W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Anieli, Feliksa, Kamili, 31 maja 2020

Od żłobka do nagrobka, czyli jak Stilon dbał o swoich pracowników

2020-04-27

W latach 70. w Stilonie pracowało ok. 10. tys. osób.

medium_news_header_27492.jpg

Jeśli przyjmie się, że rodzina liczy tylko trzy osoby, a Gorzów wtedy nie osiągnął jeszcze 100 tys. mieszkańców, powszechne więc było twierdzenie, że z różnych świadczeń, jakie dawał Stilon, korzystała co trzecia rodzina.

W gospodarce socjalistycznej system różnych form pomocy pracownikom był ogromnie rozwinięty, ale pamiętać trzeba, że była to nie tylko rekompensata niskich płac, ale przede wszystkim sposób na objęcie pieczy nad wszystkimi sferami życia pracowników i ich rodzin. Tę pieczę sprawowała Polska Zjednoczona Partia Robotnicza z podstawowymi organizacjami w każdym zakładzie pracy. W Stilonie w 1976 r. do PZPR należało 1400 pracowników (członkowie i kandydaci) spośród ok. 10 tys. zatrudnionych. Zakładowa Egzekutywa składała się z 25 osób pracujących w poszczególnych wydziałach, głównie funkcyjnych. Czuwała nad wszystkim, co działo się w przedsiębiorstwie. Stale powiększała liczbę członków, a sylwetki nowych - jako godnych naśladowania - prezentowane były na łamach ,,Stilonu Gorzowskiego". Głównym celem działań partii - jak podkreślano - była troska o pracowników.

Podstawy prawne

Rozwijający się przemysł stale potrzebował pracowników, a ich można było pozyskać nie tylko płacą, a także uprawnieniami do korzystania z różnych świadczeń niematerialnych. W 1964 r. w Stilonie pracowało 5400 osób, ale w ciągu tego roku odeszło z pracy 1019 osób, a przyjęto 1523. Tzw. wskaźnik płynności w tym roku wynosił 19 i należał do najniższych. W 1954 jego wartość to 49, w 1959 - 30. Na stabilność zatrudnienia znaczący wpływ miały rozliczne świadczenia, jakie pracownik otrzymywał od zakładu. W Stilonie żartowano, że pracownik objęty jest opieką firmy od żłobka do nagrobka.

Przegląd form działalności na rzecz pracowników i ich rodzin zostanie przedstawiony w okresie szczytowym w ich wdrażaniu, tj. w połowie lat 70. Późniejsze załamanie gospodarki wpłynęło na znaczne ograniczenia w tej sferze.

Świadczenia takie wprowadzane były od początku funkcjonowania państwowych zakładów pracy, ale uporządkowała je ustawa z dnia 23 czerwca 1973 r. o zasadach tworzenia i podziału zakładowego funduszu nagród oraz funduszy socjalnego i mieszkaniowego.

Na podstawie ustawy z 1973 r. fundusz mieszkaniowy co roku miał być podwyższany aż do osiągnięcia w 1978 r. maksymalnej wysokości 1% funduszu płac.

Zakładowy fundusz socjalny przeznaczony był na finansowanie działalności na rzecz pracowników i ich rodzin: na wczasy pracownicze, wypoczynek dzieci i młodzieży, wypoczynek niedzielny, świąteczny oraz turystykę, dla placówek kulturalno-oświatowych, klubów sportowych, ogródków działkowych oraz innych form działalności o charakterze socjalnym. Tworzony był z odpisu ustalonego w stosunku do funduszu płac, opłat za korzystanie z obiektów, darowizn lub dobrowolnych wpłat. Od 1973 co roku winien on wzrastać o 0,2% funduszu płac do osiągnięcia 2% w 1978 r.  

Poza poniższym przeglądem znalazły się róże formy świadczeń z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy w postaci np. ręczników lub określonej liczby kawałków mydła przydzielanych pracownikom.

Mieszkania

Nowi pracownicy ściągani byli do Stilonu z całego kraju, więc pierwszym zadaniem zakładu było danie im dachu nad głową. Wszyscy mieli zapewnione miejsce w hotelu robotniczym lub mogli korzystać z kwater prywatnych wynajmowanych przez pracodawcę.

