciwdziałanie bezrobociu strukturalnemu w regionie. Po 20 latach funkcjonowania Strefy, bezrobocie w „miastach strefowych” jest bliskie zeru.

Najlepszy rok w historii

- Dla nas obecny rok jest szczególny, nie tylko ze względu na jubileusz – mówi Krzysztof Kielec, prezes KSSSE. -  Już teraz możemy powiedzieć, że osiągniemy najwyższy roczny zysk w całej historii spółki. Mało tego, jesteśmy na najlepszej drodze, żeby pobić najlepszy dotychczasowy wynik o sto procent – cieszy się i zaraz dodaje, że kiedy spojrzy się na wszystkie liczby, dotyczące całego 20-lecia, można zwrócić uwagę, jak dynamicznie rozwijała się spółka.

- Najważniejsze, że dzięki Strefie zdołaliśmy przenieść się na zupełnie inny etap rozwoju gospodarczego. Początkowo inwestorzy otrzymywali większe przywileje, potem to się zmieniło, lecz najistotniejsze, że zachowana została dynamika przyciągania inwestorów, a to z kolei pozwalało cały czas eliminować bezrobocie – wyjaśnia prezes.

Pierwotnie Strefa utworzona została na terenach inwestycyjnych Kostrzyna i Słubic. Obecnie działa na obszarze 56 podstref w trzech województwach: lubuskim, zachodniopomorskim oraz wielkopolskim. Łączna powierzchnia wszystkich podstref wynosi 2.201 hektarów.

Na przestrzeni dwóch dekad działalności zarząd KSSSE wydał 327 zezwoleń na prowadzenie działalności gospodarczej. Najwięcej firm reprezentuje kapitał niemiecki – 37 %, na drugim miejscu plasuje się kapitał polski – 27%.

- W innych Strefach ten kapitał pochodzi najczęściej z innych kierunków niż u nas, a wynika to z tego, że leżymy na pograniczu polsko-niemieckim – tłumaczy Stanisław Iwan, wiceprezes KSSSE.

Łączne, poniesione we wszystkich podstrefach, nakłady inwestycyjne, ujmując inwestorów prowadzących działalność bez zezwolenia uprawniającego do korzystania z ulg podatkowych, wynoszą 8,13 mld zł. Do tego inwestorzy zadeklarowali nakłady na kolejne inwestycje w wysokości blisko 8 mld zł.

Droga życia

Zatrudnienie na terenie Strefy znalazło ponad 32 tysiące osób, z czego nowoutworzone miejsca pracy to 20 tysięcy etatów i utrzymane ponad 12 tysięcy. Inwestorzy zadeklarowali utworzenie kolejnych blisko 12,5 miejsc pracy.

Branże wiodące w KSSSE to branża: automotive, papiernicza, drzewna, tworzyw sztucznych oraz elektroniczna. Najwięksi inwestorzy, którzy ulokowali swoje fabryki na terenie naszej Strefy to: Volkswagen Poznań, Amica Wronki, Arctic Paper Kostrzyn, ICT Poland, TPV Displays Polska, Olsa Poland, Gedia Poland, Homanit Polska, Barlinek Inwestycje, Zalando, BMW.

- Obecnie spółka koncentruje się na pozyskiwaniu inwestycji o wysokim wkładzie technologicznym, gwarantującym dynamiczny rozwój nie tylko przemysłu, ale również szkolnictwa wyższego. Spółka zaangażowana jest w szeroko rozumiane działania CSR w regionie oraz rozwój szkolnictwa zawodowego – tłumaczy Andrzej Kail, dyrektor ds. marketingu.

Jest to ważne, ponieważ – na co zwraca uwagę prezes Krzysztof Kielec - mediana zarobków plasuje lubuskie miasta na szarym końcu.

- Wynika to z potencjału rynku pracy, który u nas nie jest jeszcze odpowiednio ukształtowany, a to kwalifikacje pracownicze są w pierwszej kolejności brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o lokalizacji inwestycji – podkreśla. 

Wiceprezes Stanisław Iwan zwraca uwagę, że ogromnym kapitałem dla gospodarczego rozwoju regionu okazuje się być infrastruktura, głównie droga S-3.

- Jest to droga życia, arteria wokół, której koncentruje się teraz życie gospodarcze województwa. Czekamy aż droga ta jak najszybciej zostanie pociągnięta przynajmniej do Bolkowa. Marzą nam się również inwestycje kolejowe. Brakuje szczególnie elektryfikacji linii kolejowej z Kostrzyna do Krzyża, potrzebny jest też szybszy remont magistrali nadodrzańskiej oraz budowa przepraw mostowych na Odrze – wymienia.

Nadrobić stracony czas

Dwudziestoletnia działalność KSSSE istotnie wpłynęła również na gospodarczy rozwój samego Gorzowa. 

– W naszym mieście powstało kilka dużych fabryk i dobrze, bo przypomnijmy sobie, jak duże mieliśmy bezrobocie – mówi Sebastian Pieńkowski, przewodniczący rady miasta. – Wiem, że dawniej mówiliśmy o tych firmach, że są to jedynie montownie, ale one były wówczas bardzo potrzebne. Dzisiaj przechodzimy na wyższy etap, na którym mamy przemysł bardziej zaawansowany technologicznie. Musimy gonić inne rejony kraju i to czynimy dzięki dynamicznemu rozwojowi Strefy – zaznacza.

Przewodniczący Pieńkowski przyznaje, że jako miasto nie w pełni wykorzystujemy możliwości rozwojowe, ale najważniejsze, że mamy tereny, które można wykorzystać na dalsze inwestycje.

- Jeżeli spojrzymy na wskaźnik bezrobocia w mieście to możemy powiedzieć, że jako miasto potrafimy wykorzystać fakt, że obok mamy Strefę i przy jej pomocy ściągać inwestorów – kontynuuje Sebastian Pieńkowski. – Z drugiej strony bezrobocie w całym kraju jest niskie, dlatego to nie jest powód do dumy. Bardziej liczy się tworzenie wysokopłatnych miejsc pracy, a do tego potrzebne są inwestycje o wysoko zaawansowanych technologiach. I pod tym względem odstajemy od innych. Dlaczego? To już jest pytanie do prezydentów, obecnego oraz poprzedniego. Skoro jednak nie w pełni wykorzystaliśmy wcześniej swojej szansy, w tej chwili trzeba ciężko pracować, żeby nadrobić stracony czas – zaznacza.

Prezes Krzysztof Kielec dodaje, że we współpracy z oddziałem terenowym Agencji Nieruchomości Rolnych, trwają prace nad przygotowaniem atrakcyjnej oferty dla inwestorów pragnących ulokować swoje podmioty w Gorzowie.

– Na razie, w porównaniu do innych samorządów o podobnym potencjale, gorzowska oferta nie jest najkorzystniejsza głównie ze względu na słabą infrastrukturę techniczną czy nierozwiązane kwestie własnościowe. Dla potencjalnych inwestorów są to czynniki zbyt dużego ryzyka, bo skoro mają oni naprawdę bardzo szeroki wybór stawiają na tereny optymalnie przygotowane, także logistycznie. W wyścigu o inwestorów trzeba dysponować różnymi atutami, należy być również mocno konkurencyjnym – wyjaśnia na koniec. 

Robert Borowy