W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Kryspiny, Norberta, Sabiny , 5 grudnia 2019

Trzy pytania do Kazimierza Piniewskiego, prezesa Koła Pszczelarzy w Santoku

2012-10-13

medium_news_header_1731.jpg

- Na czym polega wyższość waszego i w ogóle polskiego miodu nad innymi miodami?

- Nasze miody pochodzą z terenów, które są czyste ekologicznie. Nie ma tam żadnego ciężkiego przemysłu, ani innych zakładów, które prowadzą do skażenia środowiska. Poza tym nie nadużywamy leków, choć pszczoły chorują. Nasz miód nie jest też w jakikolwiek sposób wzbogacany. Po prostu nie ma w nim żadnego oszustwa, kombinatorstwa. Jest jak najbardziej naturalny. Dlatego jest taki dobry i tak bardzo ceniony na świecie.

- Jaki jest tegoroczny miód?

- Miody w poszczególnych latach różnią się tylko minimalnie smakiem i wyglądem, bo inny był kolor kwiatów, bo więcej było słońca. Można więc mówić głownie o tym czy rok był urodzajny, czy też nie był. Ten nie był zły a miód jest dobry, jak zawsze i polecam wszystkim, bo jest dobry na wszystko. I dla wszystkich wystarczy.

- Na długo wystarczy nam tego polskiego miodu, bo zdaje się coraz bardziej ubywa nam pasiek i pszczół?

- Pszczół ubywa, bo za bardzo chorują i giną. Uodporniły się już na stosowane od lat leki warrozobójcze i potrzebne są nowe medykamenty, rozwiązania. I tego oczekujemy od naukowców, którzy tym się zajmują. Pszczoły giną również przez nieodpowiedzialne działania plantatorów, działkowców, którzy nie zawsze przestrzegają zasad stosowania oprysków. Bo rolnicy na wsi raczej szanują pszczoły. W każdym razie pszczelarze i pszczoły jeszcze są i miodu, przynajmniej w najbliższych latach, nie powinno brakować.

J. Del.