W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Dominiki, Jaropełka, Łucji , 6 lipca 2020

Ludzi przez Wartę woził i‭ ‬jak‭ ‬trzeba‭ ‬życie ratował

2020-03-06

Znali i lubili go wszyscy,‭ ‬którzy chcieli się szybko‭ ‬przeprawić na drugi brzeg Warty.‭ ‬To do jego łódki‭ ‬ latach‭ ‬50.‭ ‬I‭ ‬60.‭ ‬w niedzielne,‭ ‬żużlowe mecze ustawiały się kolejki kibiców.‭ 

medium_news_header_27126.jpg  Fot.‭ ‬Archiwum Postać‭ ‬Zacharka,‭ ‬siedzącego w łódce Ksenia pojawiła się‭ ‬na bulwarze‭ ‬w‭ ‬2008‭ ‬roku 

-‭ ‬Był bardzo fajnym sąsiadem‭ ‬-‭ ‬wspominają Pawła Zacharka ci,‭ ‬co go jeszcze pamiętają.

-‭ ‬To był taki miły pan,‭ ‬życzliwy i niekłopotliwy dla nikogo‭ ‬-‭ ‬opowiada gorzowianka,‭ ‬która jako dziecko mieszkała tuż obok znanego warciańskiego przewoźnika przy ul.‭ ‬Gwiaździstej.‭ 

To były wyczekane przeprawy

-‭ ‬Cały tydzień czekało się na tę wycieczkę.‭ ‬Bo żużel to jedno,‭ ‬ale przeprawa przez Wartę łódką pana Zacharka,‭ ‬to było coś niezwykłego‭ ‬-‭ ‬opowiada Jerzy Nowak,‭ ‬który całe życie mieszka na prawym brzegu Warty i na lewy,‭ ‬na stadion przez kilka lat przeprawiał się właśnie łódką Pawła Zacharka.‭ ‬-‭ ‬No i to była dodatkowa nagroda za dobre sprawowanie.‭ ‬Bo jak było inaczej,‭ ‬to szło się pieszo przez główny most‭ ‬-‭ ‬wspomina.‭ 

P.‭ ‬Zacharek pływał przez Wartę,‭ ‬wożąc gorzowian w obie strony do‭ ‬1965‭ ‬roku

Gorzowianie,‭ ‬dziś już ci trochę starsi wspominają,‭ ‬że kilka razy przewoźnik to i ludzkie życie uratował,‭ ‬bo jak nie raz i nie dwa ktoś dostał się pod lód na zamarzniętej rzece,‭ ‬to właśnie Paweł Zacharek był tym,‭ ‬który na pomoc spieszył.‭ 

Przez Landsberg też pływał

Przewoźnik urodził się‭ ‬14‭ ‬grudnia‭ ‬1916‭ ‬roku na rodzinne barce w Bydgoszczy,‭ ‬podobnie jak i jego brat Bruno.‭ ‬Tyle,‭ ‬że Bruno urodził się również na barce,‭ ‬ale w Berlinie.

Naturalną koleją rzeczy było,‭ ‬że Paweł zostanie wodniakiem.‭ ‬I przez II wojną‭ ‬światową z polskiej Bydgoszczy do Berlina pływał właśnie przez Landsberg wożąc zboże lub inne towary.‭ ‬Taka komunikacja była wówczas możliwa dzięki stworzeniu w drugiej połowie XVIII wieku drogi wodnej łączącej przez system kanałów Berlin z Bydgoszczą i dalej z Gdańskiem.‭ 
Po wybuchu II wojny światowej przewoźnik trafił do niemieckiej niewoli.‭ ‬Ale polegała ona na tym,‭ ‬że nadal pracował na barkach.‭ 

Firma w Gorzowie

Do Gorzowa Paweł przyjechał‭ ‬w końcówce‭ ‬1944‭ ‬roku.‭ ‬Namówił go do tego brat Bruno.‭ ‬Warunki do mieszkania dla wodniaków były dobre,‭ ‬bo Warta jeszcze była‭ ‬drożnym kanałem żeglugowym.‭ ‬Istniała więc duża możliwość znalezienia pracy.

