W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Elżbiety, Katarzyny, Klemensa , 25 listopada 2017

Pierwszy mały rybołów urodził się w sztucznym gnieździe

2017-11-03

Światek ornitologiczny cały czas komentuje to zdarzenie.

medium_news_header_20055.jpg

W Lubuskim przyszło na świat kilka rybołowów, ptaków skazanych na wymarcie. Ale największą sensacją było to, że jeden mały rybołowek urodził się w sztucznym gnieździe.

Narodziny rybołowa w sztucznym gnieździe to olbrzymi sukces. Podobnie, jak i odtworzenie gatunku. Według danych Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lubuskiem tych pięknych, drapieżnych ptaków żyje około 15 dorosłych osobników.

Na drzewach przede wszystkim

Rybołowów to jeden z największych ptaków, jaki mieszka w Polsce. Drapieżnik, który na początku XX wieku została niemal wytępiony, bo żywi się wyłącznie rybami i przez to uznany za wyjątkowego szkodnika. Leśnicy od lat usiłowali odtworzyć gatunek i ostatni udaje się im to z sukcesami. Te drapieżne ptaki najbardziej lubią gniazdować na starych, często stojących samotnie drzewach. Ale takowych zwykle brakuje, dlatego też leśnicy wraz z firmą ENEA w ubiegłym roku ustawili sztuczne platformy w okolicach Lubniewic, Lubska, Międzyrzecza oraz Dobiegniewa i Ośna Lubuskiego.

Warto przy tym dodać, że ochrona rybołowów jest ścisła i wokół miejsc z potwierdzonymi gniazdami obowiązuje strefa ochronna od 200 do 500 m. Oznacza to, że nie można tam wchodzić.

Aż 20 procent mieszka u nas

Jak pokazują dane RDOŚ, aż 20 procent całej populacji rybołowów mieszka na terenie województwa lubuskiego. Stały monitoring rybołowów pokazał, że w całym województwie było dziewięć stanowisk tych ptaków. W sześciu mieszkały pary, a w trzech pojedyncze ptaki. Trzem parom urodziło się w sumie pięć piskląt. Ale największą sensacją było to, że jedna para zamieszkała na sztucznej platformie w okolicach Ośna Lubuskiego i właśnie tam urodził się mały rybołowek.

Jak pokazują dane, stan populacji tych wielkich ptaków, których rozpiętość skrzydeł sięga nawet do 1,80 m, od dwóch lat utrzymuje się na stałym poziomie. Najważniejsze jest jednak to, że ich liczba się nie zmniejsza.

Zobaczyć rybołowa w locie

Choć to wielkie ptaki, ale ze względu na ich ścisłą ochronę, trudno je zobaczyć. Leśnicy ani służby leśne nie informują, gdzie te ptaki gniazdują. Nawet, kiedy ENEA stawiała platformy lęgowe, komunikaty były ogólne – w okolicach jakiejś miejscowości. Ale kiedy już uda się zobaczyć rybołowa w locie, widok jest niezapomniany. Bo te wielkie, majestatyczne ptaki polują na ryby w charakterystyczny sposób. Wypatrują je w prostym locie, a kiedy dostrzegą zwierzynę mogą przed spadnięciem na nią zawisnąć na chwilę w locie, trzepocząc skrzydłami jak pustułka. Ptaki te mogą też polować z zasadzki – obserwują zbiornik wodny z wysokiego drzewa, wtedy na rybę spadają w krótkim locie. Zdarza się nierzadko, że całkowicie zanurzają się pod powierzchnię wody, choć zwykle na głębokość 3 m. Z upolowaną ofiarą lecą na wysokie drzewo i tam zabiją oraz zjadają zdobycz. Gdy ryba dostrzeże zbliżające się niebezpieczeństwo znad powierzchni tafli akwenu i ucieknie, rybołów przerywa atak, wyhamowując lot tuż przed wodą. Mniej typowym pokarmem są drobne ssaki, ptaki, gady, płazy, skorupiaki i inne bezkręgowce, ale zjada je bardzo rzadko.

Inne rzadkie ptaki też tu bywają

Fani ornitologii przypominają, że od czasu do czasu Lubuskie odwiedzają też i inne rzadkie ptaki. W styczniu ubiegłego roku Michał Bielewicz z RDOŚ w okolicach Skwierzyny zauważył i sfotografował orła przedniego.

W Polsce orzeł przedni jest gatunkiem skrajnie nielicznie lęgowym, a jego liczebność szacuje się na poziomie zaledwie 30-35 par lęgowych. Większość populacji ponad 90%, gniazduje na południu kraju, w Karpatach, gdzie głównymi obszarami lęgowymi są Bieszczady, Pieniny, Gorce oraz Beskid Niski, Sądecki i Żywiecki, a także Tatry. Natomiast w całej Polsce wschodniej dość regularnie obserwowane są ptaki nielęgowe, m.in. w Puszczy Białowieskiej, Augustowskiej, Napiwodzko-Ramuckiej, Piskiej czy Knyszyńskiej.

W zachodniej Polsce, spotkanie z orłem przednim to jednak spore wydarzenie. Jak dotąd w ostatnich latach w lubuskim, udało się go zaobserwować zaledwie kilka razy w okresie jesienno-zimowym podczas jego wędrówek. Tym bardziej spotkanie „oko w oko” z tym gatunkiem należy do niezapomnianych przeżyć i z pewnością zapadających głęboko w pamięć każdego, kto miał okazję podziwiać tego okazałego drapieżnika

Bieliki można spotkać częściej

Choć orły bieliki także podlegają gatunkowej ochronie, to jednak znacznie łatwiej je zobaczyć, bo jest ich zwyczajnie więcej. Jak podaje RDOŚ, w całym województwie jest ich 90 par. Podobnie jak rybołowy, ich gniazda są pieczołowicie chronione, też teren wokół jest strefą ochronną. Służby leśne dość restrykcyjnie podchodzą do tych, którzy łamią zakazy zbliżania się do gniazd bielików.

Okazuje się bowiem, że jest rynek handlu jajami ptaków chronionych. Jak opowiadają leśnicy, właśnie handlarze potrafią dokonywać cyrkowych sztuczek, żeby zdobyć ptasie jaja.

Bieliki można zaobserwować także w okolicach Gorzowa, trzeba tylko wybrać się w okolice Kłodawy.

roch

Korzystałam z danych Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz ze strony internetowej ptaki.info.pl.

Fot. wolne zasoby wiki