Pierwsze obiekty z przeznaczeniem na cele mieszkaniowe oddano w 1956 r., była to część nowego hotelu robotniczego z 400 miejscami. Równolegle rozpoczęto budowę własnych bloków na tzw. osiedlu Stilon I. W latach 1961 - 1965 przekazano pracownikom 1441 izb. Potem budowano bloki Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Włókno" dla pracowników, które otrzymywali ze znacznymi preferencjami. Każdy pracownik wstępujący do spółdzielni otrzymywał bezzwrotną pożyczkę w wysokości 10-15 tys. zł, a dla uzupełnienia wkładu do koniecznej wysokości pożyczkę zwrotną, z której duża część także mogła być umarzana. W połowie lat 70. pracownicy Stilonu korzystali z 1600 mieszkań spółdzielczych, 710 tzw. mieszkań funkcyjnych, 740 miejsc hotelowych i 2200 miejsc w wynajętych kwaterach.

Żłobki i przedszkola

W Stilonie pracowało dużo kobiet, więc przywiązywano wagę do ulżenia im w opiece nad dziećmi, a pamiętać trzeba, że wówczas urlop macierzyński trwał tylko trzy miesiące. Już w 1957 r. uruchomiono pierwszy tzw. tygodniowy żłobek dla 80 dzieci tych matek, które pracują na trzy zmiany. Zakład systematycznie uruchamiał nowe żłobki. W połowie lat 70. tą formą opieki objęto 300 dzieci.

Do pierwszego zakładowego przedszkola w 1956 r. przyjęto 120 dzieci, w latach 70. były już miejsca dla 1000 dzieci i zapowiadano budowę kolejnych przedszkoli, bo zapotrzebowanie rosło.

Szkoły

Potem dzieci szły do państwowych szkół podstawowych, ale te, do których uczęszczały dzieci pracowników, objęte zostały patronatem zakładu. Przejawiał on się m.in. w remontach obiektów, wyposażeniu pracowni specjalistycznych, ofercie wypoczynkowej itp.

Natomiast Stilon przejął ponadpodstawowe formy kształcenia i doskonalenia zawodowego. W 1959 r. uruchomiono Zasadniczą Szkołę Zawodową, w 1967 - Przyzakładowe Technikum Wieczorowe dla Pracujących. W 1965 r. powstał punkt konsultacyjny Politechniki Szczecińskiej o kierunkach: chemicznym, mechanicznym i ekonomicznym. Przez 25 lat, dzięki pomocy zakładu, średnie wykształcenie uzyskało 725 osób, natomiast w ciągu pierwszych 10 lat funkcjonowania punktu konsultacyjnego studia wyższe ukończyło 73 pracowników.

Wypoczynek

Trzyzmianowy system pracy wymagał intensywnej regeneracji, więc w Stilonie przywiązywano dużą wagę do organizacji wypoczynku. Od pierwszych lat dużym zainteresowaniem cieszyły się wyjazdy samochodami zakładowymi do najbliższych lasów na grzyby lub jagody. W 1957 r. uruchomiono pierwsze ośrodki wypoczynkowe w Międzyzdrojach i w Lipach, w formie 2-, 4- i 5-osobowych domków campingowych. Na początku lat 60. z ośrodka w Międzyzdrojach korzystało co roku 800 osób, z ośrodka w Lipach 500-600 osób, a ze skierowań na wczasy w innych miejscowościach dalsze 700-800 osób. W 1968 r. Stilon rozpoczął, a w 1972 zakończył budowę ośrodka wypoczynkowego w Lubniewicach. W połowie lat 70. z wczasów pracowniczych korzystało co roku blisko 3000 pracowników, w tym wielu z popularnej wówczas formy tzw. wczasów pod gruszą, czyli rekompensaty wypłacanej na podstawie rachunków za np. noclegi lub przejazdy do miejscowości wypoczynkowych.

W 1975 r. dla 1550 dzieci zorganizowano pobyt na czterotygodniowych koloniach, a dla 450 na dwutygodniowy podczas feriach zimowych.

