W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Maury, Milany, Tomasza , 22 września 2018

Są pieniądze na szkolenia zawodowe pracowników

2018-04-13

Trzy pytania do Kamili Szwajkowskiej, koordynatora projektu ,,Lubuskie bony szkoleniowe’’, realizowanego przez Zachodnią Izbę Przemysłowo-Handlową

medium_news_header_21473.jpg

- Od września ubiegłego roku w województwie lubuskim jest prowadzony projekt, w ramach którego odbywa się dofinansowanie szkoleń dla pracowników zatrudnionych w mikro, małych i średnich przedsiębiorstwach. Jakie jest w tej chwili zainteresowanie ze strony pracodawców?

- W obszarze prowadzenia projektu przez Zachodnią Izbę Przemysłowo-Handlową, to jest subregion gorzowski, zainteresowanie jest spore, ponieważ dotychczas zawarliśmy ponad sto umów. Naszym celem zaś jest podpisanie przynajmniej 350 kontraktów do końca 2019 roku. Na cały program przeznaczono 15 milionów złotych, z czego ponad dziewięć milionów cały czas jest do dyspozycji przedsiębiorców. Chciałabym natomiast, żeby zgłaszało się więcej szkolących pracowników, gdyż w tej chwili z programu skorzystało ponad dwustu pracowników, a chcielibyśmy, żeby na koniec projektu ta liczba wyniosła przynajmniej półtora tysiąca.

- Jakie kierunki zawodowe obecnie cieszą się największym zainteresowaniem szkolących i  na jakie kierunki warto sięgać po bony?

- Na razie najbardziej aktywne są branże handlowe i usługowe. W ramach dofinansowania wesprzeć możemy usługi edukacyjne takie jak szkolenia, kursy zawodowe, ale i studia podyplomowe czy studia MBA. W ramach projektu możemy współfinansować szkolenia dla kosmetyczek, fryzjerek, kursy językowe, egzaminy na prawo jazdy i mnóstwo innych. Możemy wspomóc rozwój umiejętności ,,miękkich’’ takich jak umiejętności sprzedażowe, negocjacyjne, profesjonalna obsługa klienta, marketingowe, zarządzania, itd. Niedosyt widzimy szczególnie, jeżeli chodzi o ,,twarde’’ kompetencje. Dlatego zachęcamy do brania środków finansowych na szkolenia przez firmy produkcyjne. Szczególnie tych chcących wyszkolić specjalistów w różnych obszarach. Mogą to być operatorzy wózków widłowych lub innych, koparek, mechanicy samochodowi, spawacze i wielu innych branż technicznych. Wystarczy nawiązać współpracę przykładowo z Wojewódzkim Zakładem Doskonalenia Zawodowego, zorientować się, czy prowadzi on szkolenia w interesującym nas kierunku, potem zgłosić się do ZIPH po dotację i zacząć działać. Szkolenia dające konkretne kwalifikacje zawodowe są w tym przypadku najbardziej wartościowe, ponieważ pozwalają nie tylko  poszerzyć posiadanie umiejętności, ale rozwijać kolejne. Można zgłaszać się na kursy certyfikowane i zdobywać kolejne szczeble kwalifikacji zawodowych. Pełna oferta zawodów znajduje się w bazie usług rozwojowych. Warto zajrzeć do katalogu.

- Pomoc jest kierowana do firm subregionu gorzowskiego. Czy zakłady spoza Gorzowa interesują się projektem?

- Tak, to zainteresowanie powoli zaczyna rosnąć. We współpracy z samorządami organizujemy mobilne punkty konsultacyjne w powiatach. Z naszej pomocy mogą skorzystać przedsiębiorcy prowadzący działalność na terenie powiatów międzyrzeckiego, strzelecko-drezdeneckiego, sulęcińskiego, słubickiego i gorzowskiego. Analogiczny projekt jest prowadzony przez Agencję Rozwoju Regionalnego w subregionie zielonogórskim. Wspominam o tym, gdyż jesteśmy ze sobą w ścisłej współpracy i jeżeli jakieś podmioty gospodarczą mają wątpliwości, z której puli mogą skorzystać niech się zgłoszą albo do nas albo do ARR w Zielonej Górze, a na pewno uzyskają natychmiastową pomoc. Nam zależy, żeby z projektu korzystali wszyscy działający w województwie lubuskim. Powiem więcej, chętnie zapraszamy także tych, którzy nie są członkami naszej Izby, gdyż oferta jest skierowana do wszystkich, a jedynym ograniczeniem jest  to, o czym wspomniałam, że z programu mogą skorzystać firmy zatrudniające do 250 pracowników.

RB