W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Anety, Leokadii, Wiesława , 9 grudnia 2019

Trzy pytania do poseł PiS, Elżbiety Rafalskiej

2012-10-09

medium_news_header_1682.jpg

- Sebastian Pieńkowski został szefem struktur powiatowych PiS w Gorzowie. Co to oznacza dla waszej partii w naszym mieście?

- To oznacza tylko tyle, że partia się rozrasta, bo tam, gdzie działają już trzy koła potrzebne jest powołanie struktur powiatowych i tak się w Gorzowie właśnie stało. A Sebastian Pieńkowski jest naszym demokratycznym wyborem i wyraża pewien consensus w gorzowskim PiS-ie. To osoba młoda, dynamiczna, dał się poznać jako sprawny organizator, jest radnym, który dość szybko odnalazł się w tej roli i myślę, ze jest naszą szansą na rozwój.

- Ostatnie sondaże pokazały poważny wzrost notowań PiS. PO tak słabnie czy jednak wzrasta zaufanie do waszej partii?

- Ten sondaż jest powodem do satysfakcji, ale nie do euforii. To oczywiście efekt naszej wzmożonej aktywności w ostatnim okresie. Mam tu m.in. na myśli zarówno debatę o gospodarce, ale też ten największy od lat marsz pod hasłem „Obudź się Polsko”, w którym wzięło udział około 200 tysięcy Polaków. Pokazujemy, że jesteśmy partią, która ma coś dobrego do zaoferowania, a przy tym jesteśmy otwarci. Wreszcie Polacy przekonali się, że PiS-u nie trzeba się bać, że PiS jest partią nadziei i jest dobrą alternatywą dla złych rządów PO. A pod rządami platformy państwo staje się coraz mniej wydolne, nie radzi sobie z kryzysem, z problemami w zakresie finansów publicznych, z infrastrukturą, edukacją, ochroną zdrowia.

- Nadal uważa pani, że gorzowski szpitala da się uchronić przed przekształceniem w spółkę prawa handlowego?

- Chciałabym uchronić, ale nie do PiS-u należą decyzje. Wszystko zależy od radnych sejmiku, którzy na razie przyjęli tylko uchwałę intencyjną. Według informacji uzyskanych w ministerstwie zdrowia, w Polsce mamy 39 miast powyżej 100 tysięcy mieszkańców i w żadnym nie ma takiej sytuacji, że jest tylko jeden szpital i to niepubliczny. Gorzów byłby wiec tu wyjątkiem na skale krajową. To jest nazbyt ryzykowny eksperyment i swojego zdania w tej kwestii nie zmienię. Ale mam świadomość, że jestem w opozycji i niewiele mogę tu zdziałać. Kiedyś jednak PO odpowie za swoje złe rozwiązania systemowe i błędne decyzje. Chodzi mi głównie o ustawę o działalności leczniczej i jej konsekwencje.

J. Del.