Żywienie zbiorowe

Aby ułatwić codzienność, w Stilonie organizowano zbiorowe żywienie. W 1972 r. oddano do użytku dużą stołówkę zakładową na 720 miejsc. Jej wydajność to 3000 dań obiadowych i 5000 porcji zup regeneracyjnych. W 1975 r. rozbudowano system i wydawano 4000 obiadów oraz 5000 porcji regeneracyjnych. Na wydziałach funkcjonowały bufety, bary zakładowe, kioski gastronomiczne.

Opieka zdrowotna

Od początku zatrudniano w Stilonie lekarza i pielęgniarki. W 1962 r. oddano do użytku nową przychodnię lekarską z 29 gabinetami przyjęć lub zabiegów, z laboratoriami itp. Szybko okazała się jednak za mała. W 1972 dobudowano część drugą, większą niż pierwsza. Działał tu Przemysłowy Specjalistyczny Zakład Opieki Zdrowotnej. W 1975 r. zatrudnionych w nim było 100 osób, w tym 80 osób personelu medycznego. Rocznie udzielano ok. 200 tys. porad, badań i zabiegów. Osoby wymagające leczenia sanatoryjnego, otrzymywały skierowania bez zbędnego oczekiwania.

Kultura

Stilon prowadził własne placówki kulturalne. Od 1955 roku Dom Chemika, potem przemianowany na Zakładowy Dom Kultury ,,Chemik" oraz Klub Naczelnej Organizacji Technicznej. Odbywały się zajęcia w sekcjach specjalistycznych, zgodne z zainteresowaniami pracowników, zakład miał dwie orkiestry: dętą i rozrywkową, organizowane były liczne imprezy z udziałem własnych wykonawców i zaproszonych gości. Z tego ruchu w ZDK ,,Chemik" wyszła Krystyna Prońko. Przez długie lata ,,Chemik" był sztandarową placówką kultury nie tylko zakładu, ale całego Gorzowa. Miasto nie miało podobnej własnej instytucji.

W 1955 r. zaczęto gromadzić książki w zakładowej bibliotece. Miała ona dwa działy: specjalistyczny oraz powszechny. Czytelnicy mogli korzystać z księgozbioru liczącego ponad 10 tys. tytułów, przede wszystkim z literatury pięknej.  

Sport i turystyka

Już 1949 r. powołano klub sportowy ,,Unia", później przemianowany na ,,Stilon". Od 1959 r. klub dysponował własnym stadionem na 14 tys. miejsc. Działały sekcje: siatkówki, koszykówki, piłki nożnej, pływacka, lekkoatletyczna. W latach 70. uruchomiono basen z podgrzewaną wodą w zimie oraz lodowisko, na którym rozgrywano mecze hokejowe. Największe sukcesy Zakładowy Klub Sportowy Stilon Gorzów Wielkopolski odnosił w piłce nożnej, a w oparciu o mistrzowski zespół piłki wodnej zamierzano w Gorzowie utworzyć krajowe centrum. Do dziś istnieje Klub Sportowy ,,Stilon". 

Szeroko akceptowaną formą wypoczynku była turystyka. W 1967 r. powołano Oddział Zakładowy PTTK, który miał koła na każdym wydziale. Mogły one prowadzić samodzielną działalność lub członkowie uczestniczyli w turystycznych imprezach zakładowych, branżowych, miejskich, ogólnopolskich. Największa była Komisja Turystyki Pieszej Górskiej i Nizinnej, ale były również komisje: kajakowa, narciarska, kolarska, klub żeglarski i klub motorowy. Było nawet Biuro Obsługi Ruchu Turystycznego. Tylko w dwóch latach - 1970 i 1971 zorganizowano 220 wycieczek krajoznawczych dla 11.207 uczestników, czyli więcej, niż wówczas było pracowników.

Natomiast po otwarciu granicy do Niemiec, w latach 1972 i 1973 odbyły się 133 wycieczki za zachodnią granicę. ,,Stilon Gorzowski" tak informował: ,,Autobusy Stilonu prawie codziennie goszczą na berlińskim Alexander-Platz oraz w pobliżu Galerii Drezdeńskiej. Według ustalonego przez Radę Zakładową planu jadą wozy do NRD zabierając po 42 pasażerów korzystających z wolnego dnia w ramach czterobrygadowego systemu pracy. Opłata za wyjazd wynosi zaledwie 5 zł".

