W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Jolanty, Łukasza, Olimpii , 17 grudnia 2017

600 stron niezwykłej wiedzy o regionie

2017-11-23

Regionaliści nie tylko z Gorzowa tłumnie stawili się na promocji 24. Nadwarciańskiego Rocznika Historyczno-Regionalnego.

medium_news_header_20238.jpg

Najnowszy tom imponuje wachlarzem tematów w nim podjętych.

- Rzeczywiści rocznik jest bardzo obszerny. Warto zauważyć, że jak na wydanie papierowe taki tom to duże wyzwanie redakcyjne – mówił na otwarciu spotkania dr hab. Dariusz Aleksander Rymar, redaktor naczelny wydawnictwa i jednocześnie dyrektor Archiwum Państwowego, które od początku Roczniki wydaje. W tym roku Rocznik osiągnął imponujący rozmiar, bowiem liczy dokładnie 654 strony.

Od cmentarzy się zaczyna

Obszerny tom otwiera intersujący tekst porównujący cmentarze średniowieczne przy kościołach św. Jerzego w Gorzowie i fary w Strzelcach Krajeńskich autorstwa dr Małgorzaty Pytlak i Izabeli Ignatowicz z Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta w Gorzowie. Obie autorki są archeologami i dokonały ciekawych porównań pochówków właśnie z tych już nieistniejących cmentarzy. Okazuje się, że stare groby mogą wiele rzeczy odkryć, jak choćby stan zamożności ówczesnych ludzi, ich stan zdrowotny oraz wiele innych.

Trochę o Chriście Wolf

Olbrzymie zainteresowanie wzbudziły teksty odnoszące się do osoby Christy Wolf, pisarki, która urodziła się w Landsbergu, jest autorką książki o mieście „Wzorce dzieciństwa” i od lat prowokuje dyskusję o rzekomej współpracy ze służbami bezpieczeństwa byłej NRD. – Jako polski germanista mogę powiedzieć, że postawa Christy Wolf była kryształowa – bronił pisarki dr Andrzej Talarczyk, autor tłumaczenia niemieckich tekstów właśnie o autorce „Wzorców”. I choć podejście do pisarki nie jest obecnie jednoznaczne, to jednak gorzowianie, którzy znają jej osobę i twórczość, są z niej dumni.

Przy okazji promocji okazało się, że za pewien czas będzie ona specjalnie upamiętniona w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Zbigniewa Herberta. – Powstaje sala imienia Christy Wolf. Znajdą się w niej pamiątki po pisarce przekazane przez jej rodzinę, z którą mamy kontakt – ujawniła Grażyna Kostkiewicz-Górska, kierowniczka działu regionalnego gorzowskiej książnicy, którą do wypowiedzi zobligował Zbigniew Czarnuch, wybitny historyk i regionalista z Witnicy.

O koniku z bursztynu

Ciekawy tekst o znalezisku z okolic Dobiegniewa i Drezdenka wyszedł spod ręki Zbigniewa Milera, historyka i regionalisty, który po latach przerwy wrócił do grona autorów. Autor w dowcipny sposób przedstawił datację zabytku, właśnie konika z bursztynu, który dziś uznawany jest za zaginiony, choć może znajdować się w moskiewskim Ermitażu. Zbigniew Miler opowiedział o problemach z datacją, która co jakiś czas przesuwała moment powstania zabytku w czasy coraz bardziej odległe, aby ostatecznie ustalić je na jakieś 11 tys. lat przed naszą erą. – O tej figurce można przeczytać w wielu opracowaniach archeologicznych zarówno polskich, jak i niemieckich. Śledzenie tego jest fascynujące – mówił. Przytoczył też casus podobnego znaleziska, też z bursztynu z terenów dolnej Saksonii, który ostatecznie okazał się łosiem, ale podobieństwo było na tyle duże, że pomogło w określeniu czasu powstania konika spod Drezdenka.

