W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Amielii, Idalii, Leopolda , 15 listopada 2018

Dobry myśliwy, to także dobry hodowca i ochroniarz

2018-09-09

Kilkuset myśliwych zjechało się na obchody 95-lecia Polskiego Związku Łowieckiego.

medium_news_header_22706.jpg

Większość z nich myśliwymi jest od pokoleń.

- Mamy taka sobie prasę, ale cały czas pracujemy, żeby to zmienić. To sztuka, żeby zrozumieć, czym jest łowiectwo – mówił Wojciech Pawliszak, Łowczy Okręgowy. I jego słowa potwierdzali wszyscy, którzy wzięli udział w uroczystym spotkaniu w Filharmonii Gorzowskiej, które odbyło się 7 września.

Myślistwa uczył Korsak

Czym jest myślistwo i jakie są jego tradycje w Polsce przypomniał dr Piotr Gajewski, prezes Okręgowej Rady Łowieckiej. W swoim wystąpieniu podkreślił, że Polski Związek Łowiecki powstał już w 1923 roku, czyli kilka lat po zakończeniu I wojny światowej i po odzyskaniu niepodległości przez Polskę. – Pragnę podkreślić, że pierwszym Łowczym RP została postać bardzo nam dobrze znana, nam myśliwym z okręgu Gorzów, a mianowicie sam Włodzimierz Korsak. Do dziś jego „Rok myśliwego” pozostaje wręcz podręcznikiem dla myśliwych – mówił Piotr Gajewski. Przypomniał też, że polscy myśliwi szybko zaczęli odrabiać straty, bo już w 1928 roku odbyły się Targi Psów Myśliwskich i to też była wielka bardzo udana impreza. – Ale prawdziwy sukces przyszedł w 1937 roku, kiedy to na Międzynarodowej Wystawie Łowieckiej w Berlinie polscy myśliwi zdobyli niemal wszystkie ważne trofea – mówił Piotr Gajewski. Podkreślił, że w chwili wybuchu II wojny światowej polskie środowisko myśliwskie liczyło 11,7 tys. członków. – A potem przyszła wojna i zdziesiątkowała nasze szeregi. Po II wojnie trzeba było dwóch lat, aby Bolesław Bierut wydał odpowiedni dekret porządkujący na nowo życie myśliwych – mówił Piotr Gajewski.

Z goryczą odniósł się do najnowszych zmian, jakie w prawie łowieckim zaszły w 2018 roku. – Niestety w zmodyfikowanej ustawie wprowadzono bardzo wiele zapisów, które absolutnie nie satysfakcjonują naszego środowiska. Wprowadzono bardzo wiele różnych zakazów znacznie utrudniających nasze działania, między innymi też wymierzonych w tradycję – stwierdził.

I Diany wśród myśliwych są

Obecnie Okręg Gorzowski Polskiego Związku Łowieckiego liczy 2921 członków, co jak podkreślił Piotr Gajewski, jest bardzo dobrym wynikiem na tle innych okręgów. – Musimy się pochwalić, że w naszych szeregach jest już 113 Dian oraz mamy na chwilę obecną 513 kandydatów – podkreślił Piotr Gajewski.

Diany, czyli kobiety myśliwe, to zjawisko stosunkowo nowe w dość do niedawna hermetycznie męskim świecie. Taką Dianą jest Agata Kocoń, która na co dzień pracuje w Nadleśnictwie Bogdaniec, a w arkana łowiectwa wprawiał ją jej tata. – Tradycja rodzinna zdecydowała, że zostałam dianą. Tata zabierał mnie na polowania niemal od dziecka. I tak to się stało – mówiła. I ona także ubolewała nad zmianą prawa łowieckiego, które zakazuje udziału w polowaniach czy działaniach wokół łowieckich dzieciom i młodzieży poniżej 18 roku życia. – No i nie będę mogła zabrać mojego dziecka do lasu, tak jak to robił mój tata – mówiła.

Sztandar po raz ostatni i gratulacje od ojca

Podczas uroczystego spotkania myśliwi zostali nagrodzeni odznakami i odznaczeniami resortowymi. Ale odznaką honorową Za Zasługi dla Województwa Lubuskiego został odznaczony sztandar okręgu. Odznakę w imieniu marszałek województwa wręczał Tadeusz Jędrzejczak, członek zarządu województwa. – To zaszczyt i przyjemność, bo z myśliwymi zawsze się zarządowi znakomicie współpracowało – mówił podczas uroczystości. A Piotr Gajewski skonstatował smutno, że to jest ostatnia publiczna prezentacja tego sztandaru, bo zgodnie z nowymi przepisami nikną Okręgowe Rady Łowieckie.

Wśród nagradzanych znalazł się także obecny Łowczy Okręgowy czyli Wojciech Pawliszak. Odznaczenie wręczał mu jego ojciec, Jerzy Pawliszak, na co dzień nadleśniczy w Międzyrzeczu, a w przypadku łowiectwa – członek Naczelnej Rady Łowieckiej. – No synu, niech ci pogratuluję – mówił podczas przypinania łowczemu odznaki.

- To była dla mnie bardzo wzruszająca chwila, tym bardziej, że sztuki myślistwa uczyłem się od ojca, a on z kolei od swojego ojca. Obecnie jest tak, że i moja żona poluje. Mam nadzieję, że w przyszłości i córkę zarazimy naszą pasją – mówił po ceremonii Łowczy Okręgowy.

