W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 

 

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Emila, Karoliny, Kary , 5 sierpnia 2020

Jak z urodzinami miasta w przeszłości bywało

2020-07-01

763 urodziny Gorzowa upłyną pod znakiem powrotu tramwajów, dokładnie jednej linii tramwajowej. A jak to dawniej bywało?

medium_news_header_27983.jpg

Pandemia sprawiła, że nie będzie hucznych koncertów ani też innych wydarzeń, które od kilkunastu lat towarzyszyły świętu miasta. Nazywało się ono różnie, w różnych terminach było obchodzone, a jakby zapytać gorzowian od kiedy obchodzą Dni Gorzowa, to odpowiedzą, od zawsze – choć wcale tak nie jest.

Do lat 80. święci się Dni Gorzowa

Tak naprawdę Dni Gorzowa, miejskie święto obchodzi się od 1987 roku. Z taką inicjatywą wyszedł ówczesny wiceprezydent miasta Marcin Balak oraz Klub Młodych Radnych. Formuła miejskiego święta oraz lokalizacja głównych obchodów była różna. Miejskie święto toczyło się bowiem na Starym Rynku, następnie na nadwarciańskich łąkach na lewym brzegu Warty. Potem, jak Warta wylała i się święta nie udało zorganizować, to przeniesiono je do Parku Słowiańskiego, aby po czasie fiesta znów wróciła na nadwarciański brzeg.

Niemal zawsze święto przebiegało wedle podobnej formuły – koncerty, coś dla dzieci, coś na przekąskę i coś do picia. Do tego jakieś kramy z drobnymi upominkami i generalnie wszyscy byli zadowoleni. Zenitu to zadowolenie sięgało, jeśli w mieście pojawiały się gwiazdy znane z ekranów telewizorów. I aż do czasu ta formuła się sprawdzała.

Aż przyszły 750. urodziny….

Przygotowania do obchodów zaczęły się na dwa lata przed. Wiadomym było, że 2007 rok nie może być taki sam, jak każdy poprzedni. Powstał specjalny komitet organizacyjny, działało biuro obchodów. Niemal każda impreza, która się odbywała w mieście w roku jubileuszowym, była powiązana z urodzinami miasta. Ukazał się słynna już Czarna seria książek, albumów dedykowanych znanym artystom gorzowskim, wyszła długo oczekiwana Encyklopedia Gorzowa pióra Jerzego Zysnarskiego. Zresztą wydawnictw było znacznie więcej.

W pamięci gorzowian na zawsze zapisał się korowód historyczny, który przeszedł ulicami miasta od skweru przy Kłodawce do katedry, w którym udział wzięły wszystkie szkoły w mieście. Podobnie jest ze Zdjęciem Gorzowian. Niezapomnianym wydarzeniem było otwarcie Mostu Staromiejskiego i otwarcie wystawy poświęconej miastu w Spichlerzu.

Dla regionalistów i historyków ogromne znaczenie miało ekumeniczne nabożeństwo w katedrze odprawione dla byłych i obecnych mieszkańców miasta przez katolickich i ewangelickich duchownych.

Wydawało się, że wykuła się nowa formuła Dni Gorzowa, święta skupionego na mieście, jego historii, jego dziejach. Ale jak pokazały lata kolejne, tak się nie stało. Znów wróciła formuła miejskiego festynu, takiego jak we wszystkich innych.

Feralne 760. urodziny

I tak się te miejskie fiesty toczyły. I albo się skandal jaki wydarzył, albo nie wydarzył. Albo który artysta pojawił się na koncercie totalnie pijany, albo dał rewelacyjny koncert, jak było w przypadku Kultu. Generalnie miejskie fiesty za bardzo się od siebie nie różniły, aż przyszedł 2017 rok. Magistrat uznał, że okrągła rocznica sprzyja temu, aby Dni Gorzowa odbyły się właśnie w urodziny miasta. Ale też program mało co się różnił od innych. Scena nad Wartą, grille na Fabrycznej, balony i inne przyjemności miały zapewnić szampańską zabawę mieszkańcom.

I wszystko toczyło się do chwili, kiedy kilka minut po 18.00 mały chłopiec powiedział swojej mamie – Katedra się pali. Rzeczywistość nabrała tempa. Decyzją prezydenta zakończone zostały wszystkie imprezy, a gorzowianie tłumnie stawili się przy najstarszym zabytku. Całą noc ludzi z trwogą w oczach patrzyli na języki ognia, a potem kłęby dymu wydobywające się spod hełmu wieży. Pożar gorzowskiej katedry oglądała cała Polska, bo materiał na żywo emitował TVN.

