W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Luizy, Włodzmierza, Zuzanny , 11 sierpnia 2020

Tej radości nam w życiu potrzeba

2013-07-21

Trzy pytania do Sylwii Beech, dyrektora Miejskiego Centrum Kultury

medium_news_header_4378.jpg

- Czym dla Gorzowa jest Reggae nad Wartą?

- Na pewno pewna wartością, jakimś symbolem. Myślę, że w Gorzowie nie ma ludzi, którzy by nie znali tej marki. Mogli nie być na koncertach festiwalu, ale znać tę markę chyba powinni wszyscy. Raz za sprawą muzyki, dwa za sprawą kolorowych ludzi, jacy się przy jego okazji pojawiali i nadal pojawiają, choć uczciwie trzeba przyznać, że nie w tak licznej reprezentacji. Festiwal trochę stracił na znaczeniu, ale my zrobimy wszystko, aby mu to znaczenie przywrócić.

- Ale czy aby jamajskie rytmy nie są już niemodne?

- Ależ skąd reggae to muzyka ponadczasowa. Cały czas się jej słucha, dochodzą nowe gwiazdy, ot choćby Kamil Bednarek i jego osiągnięcia. Właśnie tacy, jak on powodują, że reggae słuchają coraz młodsze pokolenia fanów. Ta muzyka nigdy nie była niemodna, ani też supermodna.

- Jak sądzisz, kto przyjdzie na koncerty Reggae?

- Myślę, że różni fani. Przyjdą ci, co jej słuchają i przychodzili na koncerty od zawsze. Ale przyjdą też i ci, którzy w domach  nie słuchają reggae, ale koncert ich przyciągnie, bo to fajna zabawa przy radosnej muzyce, a tej radości nam w życiu potrzeba. Ja, dla przykładu, w domu reggae nie słucham, ale koncert lubię, bo ma swoją temperaturę klimat, styl. I dlatego liczę, że w amfiteatrze będzie sporo publiczności.

Renata Ochwat