W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Łukasza, Kai, Nastazji , 22 kwietnia 2018

Po to, aby dzieci, ale i rodzice słuchali muzyki

2018-04-14

Trzy pytania do dr Joanny Pisarewicz, kierownik działu marketingu i pozyskiwania funduszy zewnętrznych Filharmonii Gorzowskiej

medium_news_header_21487.jpg

- W Filharmonii Gorzowskiej zakończyło się nagrywanie dźwięków do płyty „Nutka Zosia na tropie”. Co to jest za projekt?

- To jest kolejny już projekt, który Filharmonia Gorzowska realizuje dzięki dofinansowaniu Euroregionu Pro Europa Viadrina. Projekty te zakładają działania edukacyjne. I dzięki temu dofinansowaniu realizujemy te działania skierowane do grup przedszkolnych i szkolnych z Polski i też z Niemiec. Do tej pory gościliśmy wyłącznie przedszkola z miejscowości spod Berlina oraz z miast z okolic Gorzowa. Natomiast w tym roku założyliśmy sobie, że wydajemy publikację edukacyjną dla starszych dzieci, czyli już w wieku szkolnym, czyli dla klas od jeden do sześć. Chcemy bowiem, aby nasze wydawnictwa edukacyjne osiągały coraz wyższy poziom, docierały do coraz większej liczby odbiorców, osiągały coraz większy stopień wtajemniczenia, coraz głębiej wchodziły w kwestie edukacji muzycznej. Zaczęliśmy od przedszkoli, a teraz edukujemy szkoły podstawowe. Do tej pory się bawiliśmy. Edukowaliśmy, jakie są instrumenty, jak należy się zachowywać w Filharmonii, kto to jest dyrygent. Dlaczego nie trzeba klaskać. A teraz wchodzimy na trochę inny poziom.

- No i na czym ta rozszerzona edukacja ma polegać?

- Do tej pory pokazywaliśmy dzieciom instytucję, czyli Filharmonię Gorzowską. Opowiadaliśmy, co to jest za instytucja, jaką misję i rolę ma spełnić i spełnia. Następnym poziomem były wiersze o instrumentach autorstwa Małgorzaty Szwajlik, oraz głosy na płycie, żeby dzieci mogły identyfikować dźwięki z instrumentem. Do poprzedniej książki dołączona była płyta, tak aby dzieci mogły sobie identyfikować dźwięki z instrumentem. Aby rozpoznawały instrumenty, które były bohaterami wierszy. Natomiast w tym roku ideą jest zapoznanie dzieci z podstawowymi pojęciami muzycznymi, jak klucz wiolinowy, jak pizzcato, jak rytm, jak nuty, jak wiele innych, trudnych z pozoru, ale stale słuchanych i znanych terminów. I stąd nasze kolejne wydawnictwo, z płytą, do której będą się mogły odwoływać dzieci podczas czytania nowej książeczki. Ale też chcemy zaktywizować rodziców, którzy być może będą czytali te książeczki swoim dzieciom, to sami się przy okazji czegoś nauczą. Zasada jest taka, po przeczytaniu kolejnego rozdziału, są różne zadania. Treść książki odsyła bowiem do płyty i do zadań. Mamy więc coś dla dziecka, ale i coś dla rodzica. To może być bardzo twórcze. Dodam tylko, że autorką książki jest znów pani Małgorzata Szwajlik. Głosy muzyczne nagrali muzycy FG.

- A jak można dostać, kupić to wydawnictwo?

- Na chwilę obecną książka oraz płytka zostanie wydana tylko jako realizacja projektu. Oznacza to, że otrzymają ją jedynie uczestnicy projektu, czyli dzieci z Polski i Niemiec. Łącznie to jest około 300 uczestników projektu. Ale żeby uspokoić innych zainteresowanych powiem, że planujemy wydanie drugiego nakładu książki, już tylko po polsku, tak, aby każdy chętny mógł ją dla siebie, dla własnych dzieci kupić. Będzie ją można kupić u nas w Filharmonii Gorzowskiej. Podobnie zresztą, jak i książeczkę „Wesoła Orkiestra”, którą już w czerwcu będzie można u nas nabyć.

Renata Ochwat