Jednak los chciał inaczej.‭ ‬Późnym wieczorem‭ ‬30‭ ‬stycznia‭ ‬1945‭ ‬roku wycofujący się z Landsbergu wysadzili w powietrze most kolejowy.‭ ‬Było to bardzo dogodne przejście na lewy brzeg rzeki także i dla pieszych,‭ ‬bo znacznie skracało drogę,‭ ‬zwłaszcza tym pracującym w zakładach tam ulokowanych.

No i krótko po zakończeniu działań wojennych Paweł Zacharek uruchomił swoją firmę przewozową.‭ ‬Miał nawet na tę okoliczność pieczątkę:‭ „‬Przewóz Łodzią,‭ ‬Paweł Zacharek,‭ ‬Gorzów,‭ ‬ul.‭ ‬Fabryczna‭”‬.‭ 

Czasami do przeprawy na drugi brzeg Warty ustawiała się kolejka

No i tak pływał przez Wartę,‭ ‬wożąc gorzowian w obie strony.‭ ‬Interes działał do‭ ‬1965‭ ‬roku,‭ ‬kiedy z pompą otwarto nowy most kolejowy z kładką dla pieszych,‭ ‬W tej chwili działalność firmy przewozowej Pawła Zacharka straciła bowiem rację bytu.

Kapitan w żegludze bydgoskiej

Choć firmy już nie było,‭ ‬to jednak doświadczenie zawodowe wypracowane przez lata przedwojenne i już powojenne zaprocentowało.‭ ‬Paweł Zacharek‭ ‬zaczął pracować w gorzowskim oddziale Żeglugi Bydgoskiej.‭ ‬To właśnie w tej firmie,‭ ‬już jako kapitan żeglugi śródlądowej pływał dużą barką o wyporności około‭ ‬430‭ ‬ton.‭ ‬Wodne szlaki wiodły go na Zachód,‭ ‬do Niemiec,‭ ‬Holandii,‭ ‬Belgii,‭ ‬Luksemburga.‭ ‬Zacharek na zimę‭ ‬1981-82‭ ‬został na Zachodzie.‭ ‬Wtedy też w Bydgoszczy ktoś w kadrach przyjrzał się dokładnie jego papierom i stwierdził,‭ ‬że przekroczył wiek emerytalny.‭ ‬A Paweł Zacharek zawsze mówił,‭ ‬że musi jeszcze pływać,‭ ‬bo nie ma wypracowanych lat pracy.‭ ‬Tej zimy jednak w żegludze nikt nie chciał słuchać wyjaśnień kapitana i tak‭  ‬nieodwołalnie przeszedł na emeryturę.‭ ‬Do końca życia,‭ ‬czyli do‭ ‬6‭ ‬marca‭ ‬1991‭ ‬r.‭ ‬mieszkał w Gorzowie i tu zmarł pokonany przez ciężką chorobę.‭ ‬Jest pochowany na gorzowskim cmentarzu przy ul.‭ ‬Żwirowej.

Pomnik na żelaznym szlaku

Kapitan Paweł Zacharek był na tyle barwną i nietuzinkową postacią,‭ ‬że znalazł się w kręgu zainteresowania mecenasa Jerzego Synowca i Arkadiusza Grzechocińskiego,‭ ‬znanych gorzowian,‭ ‬którzy upamiętniają kolorowe gorzowskie‭ ‬osobowości,‭ ‬właśnie stawiając im metalowe rzeźby.

Postać Pawła Zacharka,‭ ‬siedzącego w łódce Ksenia pojawiła się w‭ ‬2008‭ ‬roku.‭ ‬Wówczas to odbyło się odsłonięcie jego pomnika.‭ ‬Postać waży‭ ‬130‭ ‬kg,‭ ‬siedzi tyłem do Warty na Bulwarze Zachodnim,‭ ‬mniej więcej tam,‭ ‬gdzie do‭ ‬1965‭ ‬roku istniała przystań przewoźnika.‭ ‬Autorką rzeźby jest Zofia Bilińska,‭ ‬znana gorzowska rzeźbiarka.
A postać jest kochana przez gorzowskie dzieci,‭ ‬które ciągną rodziców na spacer do pana w łódce,‭ ‬podobnie jak do pana na motorze czy do pana z‭ ‬laską.‭ 

Renata Ochwat
Fot.‭ ‬Zdjęcia z archiwum dr Kurta Mazura.