W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Antonii, Ignacego, Wiktora , 17 października 2018

U Babci Nońci na obiad lub na wczesną kolację

2018-08-09

Jasne ściany, wsmakowana grafika, zresztą na talerzach też taki sam motyw – w kuchni pracują Romki. Tak wygląda restauracja U Babci Nonci, pierwsza romska w mieście.

medium_news_header_22450.jpg

- No i w końcu udało nam się otworzyć. Mam nadzieję, że będzie to miejsca, do którego gorzowianie zechcą zaglądać – mówi Robert Doliński, szef gorzowskiego oddziału Związku Romów Polskich, główny mentor otwarcia takiej restauracji. Prywatnie wnuk Babci Nońci czyli Alfredy Markowskiej, Honorowej Obywatelki Miasta Gorzowa. To właśnie jej przydomek stał się nazwą restauracji.

Codziennie na rosołek

Choć otwarcie restauracji trochę trwało, to jednak wszystko skończyło się sukcesem. Wnętrze przy ul. Chrobrego jest bardzo przytulne, ma ładny, wystrój. Do restauracji wchodzi się wprost z chodnika. – No trochę się napracowaliśmy, ale efekt jest – cieszy się Robert Doliński.

W karcie same romskie przysmaki, bo i świetny domowy rosołek, który już zdążył podbić okolicznych mieszkańców, ale i zupa z pulpetami, ale i kilka rodzajów mięsa podawanego na różne sposoby. – Można spróbować orzeźwiającego kompotu z owocami, takiego prosto z taborowego jedzenie – zachwalają Romki, które pracują w niezwykłej restauracji.

Do przysmaków, jakich można skosztować, na pewno należą mięsa podawane z owocami, placki i ciekawe ciasta. Jak spojrzeć w kartę, to ceny też są na każdą kieszeń. – Zależy nam, żeby ludzie do nas zaglądali i próbowali naszego jedzenia - podkreśla Robert Doliński. Zaznacza, że restauracja u Babci Nońci czynna będzie od 12.00 do 20.00, czyli można wpaść na obiad lub na wczesną kolację.

Spółdzielnia pracy

Restauracja została otwarta dzięki dotacji z Unii Europejskiej. Lubuski Ośrodek Wsparcia Ekonomii Społecznej wsparł Romów kwota 180 tys. zł. Przez pierwsze pół roku pieniądze mają pomóc w rozruszaniu biznesu, aby później mógł on już działać bez wsparcia. Jak zaznacz Robert Doliński, Restauracja u Babci Nońci ma być swego rodzaju spółdzielnią pracy. Mają tu pracować przede wszystkim Romowie. Ale otwarta jest oczywiście dla wszystkich.

 

Na pytanie o nazwę mówi wprost – nie było lepszej nazwy. Alfreda Markowska, Babcia Nońcia cieszy się bowiem niezwykłą estymą wśród Romów, zresztą olbrzymim szacunkiem obdarzają ją ci, którzy znają koleje niełatwego życia. Historię tę spisała Halina Daszkiewicz, ale dostępna jest ona tylko w języku romani.

Sami gorzowianie nową inicjatywę oceniają bardzo pozytywnie – Bardzo dobrze, że jest takie miejsce. Im więcej, tym ciekawiej, a zupka pyszna, palce lizać – mówią pierwsi klienci.

roch