W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Alfreda, Maksymiliana, Selmy , 14 sierpnia 2018

Muzyka cygańska jest różnorodna i ciągle do odkrycia

2018-06-05

Trzy pytania do Manuela Dębickiego, organizatora Festiwalu Romane Dyvesa

medium_news_header_21961.jpg

- W czwartek czeka nas jubileuszowa, XXX edycja Festiwalu Romane Dyvesa. Jak sięga pan pamięcią wstecz, to co pan sobie myśli?

- Ze względu na młody wiek nie pamiętam pierwszych kilku festiwali, ale tak od czwartej edycji już pewne przebłyski mam. Dla mnie to całe życie, ponieważ corocznie każdy festiwal był wielkim świętem, wielkim wydarzeniem. Dzisiaj jestem naprawdę zadowolony, że potrafiliśmy we własnym środowisku stworzyć coś, co przetrwało już 30 lat, a przecież nie mówimy ,,koniec’’. Myślę, że największą wartością festiwalu jest to, że od tych 30 lat potrafimy edukować ludzi muzyką cygańską, która jest naprawdę wartościowa.

- Gorzowianie zdołali przez te trzy dekady polubić cygańską muzykę?

- Gorzowianie znają się na naszej muzyce, jak nikt inny. Może nawet lepiej niż sami Cyganie. I nie jest to żart, ponieważ przez te lata do Gorzowa przyjechało ponad 200 zespołów. Chyba nikt inny na świecie nie miał tak bogatego przeglądu, jak właśnie nasi słuchacze. Mało tego, przez te 30 lat żadna grupa nie zagrała z playbacku. Muszę pochwalić się, że sukcesem festiwalu jest to, iż uniknęliśmy typowej komercjalizacji. Utrzymaliśmy czystość imprezy, w której liczy się jakość i świetna zabawa. W tym roku, poza jednym zespołem, będziemy gościli samych nowych artystów, którzy nigdy jeszcze nie zagrali nad Wartą, a prezentują wysoki poziom artystyczny. Zdecydowałem się na ten krok, bo chcę odświeżyć trochę festiwal. Nie chciałem, żeby ciągle były te same zespoły, bo muzyka cygańska jest tak różnorodna, że nadal można sporo w niej odkryć. Muzyka grana przez zespoły hiszpańskie, macedońskie, tureckie, bałkańskie naprawdę mocno się różni i warto to zauważyć. Można to uczynić tylko poprzez prezentację na scenie i w tym kierunku poszliśmy.

- Festiwale praktycznie zawsze odbywały się w weekendy, teraz zapraszamy wszystkich już w czwartek. Nie obawia się pan, że może to negatywnie wpłynąć na frekwencję?

- Musieliśmy podjąć decyzję, czy robimy festiwal wspólnie z programem 2 Polskiej Telewizji, co wiązało się z czwartkowym terminem, czy zrezygnować z tej propozycji. Uważam, że w interesie nas wszystkich jest to, żeby festiwal i miasto promować w całej Polsce, a nie tylko w regionie. Uważam, że nasza decyzja jest słuszna. Wierzę, że frekwencja dopisze. To, że w ubiegłym roku była słaba wynikało tylko z fatalnych warunków pogodowych. Było zimno, padał deszcz i nawet wielu moich znajomych zrezygnowało.

RB