W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Celiny, Ireneusza, Niny , 15 grudnia 2018

Oj dana, dana, gdzie ta lubuska sukmana?

2018-03-22

Czy istnieje lubuski strój ludowy oraz jak on wygląda? O tę kwestię starli się ostatnio dyskutanci forum „Niesamowite lubuskie”.

medium_news_header_21275.jpg
Ernst Henseler – Ostatnie promienie letniego słońca – pocztówka według obrazu

Ponieważ sprawa jest istotna, postanowiliśmy sprawdzić, jak to z tym strojem jest.

- Nie ma i nigdy nie było żadnego stroju lubuskiego – ucina zdecydowanie Maria Szupiluk, choreograf Zespołu Tańca Ludowego „Mali Gorzowiacy”, znawczyni i miłośniczka polskiego folkloru. „Mali Gorzowiacy” od lat słyną z przykładania olbrzymiej wagi do detali strojów, w jakich występują.

Etnoregionu tu nie było

- Przecież lubuskie to sztuczny twór powstały po II wojnie światowej. Nie ma takiego etnoregionu, dlatego też nie ma stroju ludowego – mówi Maria Szupiluk i tłumaczy, że w danym etnoregionie występuje jedność języka, muzyki, tańca, architektury i stroju. I dodaje, że strój ludowy, jak sama nazwa wskazuje, jest związany z kulturą wsi.

Takimi regionami w sensie entograficznym są wielkie krainy geograficzne, jak Wielkopolska, Małopolska, Kaszuby, Podhale …. I tam występują stroje ludowe powiązane z tańcem ludowym. Każdy etnoregion ma swoje własne elementy odróżniające go od innych. Najprościej pokazać to na łowickim pasiaku, góralskich kierpcach, śląskim wieńcu kwietnym, krakowskiej kierezji i pawich piórach.

Jak się okazuje, kwestia lubuskich strojów ludowych potrafi rozgrzać nie tylko zapalonych miłośników „Niesamowitego lubuskiego”. O lubuski albo jeszcze lepiej gorzowski strój ludowy bywają pytane gorzowskie bibliotekarki w okolicach szczególnie Dni Gorzowa, bo dobrze by było żeby dzieci poznały tradycję.

Ale w lubuskim są jednak stroje ludowe

Choć lubuskie to sztuczny twór, to jednak na jego terenie znaleźć można wsie, które stanowią etnoregiony. Najprostszym przykładem będzie tu wieś Dąbrówka Wielkopolska. – Fakt, tam mają swoje stroje ludowe, swoje tradycje, ale proszę pamiętać, że Dąbrówka geograficznie należy do Zachodniej Wielkopolski, do Regionu Kozła, dlatego tam występują wszystkie cechy kultury wsi polskiej – zaznacza Maria Szupiluk.

Podobnie jest z Babimostem, który także ma własny strój ludowy i to z tych samych przyczyn, co Dąbrówka Wielkopolska.

Natomiast w okolicach Żar i Żagania można poszukać wpływów łużyckich, ale mówić o odrębnym stroju to już raczej nie można.

Ernst Henseler – W Łęgach Warciańskich (1900)

Oj dana, dana, lubuska sukmana

Jednak jak się zastanowić, to jakiś strój chłopski musiał tu być przez II wojną światową. Przecież Gorzów, wówczas Landsberg otaczają wsie leżące choćby na Łęgach Warciańskich, Ameryce nad Wartą. I tu też mieszkali oraz pracowali chłopi, którzy jak ich polscy odpowiednicy musieli mieć ubrania do pracy w polu oraz do kościoła i z okazji świąt.

I jak one wyglądały, można się przekonać na obrazach Ernsta Henselera, który urodził się w obecnych Wieprzycach, w dorosłym życiu mieszkał w Berlinie, ale do ukochanej wsi nad Wartą często zjeżdżał. Jest on autorem wielu obrazów dokumentujących życie na wsi w Marchii Brandenburskiej.

No i na tych obrazach widać, że chłopi żyjący tu na przełomie XIX i XX wieku ubierali się skromnie, do pracy nosili zwykłą odzież, a od święta ich ubrania przypominały te, jakie nosili robotnicy w większych miastach. Nawet gdyby się mocno uprzeć i jednak poszukać tej sukmany w polskim stylu, to się jej na tym terenie nie znajdzie.

A jednak ostatnio się pojawił

Jednak potrzeba posiadania własnego stroju ludowego jest tak silna, że można ten lubuski strój znaleźć – w internecie. Na stronie Polska tradycja mianem stroju ludowego lubuskiego określono ubiory chłopskie z Dąbrówki Wielkopolskiej, co jest zasadniczym błędem. A na stronie Polskie stroje znaleźć można coś innego, coś co jest pomieszaniem wielu elementów spotykanych w innych regionach kraju i co nie tworzy oryginalnego, odrębnego wzoru. Dla przykładu – kobiecy składa się z falbaniastej spódnicy, niebieskiego kaftana, fartucha na spódnicę, do tego kwiaciasta chusta przewieszona przez ramiona oraz wielkiej kokardy. Wszystko haftowane w stylizowane winogronka. Na głowę przewidziano wianek z różnych kwiatów i kolorowych piórek. Zresztą detali jest więcej. Znawcy folkloru krótko określają ten model – bzdura.

- Nie ma i nigdy nie było stroju lubuskiego. Chłopstwo w Niemczech, zwłaszcza na tych terenach nigdy nie wypracowało jakiegoś konkretnego wzorca, jak choćby w sąsiedniej przygranicznej Wielkopolsce – podkreślają etnografowie. I radzą, aby się tego trzymać.

Roch

Wszystkie reprodukcje za: Robert Piotrowski „Ernst Henseler 1852-1940) Wepritz – Berlin – Wieprzyce – Gorzów, Gorzów Wielkopolski 2010, ISBN978-83-926890-3-4, ss. 1-32.

http://gorzowhistoria.pl/images/doc/Henseler.pdf