Wiele, wiele przyczynków

W tomie znalazło się także wiele intersujących biografii ludzi związanych w przeszłości z regionem. Część z nich jest autorstwa prof. Edwarda Rymara, historyka mediewisty z Pyrzyc, który od lat silnie przez pracę naukową, ale i stosunki rodzinne związany jest z Gorzowem. Kilka bardzo ciekawych biografii napisał Jerzy Zysnarski, znany gorzowski dziennikarz i autor Encyklopedii Gorzowa. Wśród nich jest i biogram żołnierza z oddziału Łupaszki, który pochowany jest na gorzowskim cmentarzu. – Często trafiam na informacje właśnie o takich ludziach w Internecie. Bywa to tylko wspomnienie. Potem moim zadaniem jest ustalenie faktów dotyczących danej osoby – mówił. W tomie znalazło się też wspomnienie o pani Janinie Ramotowskiej, nauczycielce, urzędnicze i posłance na Sejm pióra jej wnuka Jakuba Soroki. – Babcia była posłanką na Sejm z ramienia Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. Uczyła w szkołach rolniczych i została zapamiętana jako dobra nauczycielka – mówił autor.

Stały układ i stała szata graficzna

Rocznik od początku ma stały układ tematyczny, który w trakcie lat ukazywania się intersującego wydawnictwa ulegał rozszerzeniu. Każdy tom otwiera dział rozpraw i przyczynków, potem są materiały do gorzowskiego słownika biograficznego, następnie są polemiki i sprostowania – zwykle bardzo intersująca część. Następnie są komunikaty, wspomnienia, dział In Memoriam, nekrologi gorzowian, którzy zmarli w minionym roku. Odrębnym działem jest omówienie wydawnictw regionalnych, jaki od lat przygotowuje dr Krystyna Kamińska. – To bardziej przewodnik po wydawnictwach papierowych. Ale świetnie by było, gdyby ktoś zajął się śledzeniem stron internetowych poświęconych właśnie regionowi oraz też reportażami radiowymi na ten temat, bo to jest bardzo duży i raczej przez nikogo nieogarniony obszar – mówiła Krystyna Kamińska. I przy okazji zareklamowała nasz portal echogorzowa.pl, bo wspomniała o swojej zakładce Czytaj ze mną, gdzie też promuje regionalne książki i inne wydawnictwa.

Każdy tom zamyka dział bardzo obszerny, intersujący dla wszystkich regionalistów, czyli Materiały do bibliografii historii regionu za miniony rok. Benedyktyńską pracę przy opracowaniu tego działu wykonują od lat bibliotekarki – wspomniana już Grażyna Kostkiewicz-Górska oraz Danuta Zielińska, kierowniczka działu informacyjno-bibliograficznego wojewódzkiej książnicy.

Osobną wartością każdego tomu są ilustracje wykonane przez Romana Picińskiego i tekst na skrzydełku, czyli w tym przypadku na okładce, który pisze Agnieszka Dębska – miejska konserwator zabytków. W tym roku jest to opowieść o kamienicy przy ul. Łokietka 17, zabytkowa i wpisana do rejestru zabytków kamienica, która niestety od lat niszczeje i zwyczajnie traci ślady pysznej urody.

Edytorskie szczegóły

Rocznik od lat wydawany jest zgodnie z wymogami publikacji naukowych. Oznacza to, że każdy tekst jest recenzowany i jeśli recenzent ma uwagi, autor musi się do nich odnieść. – W tym roku entuzjastyczne wręcz recenzje uzyskał test pana Zbigniewa Milera o zaginionym bursztynowym koniku – ujawnił Dariusz A. Rymar. W tym roku na liście recenzentów znaleźli się naukowcy ze Szczecina, Zielonej Góry, Gorzowa, Poznania, Torunia i Wrocławia.

Teksty ocenia też Rada Naukowa wydawnictwa, w której zasiadają prof. Janusz Faryś i prof. Radosław Skrycki ze Szczecina, prof. Tomasz Jurek i dr hab. Paweł A. Leszczyński z Gorzowa oraz dr hab. Klaus Neitmann z Poczdamu. Poza tym tom ma streszczenia i spis artykułów po niemiecku i angielsku, a tłumaczami w tym roku są: Piotr Wahl, Falko Neininger Agnieszka Gontarzewska-Piekarz oraz Aleksandra Rymar.

Tom ukazał się dzięki dofinansowaniu Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych, Urzędu Miasta Gorzów oraz Urzędu Marszałkowskiemu. Ponadto tom jest indeksowany w bazie BazHum prowadzonej przez Muzeum Historii Polski, co jest nie bez znaczenia w przypadku tekstów autorów prowadzących czynne życie naukowe.

Wydawnictwo można kupić w siedzibie Archiwum Państwowego przy ul. Ignacego Mościckiego 7 w godzinach pracy instytucji.

Renata Ochwat