W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Celiny, Ireneusza, Niny , 15 grudnia 2018

Gorzowską racją stanu jest budowanie akademickości

2018-09-17

W auli gorzowskiej Akademii im. Jakuba z Paradyża odbyło się uroczyste posiedzenie Senatu z okazji 20-lecia powstania uczelni.

medium_news_header_22778.jpg

Wśród gości była wicepremier polskiego rządu Beata Szydło oraz minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.

Historię powstania akademii przedstawił prorektor ds. studenckich dr Przemysław Słowiński, który przypomniał, że choć sama uczelnia obchodzi jubileusz 20-lecia, to pierwsze fundamenty zostały wylane już w 1990 roku.

-  To wtedy powołano Nauczycielskie Kolegium Języków Obcych, natomiast rok później Nauczycielskie Kolegium Języka Polskiego – opowiada dr Słowiński. – W 1995 roku na bazie tych jednostek powstał Zespół Kolegiów Nauczycielskich., w którym pod patronatem US i UAM kształcono studentów na specjalnościach z zakresu języków obcych, filologii polskiej i pedagogiki. W tym samym okresie zainicjowano powołanie uniwersytetu z siedzibami w Gorzowie i Frankfurcie nad Odrą. Pomysł ten nie został jednak zrealizowany. Nie wyhamowało to aspiracji do powołania szkoły wyższej, gdyż Gorzów potrzebował takiej uczelni. Po kilkuletnich staraniach, 21 lipca 1998 roku na bazie omawianego tutaj Zespołu Kolegiów Nauczycielskich została utworzona Gorzowska Szkoła Wyższa, której w następnym roku nadano nazwę Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. Z tej uczelni z kolei przed dwoma laty powstała Akademia im. Jakuba z Paradyża - przypomniał.

Pierwszym rektorem uczelni w latach 1998-2007 był prof. dr hab. Zenon Głodek, po nim pałeczkę przejął prof. dr hab. Andrzej Bałaban, zaś od 2011 pracami gorzowskiej szkoły wyższej kieruje prof. dr hab. Elżbieta Skorupska-Raczyńska.

- Z uczelnią związana jestem od samego początku, a nawet nieco dłużej, bo w 1994 roku podjęłam pracę w Nauczycielskim Kolegium Języka Polskiego, które potem zostało włączone do zespołu kolegiów – mówi obecna rektor AJP. –  I na bazie kolegiów nauczycielskich w 1998 roku została powołana uczelnia. Były to bardzo ciężkie czasy. Pierwsza inauguracja odbywała się w sali przy ul. Łokietka, do której musieliśmy przechodzić w trakcie remontu kładką przez znajdujący się tam Wojewódzki Ośrodek Metodyczny. Nie mieliśmy wtedy niczego - bazy, biblioteki, nawet własnej kadry, gdyż 90 procent to była kadra drugoetatowa. Mieliśmy jednak grupę ludzi o ogromnym zapale, która naprawdę chciała coś zrobić. Dzisiaj mamy niemal wszystko, począwszy od doskonale wyposażonej bazy, w tym biblioteki, a kończąc na wysoko wykwalifikowanej kadrze. Oczywiście, mamy jeszcze wiele do zrobienia, w tym zadania do wypełnienia wynikające z powołania akademii, ale śmiało możemy z wielką przyjemnością i satysfakcją wspominać pierwsze lata działalności uczelni – zaznacza.

Bardzo zadowolona z funkcjonowania w mieście uczelni jest lubuska kurator oświaty Ewa Rawa. – Dzięki jej funkcjonowaniu mamy możliwość dalszego kształcenia gorzowskich uczniów na miejscu. To ważne, bo nie muszą oni opuszczać swoich domów rodzinnych, ale oprócz tego istnieje większa szansa, że po okresie edukacji pozostaną w Gorzowie. To jest bardzo ważne – podkreśliła.

Podczas obrad Senatu po raz drugi w dziejach uczelni wręczono Złote Pióro Akademii. Wcześniej takie pióro odebrała minister Elżbieta Rafalska Teraz to szczególne wyróżnienie spotkało wicepremier Beatę Szydło, która trzykrotnie miała już okazję odwiedzić naszą szkołę wyższą.

