W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Eleonory, Lenki, Kiejstuta , 21 lutego 2018

Nie można ulegać kaprysom telewizji, bo to są duże koszty

2018-02-13

Trzy pytania do Włodzimierza Roja, dyrektora Ośrodka Sportu i Rekreacji w Gorzowie

medium_news_header_20931.jpg

- Rozpoczęły się zimowe ferie dla gorzowskiej młodzieży szkolnej. Jakie atrakcje dla nich przygotował OSiR?

- Mamy wypracowane przez lata schematy, które corocznie się sprawdzają i są przede wszystkim akceptowane przez uczniów. Świadczy o tym zawsze wysoka frekwencja. Przez dwa tygodnie każdy zainteresowany może nas odwiedzać od dziesiątej rano w hali przy ul. Słowiańskiej. Ferie rozpoczęliśmy poniedziałkowymi turniejami piłkarskimi dla drużyn osiedlowych i podwórkowych, które będą toczyły się także we wtorek. W środę czekają nas turnieje siatkówki i koszykówki, w czwartek powrócimy do gry w piłkę a pierwszy tydzień zakończymy w piątek grą i zabawami elementami futbolu. W przyszłym tygodniu, który dla nas zacznie się we wtorek więcej będzie siatkówki i koszykówki. Zajęcia są nieodpłatne, zapisy odbywają się bezpośrednio przed imprezą. Dla uczestników mamy przygotowane upominki, słodycze, ale nie zapewniamy wyżywienia. Dlatego każdy przychodzący do hali, obok sprzętu sportowego, powinien wziąć też kanapki i picie.

- Niedawno radni zgodzili się na przekazanie 61,5 tysiąca złotych dla OSiR-u na zakup części bandy pneumatycznej celem zapewnienia bezpieczeństwa imprez sportowych na stadionie żużlowym, jak to napisano w uzasadnieniu. Jak to rozumieć?

- Zgodnie z nowymi przepisami na odcinku 20 metrów od miejsca, gdzie kończy się banda dmuchana, musi zostać zamontowana banda absorbująca energię kinetyczną. Jest to pianka obudowana materiałem plastikowym o grubości około dziesięciu centymetrów, przypominająca trochę materac. Zadaniem tej bandy, która będzie przedłużeniem bandy dmuchanej na wyjściach z łuków, będzie tłumienie uderzeń żużlowców. Zleciliśmy już jej produkcję a montaż nastąpi pod koniec marca. Przypuszczam, że docelowo trzeba będzie zamontować te elementy wszędzie tam, gdzie nie ma bandy dmuchanej.

- Są jeszcze planowane poważniejsze prace remontowo-budowlane na stadionie i jak wygląda sprawa z oświetleniem, bo podobno gorzowskie nie spełnia wszystkich wymagań?

- Jeżeli chodzi o pierwszą część pytania, to nie przewidujemy poważniejszych inwestycji, jak to miało miejsce choćby przed rokiem przy wymianie nawierzchni toru. Natomiast, jak co roku, jest sporo prac konserwatorskich. Sprawa oświetlenia jest bardziej skomplikowana. Przed rokiem musieliśmy dostosować obiekt do nowych przepisów i zwiększyć siłę oświetlenia toru do minimum 1800 luksów. Faktem jest, że w niektórych miejscach były przyciemnione fragmenty toru. Poprzez dołączenie dodatkowej linii i dołożeniu paneli mocno zwiększyliśmy to oświetlenie. Teraz średnio jest to ponad 2000 luksów. Zapłaciliśmy za to 300 tysięcy złotych. Teraz pojawiły się nowe propozycje władz żużlowych, żeby zwiększyć oświetlenie na murawę do 1200 luksów. Chodzi oczywiście o stworzenie jak najlepszych warunków dla telewizji. Nie zawodników, bo oni jeżdżą po torze. W przypadku naszego obiektu wiąże się to praktycznie z wymianą całej instalacji a to jest wydatek rzędu przynajmniej siedmiuset tysięcy złotych, choć myślę, że przy obecnie rosnących cenach, to może dojść do miliona złotych. Jest jeszcze czas, mam nadzieję, że ta propozycja ulegnie jednak zmianie. Nie można ciągle ulegać kaprysom telewizji, bo to są naprawdę duże koszty. Obiekty często są miejskie i miasta mają naprawdę mnóstwo poważniejszych spraw do załatwienia niż zajmowanie się doświetleniem murawy na stadionie, na którym jeździ się po torze. Skoro telewizja potrzebuje takich udogodnień, to niech zainwestuje w zmiany. Ponadto, na co trzeba zwrócić uwagę, mocniejsze oświetlenie to nie tylko wyższe koszty późniejszej konserwacji, ale i eksploatacji. Już w tej chwili Stal płaci za prąd około 160 tysięcy złotych rocznie, po zmianach trzeba będzie tę kwotę podwoić.

RB