W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Łukasza, Kai, Nastazji , 22 kwietnia 2019

Będzie Centrum Przedsiębiorczości dla całego regionu

2018-10-26

- Podczas jednej z ostatnich sesji gorzowskiej Rady Miasta zdecydowano o preferencyjnym zbyciu Willi Jaehnego na rzecz Zachodniej Izby Przemysłowo-Handlowej. Jest to  finalizacja wieloletnich zabiegów o siedzibę Izby?

medium_news_header_23136.jpg

- ZIPH funkcjonuje już 15 lat i w zasadzie przez cały ten okres szukaliśmy organizacyjnego wsparcia w zakresie pozyskania godnej siedziby i poprawy możliwości lokalowych. Dlatego też kilkukrotnie zmienialiśmy lokalizację. Przez ostatnie kilka lat Izba mieściła się w Pałacyku Ślubów. Choć dzięki naszej inicjatywie udało się za blisko milion złotych gruntownie zmodernizować budynek Pałacyku, to jednak miejsce to nadal jest niewspółmierne do naszych potrzeb i planów rozwojowych. Jak wiadomo, realizujemy bardzo szerokie spektrum działań, rozmaitych projektów i usług na rzecz przedsiębiorców całego regionu, a jesteśmy fizycznie ściśnięci w kilku pokojach. Takie warunki lokalowe znacznie ograniczają i utrudniają funkcjonowanie. Stąd też podjęte przez Izbę starania, aby poprawić te warunki i utworzyć Centrum Przedsiębiorczości z prawdziwego zdarzenia. Cieszę się, że wspólnie z władzami miasta udało się nam ustalić, że takim idealnym miejscem byłaby willa Jaehnego przy ul. Kosynierów Gdyńskich, która jak wiadomo była też ogromnym „bólem głowy” dla miasta, bo od kilkunastu lat nie udało się tej niszczejącej willi zagospodarować. Pomysł w pełni poparł wojewoda lubuski i dokonał po raz wtóry stosownej darowizny celowej na rzecz miasta.

- W jaki sposób Izba chce zaadaptować obiekt?

- Chcielibyśmy budynek poddać głębokiej renowacji i dostosować go do potrzeb działalności Centrum Przedsiębiorczości, czyli przede wszystkim wytworzyć w nim odpowiednie funkcje biurowe i konferencyjne. Historycznie, co warto podkreślić, w latach 1946-49 mieściła się tutaj siedziba lubuskiej ekspozytury Poznańskiej Izby Przemysłowo-Handlowej. Kolejnym jej przeznaczeniem przez lata był komisariat milicji wraz z aresztem, czyli tzw. dołkami. W tej chwili układ wewnętrzny budynku i jego funkcjonalność są odległe od dzisiejszych potrzeb biurowych na funkcjonowanie wspomnianego Centrum Przedsiębiorczości. Na szczęście istnieje już opracowana dokumentacja projektowa z pozwoleniem na budowę, która taką funkcję przywraca. W międzyczasie wykonaliśmy szereg niezbędnych prac studialnych, takich jak audyty energetyczne, operaty czy studium wykonalności. Wszystko podporządkowane jest temu, żeby z jednej strony było funkcjonalnie, a z drugiej - zgodnie z wymogami konserwatorskimi, bo mówimy o obiekcie historycznym, wpisanym do rejestru zabytków. Chcemy całą inwestycję przeprowadzić w taki sposób, aby zachować wyjątkowe walory willi.

- Dzięki zwiększeniu powierzchni lokalowej uda się Izbie zwiększyć zakres oferowanych usług?

- Oczywiście i na tym nam szczególnie zależy. W tej chwili finalizujemy np. proces uzyskiwania uprawnień do utworzenia w Gorzowie Centrum Legalizacji Certyfikacji i Karnetów ATA. Certyfikacji na utworzenie takiego punktu dokonuje Krajowa Izba Gospodarcza w Warszawie. Będziemy jedyni na całej „zachodniej ścianie”. Chcemy zatem stworzyć swojego rodzaju centrum konferencyjno-szkoleniowe, gdzie realizować będziemy różnego rodzaju wydarzenia gospodarcze, edukacyjne czy konsultingowe. Zależy nam, aby Centrum Przedsiębiorczości było kojarzone z miejscem, w którym przedsiębiorca mający problem czy potrzebę pozyskania informacji będzie mógł kompleksowo uzyskać pomoc.

- W jaki sposób Izba zamierza sfinansować modernizację willi Jaehnego?

- Nie da się tego wszystkiego uczynić bez znaczącego wsparcia z funduszy zewnętrznych. W naszym przypadku mówimy o Regionalnym Programie Operacyjnym – Lubuskie 2020, w ramach działania 1.2, przeznaczonego na profesjonalizację usług świadczonych przez instytucje otoczenia biznesu. Oczywiście nie jest tak, że te pieniądze leżą gdzieś przygotowane na półce i na nas czekają. Jak zawsze przy projektach unijnych, trzeba taki projekt dobrze przygotować, napisać aplikację projektową, wniosek, stworzyć studium wykonalności i pokazać, że nasze zamiary są w sposób mierzalny zgodne z wytycznymi projektu. Jesteśmy już daleko zaawansowani w przygotowaniach i praktycznie wszystkie te elementy mamy już gotowe. Natomiast niecierpliwie oczekiwać będziemy na ogłoszenie stosownego naboru przez władze województwa.

- Czy można dziś mówić o konkretnych datach zakończenia inwestycji?

- Na dziś wiele zależy od otwarcia naboru przez Urząd Marszałkowski.  Mam nadzieję, że zarząd województwa doceni unikalną interakcję społeczną oraz więź, która została zbudowana przy tym projekcie i jak najszybciej stworzy możliwość złożenia wniosku. Chciałbym bardzo podziękować wszystkim, którzy pomagali nam w przeprowadzeniu tego procesu decyzyjnego. To, że na trzy tygodnie przed wyborami uchwała przeszła jednomyślnie głosami wszystkich klubów w Radzie Miasta, pokazuje, jak ważna i pożyteczna to inicjatywa. Oczywiście bardzo dziękuję radnym za taką postawę. Co najważniejsze, korzyści są obustronne: miasto rozwiązuje wreszcie istniejący od wielu lat ogromny problem, a my z kolei stworzymy bazę, która jest niezwykle istotna dla przyszłego rozwoju Izby. Mam nadzieję, że zarząd województwa doceni taką „sieciową” współpracę, która została zbudowana przy tym projekcie i jak najszybciej stworzy możliwość złożenia wniosku oraz przyzna nam stosowne dofinansowanie.

- Dziękuję.

Rozmawiał: Jarosław Libelt

Fot. Tomasz Molski