W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Anity, Elizy, Mirona , 17 sierpnia 2018

Diabeł nie śpi i zawsze może ogon podłożyć

2018-02-09

Trzy pytania do Jerzego Synowca, radnego z klubu Nowoczesny Gorzów

medium_news_header_20901.jpg

- Co miasto powinno zrobić z przetargami na modernizację drogi wylotowej na Gdańsk, skoro najniższa oferta przekracza o kilkanaście milionów złotych  finansowe założenia tej inwestycji?

- Unieważnianie przetargów ze względu na wyższe oferty niż jest to założone w budżecie uważam za działanie błędne. Ceny rosną od pewnego czasu i zapewne będą nadal rosły. Jest to związane z koniunkturą na rynku budowlanym i naturalnym jest, że firmy chcą ten okres wykorzystać. Ponadto dwupasmowa ulica Walczaka jest miastu potrzebna jak płuca do oddychania. Dlatego powinniśmy jak najszybciej zrobić wszystko, żeby przeprowadzić ten remont, zważywszy że spore środki otrzymamy z budżetu centralnego. Tu nie ma na co czekać, bo każdy kolejny przetarg może tylko pogorszyć finansową sytuację dla tej inwestycji. Może warto byłoby z czegoś zrezygnować, albo wziąć wyższy kredyt, niż czekać nie wiadomo na co. Taniej nie będzie, przynajmniej w najbliższych latach.

- Cieszy się pan z rozstrzygnięcia przetargu na remont ulicy Kostrzyńskiej oraz z podpisania umowy na modernizację ulicy Sikorskiego?

- Cieszę się, że Kostrzyńska, mam przynajmniej taką nadzieję, będzie wreszcie remontowana. Wszyscy zaczęliśmy się powoli przyzwyczajać do tego, że nigdy nie zostanie ona tak naprawdę zrobiona, ale gdzieś tam widać to zielone światełko. Choć diabeł nie śpi i zawsze może swój ogon gdzieś tam podłożyć. Dlatego póki nie wjedzie na plac budowy ciężki sprzęt, póty nie będę miał pewności, że remont ruszy. W przypadku ulicy Sikorskiego mam mieszane odczucia. Ulica ta, będąca reprezentacyjną w mieście, zwłaszcza od ulicy Dworcowej do Katedry wymaga remontu jak kania dżdżu. I to jest oczywiste, dlatego cieszę się, że jest już umowa. Martwi mnie natomiast, że od katedry w stronę magistratu ma powstać jedyny w świecie deptak, po którym pan prezydent sam będzie chodził. Tam ludzie nie chodzą, nie depczą. Mamy w mieście naturalne deptaki, które wymagają pilnego remontu. Choćby ulica Strzelecka, która płacze, żeby ją uporządkować. Ulica Chrobrego po skończeniu Kwadratu będzie wymagała dosłownie kosmetyki i to są naturalne gorzowskie deptaki. Jest jeszcze sprawa komunikacji drogowej. Przecięcie ulicy Sikorskiego doprowadzi do gigantycznych korków w mieście. Skończy się tym, że na nowo otworzymy tą ulicę dla ruchu kołowego, ale utopionych na fanaberie prezydenta pieniędzy będzie żal. Za te środki spokojnie można byłoby wyremontować Strzelecką i Chrobrego.

- Czy Platforma Obywatelska oraz Nowoczesna razem pójdą do wyborów samorządowych w sytuacji, kiedy widać, że przynajmniej w radzie miasta nadajecie na różnych falach?

- Praktycznie zapadła już decyzja, żeby do sejmików wojewódzkich pójść razem poprzez stworzenie jednej listę i tą decyzję uważam za słuszną. W przypadku wyborów do rady miasta wydaje mi się, że Platforma Obywatelska pójdzie sama i zdoła zebrać swoje głosy. Natomiast dla Nowoczesnej będzie to debiut w tych wyborach. Jestem zdania, że powinniśmy pójść razem z innymi organizacjami, które akceptują nasz program. I jesteśmy w stanie uzyskać również dobry wynik. Trzecią kwestią pozostaje wyłonienie kandydata na prezydenta Gorzowa. W tej sprawie prowadzimy rozmowy z innymi partiami i nie wykluczam, że możemy poprzeć wspólnego kandydata, nie wystawiając wtedy własnego.

RB