W następnym roku miasto wróciło do sprawdzonej formuły, ale niektórym uczestnikom trudno było się bawić, kiedy z drugiego brzegu rzeki straszyła spalona wieża katedry.

Co się działo w przeszłości?

2 lipca 1257 roku margrabia Jan I brandenburski dokumentem In die sanctorum Processi et Martiniani nadał pełnomocnictwo swojemu słudze Albertowi de Luge, by ten założył miasto Landisberch Novam, czyli Landsberg nad Wartą, a od 1945 roku Gorzów Wielkopolski.

„...Ludzkie czyny łatwo ulatują z pamięci, jeśli nie są zawarte w świadectwie pism, albowiem pismo jest wiernym świadectwem, które także po śmierci człowieka nie będzie zapomniane. Chcemy więc, aby wszyscy obecni wierzący w Chrystusa wiedzieli, że My naszemu wiernemu Albertowi zwanemu z Luge daliśmy pełnomocnictwo, aby nasze miasto urządzić...”.

W późniejszych latach raczej nie świętowano założenia miasta. Zerknąć zatem warto na to, co się w bezpośredniej bliskości daty lokacji miasta działo. Bo informacji o świętowaniu raczej próżno szukać.

1.07.1361 - Ludwik Rzymski i jego brat Otto V ofiarowali duchownym landsberskim dochód z czterech łanów dzisiejszej wsi Wawrów na utrzymanie wiecznej lampki przy ołtarzu w kościele parafialnym.

15.07.1526 - Na wieży kościoła Mariackiego (obecnie katedra) zawieszono zegar wyposażony w dzwon godzinny. Kwadranse wybijał 135-kilogramowy dzwon Ave Maria. Cudem wielkim dzwon zachował się na przestrzeni dziejów i po uruchomieniu ekspozycji w wieży katedralnej będzie tam eksponowany. Każdy będzie zatem mógł zobaczyć historyczny dzwon, który jak chce legenda, został uszkodzony przez piorun.

17.07.1565 - W nocy, w trakcie trwającej trzy godziny burzy, jeden z piorunów trafił w kościół Mariacki,  przebił jego wieżęi mur, na którym pozostawił swój ślad. Fakt ten został uwieczniony na jednym z najbardziej znanych obrazów starego Landsbergu.

2.07.1637 - 20-tysięczna armia cesarska odbiła Gorzów z rąk Szwedów. Miasta broniło zaledwie 700 osób. Mowa oczywiście o wojnie trzydziestoletniej.

12.07.1639 - Wojska szwedzkie po raz czwarty rozpoczęły walkę o miasto. Ostrzał z 12 armat trwał dwa tygodnie. Zdobyty 26 lipca Gorzów był pod szwedzką okupacją do 1650 roku.

12.07.1736 - W Gorzowie i okolicach rozpoczęła się wielka powódź. W wyniku wysokiej fali, która zaczęła ustępować dopiero po dwóch tygodniach, m.in. uszkodzony został drewniany mostna Warcie.

15.07.1758 - Pruscy żołnierze kwaterujący w mieście opuścili je w popłochu po nadejściu informacji o zbliżających się wojskach rosyjskich. W ciągu najbliższych dni z miasta uciekła również ludność cywilna szukająca schronienia po drugiej stronie Odry. W trakcie trwania wojny siedmioletniej Gorzów był wielokrotnie zdobywany i odzyskiwany przez zwalczające się strony.

1.07.1842 - Friedrich Schäffer otworzył przy dzisiejszej ulicy Sikorskiego 8 skład książek, w którym sprzedawał także nuty i dzieła sztuki. Jego sklep Schäffer & Co. działał do 1945 roku, zyskując miano najsłynniejszej księgarni w mieście.

14.07.1876 - Urodził sięOtto Gerloff. Prawnik i polityk. W latach 1915-1943 burmistrz i nadburmistrz Landsbergu. Przed wojną jego imię nosił most na Warcie, obecny Most Staromiejski.

1.07.1905 - Pożar, który wybuchł od prawobrzeżnej strony miasta, strawił drewniany most na Warcie. Zachowały się zdjęcia z tego wydarzenia. Połączenie z Zawarciem przywróciło wojsko. Tyle czasu zajęła budowa mostu pontonowego.

Roch

Korzystałam miedzy innymi z Encyklopedii Gorzowa Jerzego Zysnarskiego, Multmedialnej Encyklopedii Gorzowa – WiMBP im. Zbigniewa Herberta oraz innych dostępnych źródeł.