W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Ady, Aleksandra, Dagmary , 12 grudnia 2019

Trzy pytania Agnieszki Fabisiak, właścicielki Oficyny Drukarskiej GRAF w Gorzowie

2012-10-12

medium_news_header_1719.jpg

- W naszym mieście powstało sporo dużych nowoczesnych drukarni, które mogą wydrukować i oprawić praktycznie wszystko. Jest jeszcze miejsce dla takiej małej, rodzinnej firmy, jak wasza?

- Jeszcze jest, ale idą ciężkie czasy nie tylko dla naszej branży. Już w tej chwili jest coraz mniej zleceń, bo zadania poligrafii przejęły inne formy przekazu, głównie elektroniczne. Coraz mniej np. drukujemy ulotek reklamowych, których kiedyś było całkiem sporo, bo coraz więcej reklam trafia bezpośrednio do internetu, telewizji, radia, prasy. Bronimy się tym, że jako mała drukarnia jesteśmy w stanie szybciej i taniej zrobić to, co dużym drukarniom zabiera więcej czasu i mają inny poziom kosztów. Poza tym, to co dla nich jest nieopłacalne np. ze względu na niski nakład, nam opłaca się jak najbardziej.

- To co pani przede wszystkim drukuje i dla kogo?

- Ciągle jest zapotrzebowanie na etykiety, opakowania. Ponadto drukujemy wizytówki, mniejsze pozycje książkowe, biuletyny. Jesienią zaś przychodzi czas drukowania kalendarzy, w różnej formie i kształcie, w zależności od życzenia klienta. Drukujemy dla klientów indywidualnych, ale i dla różnych firm, z których wiele współpracuje z nami od lat.

- I widzi pani przyszłość dla swojej drukarni?

- Trudno powiedzieć co będzie dalej. Mam nadzieje, że zapotrzebowanie na usługi poligraficzne będzie istniało jeszcze długo, ale pewności nie ma. Oczywiście stale trzeba nadążać z techniką i technologią, bo poligrafia ma coraz bardziej charakter cyfrowy. No, ale zawsze będzie ktoś, kto będzie cenił sobie produkty tradycyjnego druku.

J. Del.