W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Franciszka, Lamberty, Narcyza , 17 września 2019

Trzy pytania do Zenona Michałowskiego, wiceprezesa Gorzowskiego Towarzystwa Piłki Siatkowej

2012-07-30

medium_news_header_1026.jpg

- Zapewne oglądał pan mecz polskich siatkarzy z Włochami na IO w Londynie. Jakie wrażenia?

- Piękny mecz, niesamowite przeżycia. Mamy naprawdę wspaniałą drużynę, którą stać na złoty medal. To była siatkówka na najwyższym światowym poziomie. Dawno nie mieliśmy tak dobrego i tak dobrze prowadzonego zespołu. Wygrać z Włochami w takim stylu, to naprawdę duży wyczyn.

- Tym większy żal, że po siatkówce w Gorzowie pozostały już właściwie tylko wspomnienia?

- To prawda. Od czasu spadku Stilonu z ligi i pożegnaniu Stilonu jak sponsora, siatkówka w Gorzowie nie może się odrodzić. Szamoczemy się, szukamy pieniędzy i sponsorów, ale bez pomocy ze strony miasta nie dajemy rady. W tym roku otrzymaliśmy środki tylko na szkolenie młodzieży. Nie mając odpowiedniego budżetu byliśmy zmuszeni odstąpić miejsce w I lidze i zacząć wszystko od początku w II lidze.

- Dlaczego siatkówka,  dyscyplina z pięknym tradycjami i dorobkiem w Gorzowie, szalenie popularna w Polsce, mająca tak znakomicie grającą reprezentację, w naszym mieście ma się tak źle?

- Dlatego, że w tym mieście najważniejszy jest żużel. Nawet ekstraligowa koszykówka kobiet nie może się przebić ze swoimi potrzebami. Lobby siatkarskie jest znacznie słabsze od żużlowego, nie ma tej siły przebicia. Poza tym, dopóki nie wybudujemy hali na kilka tysięcy widzów, nie ma nawet co myśleć o odrodzeniu siatkówki. Takie są realia i takie są wymogi zawodowej ligi. Gdybyśmy mieli taką halę, to u nas byłby turniej Wagnera, bo przecież był u nas trenerem. Byłaby liga i  w każdym sezonie byłyby nie tylko siatkarskie imprezy na światowym poziomie, a hala byłaby pełna, bo tak się dzieje w całej Polsce. Jestem o tym głęboko przekonany.

J. Del.