- Pierwszy raz byłam tutaj jeszcze w trakcie kampanii w 2015 roku i wtedy usłyszałam o ambitnych planach – przypomina. - Bardzo się cieszę, że udało się doprowadzić ten wielki projekt przekształcenia PWSZ w akademię, choć wiele rzeczy jest jeszcze do zrobienia. Wyróżnienie, które tutaj otrzymałam jest dla mnie ogromnym zaszczytem, ale jest to wyróżnienie bardziej dla całego rządu i tych wszystkich, którzy pracowali nad powołaniem akademii. Swoją drogą muszę tutaj powiedzieć, że Gorzów ma wielkiego ambasadora w Warszawie, a jest nią minister Elżbieta Rafalska. Jej zasługi są nie do przecenienia, podobnie jak praca wszystkich osób na samej uczelni. Życzę wielu wspaniałych osiągnięć w kolejnych latach  – dodała.

Wyróżniono ponadto siedem osób tytułem Przyjaciela Akademii im. Jakuba z Paradyża. W tym gronie znaleźli się: Władysław Dajczak, Jerzy Kaliszan, Krzysztof Kielec, Roman Mizerny, Elżbieta Rafalska, Henryk Maciej Woźniak i Jacek Wójcicki. Część z wyróżnionych podzieliła się swoimi jubileuszowymi wrażeniami.

Minister Elżbieta Rafalska przyznała, że 20 lat w życiu każdego człowieka to najlepszy czas młodości, natomiast w życiu uczelni, to tak naprawdę dopiero początek.

- Uważam, że ten początek uczelnia miała świetny, a stało się to dzięki porozumieniu wszystkich gorzowskich środowisk, w tym naukowych, gospodarczych i politycznych. Wszyscy mieli przekonanie, że trzeba powołać szkołę wyższą i to zrobiono. Stało się to możliwe również dzięki dużemu zaangażowaniu miasta, które pomagało na różne sposoby, ale przede wszystkim przekazało obiekty po byłej jednostce wojskowej. To był historyczny moment, gdyż tak naprawdę teren przy ul. Chopina stanowiło idealne miejsce na budowę uczelni. Dzisiaj nie może być już odwrotu od drogi, którą zmierzamy. Gorzowską racją stanu jest budowanie akademickości, ponieważ to akademickość stanowi kluczową inwestycję w rozwój całego miasta – podkreśliła minister.  

Wojewoda lubuski Władysław Dajczak przypomniał słowa Jana Heweliusza, który kiedyś powiedział, że nauka musi charakteryzować się użytecznością i przyjemnością.

- Bez tych dwóch cech nauka staje się bezsensowna i jest wielką udręką. Chciałbym życzyć akademii, żeby znajdowała partnerów, z którymi może dzielić się wiedzą i też tych, z którymi razem będzie czerpała radość z przekazywania tej wiedzy. Akademia jest bardzo ważnym ośrodkiem rozwoju nie tylko miasta, ale całego regionu lubuskiego. Jej powołanie przed 20 laty stanowiło bardzo istotne wydarzenie nie tylko z punktu widzenia naukowego, ale i społeczno-gospodarczego, a nawet politycznego. Każda uczelnia wpisuje się w lokalną rzeczywistość i tak jest z akademią. Swoją drogą słowa pochwały należą się wszystkim tym, którzy dążyli do tego, żeby Gorzów nie był jedynym wojewódzkim miastem w Polsce bez uczelni akademickiej – dodał wojewoda.

Prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki zwrócił uwagę, że jubileusz 20-lecia utworzenia uczelni to wyjątkowa chwila dla wszystkich, nie tylko samej akademii.

- Dla mnie prywatnie czas spędzony w murach tej uczelni był wyjątkowy i zarazem stanowił szansę dla młodego człowieka, który tutaj się wychował, potem poszedł do jednej, drugiej szkoły i nagle stanął przed dylematem, co dalej? Uczelnia dała szansę kształcenia i pozostania jednocześnie na miejscu. Mam nadzieję, że stoimy dopiero u progu budowy silnej akademii – wierzy prezydent.

Na obradach Senatu obecny był także przewodniczący Rady Miasta Sebastian Pieńkowski, który na ręce pani rektor przekazał od wszystkich radnych gratulacje i podziękowania.

- Nie wszyscy radni popierają działalności akademii, ale mam nadzieję, że z czasem to się zmieni, ponieważ podstawowym filarem rozwoju miasta jest właśnie uczelnia – dodał.

Zaprezentowana została ponadto ,,Złota Księga Absolwentów’’, w której znajdują się nazwiska 39 absolwentów, którzy są widoczni w środowisku i osiągnęli sukcesy zawodowe. Na koniec Senat przyjął ponadto okolicznościową uchwałę w sprawie jubileuszu 20-lecia założenia uczelni.

Robert Borowy