W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Antonii, Ignacego, Wiktora , 17 października 2018

Gorzowianie wspomagają wileńskie hospicjum

2018-07-25

Podczas wakacji wielu z Gorzowa wybiera się na Litwę, do Wilna i okolic. Niektórzy zajeżdżają do hospicjum wileńskiego. – Chcemy pomóc – mówią.

medium_news_header_22351.jpg

- Jesteśmy w Wilnie, byliśmy z odwiedzinami u siostry Michaeli Rak. No i dołożyliśmy się do jej kolejnego dzieła, czyli zbiórki na hospicjum dziecięce. Może inni też chcieliby w tym pomóc – opowiada nasza Czytelniczka, która nie chciała jednak nazwiska w gazecie.

Z Gorzowa na Litwę

Gorzowianie bardzo dobrze znają siostrę Michaelę Rak, zakonnicę ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego. Przez wiele lat prowadziła gorzowskie hospicjum św. Kamila. Zapisała się w pamięci gorzowian jako świetna szefowa tej placówki, człowiek, który jest w stanie nieba przychylić drugiemu człowiekowi.

Decyzją władz zakonu pięć lat temu pojechała na Litwę, do Wilna, gdzie od podstaw zbudowała pierwsze i jedyne jak do tej pory hospicjum bł. księdza Michała Sopoćki. Za to dzieło została uhonorowana licznymi nagrodami, w tym statuetką Chluba Litwy przyznawaną z okazji Dnia Odrodzenia Niepodległości Litwy.

Siostra Michaela prowadzi litewskie hospicjum podobnie jak placówkę w Gorzowie. Na działalność w części dostaje dotację z kasy państwowej, na część musi znaleźć pieniądze sama. I właśnie w tej części wspierają ją, jak się okazuje, także gorzowianie.

Kolejne dzieło czeka

Obecnie siostra Michaela postawiła sobie kolejne zadanie. – Budowa hospicjum dla dzieci.

No i w tej sprawie napisała list, który zamieszczamy

Drogi Przyjacielu!

Piszę ten list z wyjątkowego miejsca. Wyjątkowego nie tylko dla Polaków, choć rzeczywiście dla nas jest szczególne. Tu został namalowany pierwszy obraz Jezusa Miłosiernego wg wizji św. Faustyny i w jej obecności, stąd na cały świat wybrzmiało kluczowe orędzie Miłosiernego Boga. Tu mieszkał bł. ks. Michał Sopoćko. Wreszcie tutaj, u stóp Matki Boskiej Ostrobramskiej modliły się i dzieliły swoimi darami i talentami rzesze pielgrzymów, najsławniejsi bohaterowie wojen i powstań, poeci, muzycy i malarze, których dzieła przechowały i przeniosły polską tradycję przez najcięższe okresy historii. Wilno – dalekie miasto na krańcu Europy, lecz bliskie sercu Polaków na całym świecie. Stąd piszę. Z miejsca, które dziś samo woła o miłosierdzie.

Po wielu staraniach, przeogromnych trudach – dzięki pomocy ludzi o wielkim sercu – udało się nam wyremontować XVII-wieczny budynek i przystosować go na potrzeby domu dla ludzi umierających na raka. W tym roku mija 5 lat, od kiedy pierwsze, i jak dotąd jedyne, hospicjum na Litwie otworzyło drzwi miłosierdzia dla chorych. Rocznie pomagamy ponad 250 osobom. Przygotowujemy się też do budowy pierwszego na Litwie hospicjum dla dzieci, by otoczyć je (oraz ich rodziców) pomocą i miłością aż do końca. Koszt inwestycji szacowany jest na przeszło 1 200 000 euro.

Jest to ogromne wyzwanie i od samego początku przerastało nasze siły. Bóg nas jednak nie opuścił. Posłał aniołów – ludzi, którzy otworzyli swoje serce i dłonie, by sfinansować najpierw remont pierwszego na Litwie hospicjum a potem jego utrzymanie. Każdy dzień jest dla nas zaproszeniem do ufności Jezusowi, że On wszystko w tym dziele przewidzi i przeprowadzi. Proszę, pomóż mi. A właściwie nie mi, co domownikom hospicjum. Proszę o wsparcie finansowe tej wyjątkowej misji. Naszym wyzwaniem jest, by hospicjum nadal prowadziło misję obdarowywania czułą, darmową pomocą i miłością. Podkreślam to słowo „darmową”, ponieważ za miłość się nie płaci. Dlatego hospicjum przyjmuje każdego za darmo, niezależnie od wyznania, narodowości i zamożności. Jest to wyjątkowy znak dla współczesnego świata: Polacy, Litwini, Rosjanie, ludzie różnych wyznań w jednym domu, połączeni przez dzieło miłosierdzia. Każdy tutaj jest przyjmowany „z tą samą miłością”, którą go otulamy na ostatnich etapach jego życia.

Koszty zatrudnienia 40-osobowego wielodyscyplinarnego personelu, zakupu leków i środków medycznych, dojazdów do chorych i wyżywienia, eksploatacyjne są jednak bardzo wysokie – średnio 30 000 euro. Zawarta z Litewską Kasą Chorych umowa pokrywa tylko 30% naszych kosztów. Pozostała kwota – ok. 100 tys. zł – pochodzi od Darczyńców, bez których nie moglibyśmy służyć chorym. W chwili obecnej dzięki Grupie Przyjaciół mamy zapewnioną płynność finansową. Co dalej? Czy znajdą się pieniądze także na budowę domu hospicyjnego dla dzieci? Mam taką nadzieję, którą po prostu składam w Twoje ręce. W Polsce wileńskie hospicjum reprezentuje Fundacja Aniołów Miłosierdzia, której konta znajdują się w stopce tego listu. Darowizny na hospicjum Fundacja przekazuje w całości na litewskie konto hospicjum.

- My pomagamy, może i inni zechcą się przyłączyć – mówią gorzowianie, którzy zjeżdżają do Wilna i w gościnne progi siostry Michaeli. I jak dodają, liczy się każda złotówka, a dzieło szczytne.

Roch

Dla chcących pomóc podajemy konta, na które można wpłacać datki na hospicjum dla dzieci w Wilnie.

PLN - 82 1050 1012 1000 0090 3065 3829

USD - 29 1050 1012 1000 0024 1509 7449

EUR - 30 1050 1012 1000 0024 1509 7431

Pomagać można również wysyłając SMS o treści WILNO pod numer 72405. Koszt SMS to 2 zł +vat (2,46).

Fot. http://www.bernardinai.lt/straipsnis/2012-09-27-michaela-rak-turime-paliatyvios-slaugos-namus-eutanazija-nereikalinga/88472