Zdecydowana większość wycieczek była dofinansowywana przez Radę Zakładową, ale zależało to od typu imprezy. Najwięcej, bo aż w 75% pokrywano udział w Centralnych Rajdach Przyjaźni ,,Szlakami Lenina". Koszt Gorzowskich Rajdów Chemików organizowanych z okazji Dnia Chemika w 70% także brał na siebie zakład. Gdy turyści reprezentowali Stilon na ogólnopolskich imprezach, mogli korzystać z dodatkowych dni wolnych od pracy. Z funduszy zakładu zakupiono sprzęt turystyczny do wypożyczenia dla członków Zakładowego Oddziału PTTK. Zakładowy Oddział PTTK Stilon funkcjonuje do dziś, ale jako niezależne stowarzyszenie.

Pożegnania

Odejście każdego pracownika na rentę lub emeryturę wiązało się z uroczystym podziękowaniem, kwiatami, często prezentem, a także pokazaniem jego sylwetki na łamach ,,Stilonu Gorzowskiego". Zakładowe służby zajmowały się byłymi pracownikami w formie pomocy bytowej. Wszyscy emeryci i renciści otrzymywali świąteczne upominki, mogli korzystać z zakładowej przychodni zdrowia, a po sezonie z bazy wypoczynkowej. Nad grobem zmarłemu grali muzycy z zakładowej orkiestry.   

Stilon dla Gorzowa

Powyżej była mowa o osiedlu stilonowskim wybudowanym dla pracowników, o przychodni zdrowia, o zespole szkół chemicznych i o przedszkolach. Trzeba tu jeszcze dodać wzniesione obiekty sportowe: basen pływacki, sztuczne lodowisko, stadion sportowy, korty tenisowe, hala sportowo-widowiskowa. Obiekty udostępniane były przede wszystkim pracownikom, ale także podnosiły rangę Gorzowa jako miasta, w którym dobrze się żyje.

Dyrekcja oraz pracownicy Stilonu zawsze uczestniczyli finansowo lub pracą społeczną w inwestycjach miejskich. Firma pomogła miastu w budowie wytwórni prefabrykantów dla budownictwa mieszkaniowego. Zakład partycypował w rozbudowie gorzowskiej elektrociepłowni oraz w budowie zajezdni MZK. Nawet miejska oczyszczalnia ścieków powstała w Gorzowie dzięki sfinansowaniu przez ZWCh Stilon, choć przecież położona była poza terenem zakładu i tylko w części mu służyła. Zakład miał duży wkład w modernizację ulic Walczaka, Podmiejskiej, Pomorskiej, Zacisze, a także w oświetlenie całego miasta. Nie podaję wysokości dotacji, ale były to kwoty znaczące, często wyższe od wkładu miasta.

W latach 60. i 70. pracownicy brali udział w czynach społecznych, w ramach których zbudowano drugą nitkę linii tramwajowej, dowożącej pracowników do zakładu, zagospodarowano park im. Mikołaja Kopernika, założono instalację oświetleniową, zbudowano fontannę, urządzono miejsca zabaw dla dzieci oraz miasteczka ruchu drogowego. Sztuczne lodowisko „Lodostil”, dostępne dla wszystkich mieszkańców miasta, zbudowano dużym nakładem pracy społecznej załogi. Listę tych prac dopełniają np. prace remontowe, instalacja pierwszej sygnalizacji świetlnej na przejściach przy ul. Pomorskiej oraz pomoc w zakupie różnych urządzeń dla szpitala miejskiego itp.

Dzięki nieodpłatnemu udostępnieniu miastu pomieszczeń wystawowych mogło powstać Biuro Wystaw Artystycznych z salami wystawienniczymi, obecnie Miejski Ośrodek Sztuki.

*

Podobne formy świadczeń dla pracowników stosowane były w innych gorzowskich zakładach pracy, choć nie aż a takim zakresie. Były to mniejsze przedsiębiorstwa i nie dysponowały tak wysokimi odpisami na fundusze specjalne. Ale za to rozwijały te formy, które dla nich były bardziej dostępne, np. Przemysłówka budowę mieszkań. 

Krystyna Kamińska

Fragment rozdziału „Człowiek w miejscu pracy” zamieszczonego w książce „Gorzów... z dziejów gospodarczych miasta i regionu”, Gorzów Wlkp. 2020.

Fot. Marianna Banaś