W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Delfiny, Marii, Wirginiusza , 8 grudnia 2019

Podnoszenie kompetencji zawodowych pracowników

2019-11-13

W siedzibie Zachodniej Izby Przemysłowo-Handlowej przy ul. Kazimierza Wielkiego została podpisana umowa na realizację drugiej edycji projektu ,,Lubuskie Bony Szkoleniowe’’.

medium_news_header_26287.jpg

Stosowne podpisy złożyli prezes ZIPH Jerzy Korolewicz, wicemarszałek województwa lubuskiego Łukasz Porycki, dyrektor departamentu Europejskiego Funduszu SpołecznegoJoanna Ejsmond oraz kierownik działu projektów unijnych w ZIPH Kamila Szwajkowska. Całość zadania ma zamknąć się kwotą blisko 17 milionów złotych, z czego 10,3 mln to ,,czyste’’ dofinansowanie unijne, które zostanie bezpośrednio skierowane na udział firm w tak zwanych usługach rozwojowych. Pod tym pojęciem kryją się różnego rodzaju kursy, szkolenia, ale i studia podyplomowe.

Pierwsza edycja projektu powoli dobiega końca i już można otwarcie powiedzieć, że cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem właścicieli mikro, małych oraz średnich przedsiębiorstw, do których zadanie to zostało skierowane. Dotychczas w programie uczestniczyło ponad 860 przedsiębiorstw z subregionu gorzowskiego, a swoje kompetencje zawodowe podniosło 2250 pracowników. Prezes Jerzy Korolewicz przypomina, że planem minimum było dofinansowanie szkoleń dla półtora tysiąca pracowników, co oznacza, że program spełnił oczekiwania zainteresowanych i stąd pomysł, żeby dalej go kontynuować już w nowej perspektywie finansowej na lata 2020-2022.

- Umowa, którą podpisaliśmy będzie obowiązywała od stycznia 2020 roku do końca 2022 roku, a więc tak naprawdę pełne trzy lata – zwraca uwagę wicemarszałek Łukasz Porycki. – To jest bardzo dobra wiadomość dla przedsiębiorców, którzy zyskają następną możliwość przeprowadzenia szkoleń dla swoich pracowników. Chciałbym tutaj podziękować władzom ZIPH, że podjęły się realizacji tego zadania, szczególnie że wspólnie realizujemy inny bardzo ważny projekt w ramach rozwoju szkolnictwa zawodowego. Izba po raz kolejny pokazuje, że potrafi wziąć na swoje barki do realizacji bardzo odpowiedzialne zadania. Jestem przekonany, że wszystkie obecnie prowadzone projekty zostaną skutecznie zrealizowane – dodał.

Pierwszym dniem działania nowego projektu będzie co prawda 1 styczeń 2020 rok, ale – jak tłumaczy prezes Jerzy Korolewicz – z powodów technicznych nabór wniosków zacznie się tak naprawdę od marca przyszłego roku, co nie będzie miało jednak znaczenia dla sprawnego prowadzenia prac.

- O dofinansowanie szkoleń mogą występować przedsiębiorcy posiadający swoje siedziby lub przynajmniej oddział na terenie subregionu gorzowskiego, czyli pięciu powiatów leżących w północnej części województwa lubuskiego – mówi Kamila Szwajkowska. – Oczywiście docelowo z dofinansowania będą korzystać pracownicy firm, które się zgłoszą na podniesienie kwalifikacji zawodowych. Każde przedsiębiorstwo będzie mogło skorzystać z dofinansowania dochodzącego nawet do 80 procent wartości usług rozwojowych. Konkretna wysokość dofinansowania będzie uzależniona od kilku czynników, w tym wielkości przedsiębiorstwa. I tak, dla firm mikro kwota nie będzie mogła przekroczyć 20 tysięcy złotych, małych 30 tysięcy, a średnich 60 tysięcy. Oczywiście każde chętne przedsiębiorstwo starające się o pomoc publiczną będzie musiało spełnić określone warunki, ale to wszystko będzie wyjaśniane na etapie weryfikacji formalnej po zgłoszeniu chęci uczestnictwa w projekcie – wyjaśnia.

Jerzy Korolewicz nie ukrywa, że dla kierowanej przez niego organizacji projekt ten stanowi duże wyzwanie, ale jest też zaliczany do grupy najbardziej prestiżowych, co tylko motywuje Izbę do jak najlepszego jego przeprowadzenia.

- Zwróćmy uwagę, że pieniądze są kierowane bezpośrednio do pracownika, co zdarza się naprawdę rzadko w tego rodzaju programach – tłumaczy. – Dużo prościej jest dostać 10 milionów na budowę przykładowo hali sportowej, a co innego pomagać w podnoszeniu kwalifikacji pojedynczym osobom. To naprawdę ciężka, ale dająca dużo satysfakcji praca. Jeżeli dodamy do tego wspomniany już przez marszałka projekt odnoszący się do szkolnictwa zawodowego a także program dotyczący bonów innowacyjnych zauważymy, że współpraca z urzędem marszałkowskim w tym zakresie układa się prawidłowo. Zresztą tak powinno to wyglądać, że urząd ma inspirować i zapewniać finansowanie, a realizacją zadań mają się zajmować wyspecjalizowani operatorzy – zaznacza.

Wśród beneficjentów, którzy skorzystali z dofinansowania były panie Marta i Jadwiga Koleśnikowie z branży stomatologicznej. Jak przyznała pani Marta, pomoc na szkolenie okazała się być bardzo ważna dla rozwoju aż ośmioro pracowników firmy. Podniesienie przez nich kwalifikacji wyraźnie pomogło w dalszym rozwinięciu gabinetu.

- Otrzymane pieniądze przeznaczyliśmy na szkolenia mające potem wpływ na podniesienie jakości obsługi pacjentów. W grupie tej znalazły się nie tylko panie z rejestracji, ale także asystenci stomatologiczni. Już zaobserwowaliśmy, że ta inwestycja przyniosła wiele pożytecznych cech, dzięki którym cały czas się rozwijamy. Muszę jeszcze tutaj dodać, że sama obsługa ze strony ZIPH bardzo nas pozytywnie zaskoczyła, bo okazało się, że wszystkie formalności można było załatwić szybko i sprawnie, a wszelkie wątpliwości były natychmiast wyjaśnianie z pracownikami Izby – powiedziała.

Pani Marta zastanawia się, czy wykorzystanie środków w pierwszej edycji pozwoli na uczestnictwo w drugim projekcie? – Bardzo byśmy chciały z tego skorzystać, bo mamy kolejne ciekawe pomysły – dodaje.

Jak twierdzi marszałek Porycki na obecną chwilę sprawa nie jest jeszcze rozstrzygnięta. Wiadomo, że wszyscy, którzy w pierwszym podejściu wykorzystali dane im limity raczej nie będą mogli skorzystać z pomocy w drugim projekcie. Inaczej powinno to wyglądać w przypadku tych, którzy skorzystali jedynie z częściowej pomocy.

- Przedsiębiorcy oczywiście mogą składać wnioski, ale nie jest jeszcze rozstrzygnięta sprawa czy ta pomoc popłynie do pracowników, którzy już korzystali z tych środków, nawet w przypadku niewykorzystania limitów. Trwają rozmowy na ten temat z Ministerstwem Rozwoju, są też prowadzone rozmowy z Komisją Europejską. Zobaczymy, w jakim kierunku pójdą te rozwiązania. Myślę, że uda się znaleźć kompromis, choć niekoniecznie od początku roku. Może to nastąpić już w trakcie wspomnianego okresu trzyletniego – dodał na koniec.

Robert Borowy