Myślistwo to pasja, myślistwo to coś więcej

- Myślistwo to dbanie o zwierzynę. Obecnie mało kto chce na to popatrzeć od tej strony. Ale proszę pamiętać, że ludzie od zawsze polowali na zwierzęta i to w celu takim, aby przeżyć. A dziś każdy kupuje bezrefleksyjnie kurczaka w markecie i nawet się nie zastanawia nad faktem, że tego kurczaka też ktoś musiał zabić. Dziś nic ludziom nie powinno przypominać, że mięso jest mięsem – mówi łowczy Wojciech Pawliszak.

- Trzeba wiedzieć, że dobry myśliwy, dobry łowczy to bardzo dobry ochroniarz przyrody, ale i bardzo dobry hodowca. Taki, który rzeczywiście potrafi zadbać o zwierzynę – potwierdza słowa łowczego dr Piotr Grochowski, prodziekan do spraw dydaktyki Zamiejscowego Wydziału Akademii Wychowania Fizycznego i jednocześnie prezes Ligi Ochrony Przyrody w Gorzowie. – Od lat współpracuję z Polskim Związkiem Łowieckim, z poszczególnymi myśliwymi. Dość dodać, że łowczy Wojciech Pawliszak jest moim zastępcą w LOP. I choćby na takim przykładzie można powiedzieć, że myśliwi z powołania, przestrzegający etyki łowieckiej to naprawdę dobrzy gospodarze. A inną rzeczą jest też i to, że w każdym środowisku znajdą się ludzie, którzy za nic mają etykę – mówi.

Uroczyste spotkanie środowiska łowieckiego zakończyło się symbolicznym kieliszkiem szampana oraz tortem. A tort zwieńczyła postać Włodzimierza Korsaka z psem, wierna kopia pomnika Pierwszego Łowczego, który stoi w parku na Górczynie. Zresztą jak podkreślał Piotr Gajewski – to same środowiska myśliwskie z Gorzowa i okolic na ten pomnik się zrzuciły.

roch

Lista wyróżnionych i nagrodzonych  kół łowieckich oraz myśliwych

ZŁOM:

Koło Łowieckie „Jeleń” Bogdaniec,

Koło Łowieckie „Żuraw” Brójce,

Rajmund Jabłoński

ZŁOTY  MEDAL  ZASŁUGI  ŁOWIECKIEJ:

Zdzisław Belina

Roman Dębina

Józef Grabowski

Jan Grzejszczyk

Waldemar Jedynak

Jan Potasiński

Józef Powierza

Zygmunt Sokołowski

Lucjan Szczur

SREBRNY  MEDAL  ZASŁUGI  ŁOWIECKIEJ:

Roman Cymerman

Andrzej Czupryniak

Grzegorz Downar

Marek Hoczyk

Ryszard Ignatowicz

Marian Kałek

Sławomir Kaźmierczak

Bogusław Kolanowski

Mariusz Koźbiał

Mirosław Lach

Jarosław Lalko

Stanisław Myszkowski

Wojciech Pawliszak

Henryk Piekarski

Henryk Sikora

Władysław Sobków

Zdzisław Watral

BRĄZOWY  MEDAL  ZASŁUGI  ŁOWIECKIEJ:

Robert Antkowiak

Jacek Cieśliński

Robert Duk

Ireneusz Dziadosz

Mariusz Fiedorowicz

Henryk Góral

Jerzy  Idziak

Edward Jakubowski

Leszek Janiów

Radosław  Karolak

Ryszard  Karpisz

Ryszard  Karpowicz

Konrad  Kiona

Tomasz  Koterba

Zbigniew  Kowalik

Andrzej  Kryś

Kazimierz  Kudłak

Adam  Kurach

Zbigniew  Majda

Arkadiusz  Michalski

Zenon  Myszkowski

Zbigniew  Nowak

Bronisław  Nowakowski

Krzysztof  Okupski

Antoni  Olejnik

Maciej  Ostry

Henryk  Pacholczyk

Adam  Polkowski

Jan  Rega

Zenon  Skiba

Zenon  Witkowiak

Waldemar  Wilk

Paweł  Wojtucki

Jacek  Wolanicki

Medal  „Zasłużony dla Gorzowskiego Okręgu Łowieckiego”:

Piotr Gajewski – Prezes ORŁ w Gorzowie Wlkp.

Jan Bogusławski- KŁ „Św. Huberta”Drezdenko

Piotr Bossy

Zdzisław Świtoń

Jan Sarna

Krzysztof Grzymałowski

Michał Sywiec 

Andrzej Sywiec  

Ryszard Gardyjas

Andrzej Bieniek

Krzysztof Bieniek 

Roman Przylepa 

Grzegorz  Scheffs - KŁ „Gon” Poznań

Henryk Poszwald

Stanisław Porwisiak - KŁ”Rogacz” Międzyrzecz

Cezary Bodel - KŁ „Szarak” Lubiszyn

Czesław Krupieńczyk

Mariusz Kwiatkowski

mysliwi-1.JPG
mysliwi-10.JPG
mysliwi-11.JPG
mysliwi-12.JPG
mysliwi-2.JPG
mysliwi-3.JPG
mysliwi-4.JPG
mysliwi-5.JPG
mysliwi-6.JPG
mysliwi-8.JPG
mysliwi-9.jpg