W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Albina, Wandy, Zenona , 23 czerwca 2018

Nie ma dobrze rozwijającego się miasta bez nowoczesnego przemysłu

2018-06-12

Trzy pytania do Pawła Ludniewskiego, szefa klubu radnych PiS

medium_news_header_22017.jpg

- Czy gorzowski budżet stać na jednorazowe wypłacenie ,,becikowego’’ w kwocie tysiąca złotych dla każdej gorzowskiej mamy, która urodzi dziecko?

- W tym przypadku mówimy o nowej jakości i pewnej filozofii zarządzania miastem. Pieniądze na ten cel muszą znaleźć się w budżecie, bo to jest jedna ze składowych bardzo dobrej oferty dla mieszkańców, którą proponujemy. Mówimy jeszcze o innych propozycjach znajdujących się w tym katalogu. Chodzi między innymi o lepszą dostępność do żłobków. Jest to inwestycja w rodziny, a pieniądze się zwrócą, bo stwarzając dobre warunki młodym rodzicom chcemy zachęcić ich też do rozwoju zawodowego i płacenia podatków w naszym mieście. Rodzina w każdych warunkach jest najlepszą inwestycją i mówienie, że wypłacając tysiąc złotych, to jest tylko wydatek, nie jest w pełni obiektywne. Te pieniądze od razu zostaną wydane na potrzebne w pierwszych tygodniach życia dziecka rzeczy i zostaną wydane głównie na naszym rynku, co również będzie miało wkład w rozwój gospodarczy miasta.

- Skoro mówimy o gospodarczym rozwoju miasta cały czas trwa dyskusja nad budową strefy przemysłowej w rejonie ulicy Mironickiej. Temat ten nie został rozwinięty w trakcie ostatniej sesji, ale nie zmienia to faktu, że wzbudza on spore emocje. Jakie jest stanowisko w tej sprawie radnych PiS?

- Nie ma dobrze rozwijającego się miasta bez nowoczesnego przemysłu. Inne formy gospodarki, jak usługi również są ważne, ale jeżeli nie będziemy rozwijać przemysłu, nie będziemy miastem szybko się bogacącym. Mówimy o zaawansowanym technologicznie przemyśle i musimy zrobić wszystko, że zbudować taką strefę. Jesteśmy zdecydowanie za nowoczesnym miastem i będziemy czynić wszystko, żeby realizować plan zrównoważonego rozwoju. Jako miasto potrzebujemy przede wszystkim dobrze płatnych miejsc pracy, a to daje tylko rozwinięty przemysł. Natomiast chciałbym tu wyjaśnić, że budowa strefy przy Mironickiej nie stanowi żadnego zagrożenia dla mieszkańców ościennych gmin, dlatego nie rozumiemy ich protestów. Przecież tam będą szerokie pasy zieleni, będą zachowane wszelkie normy, żeby życie mieszkańców nie było uciążliwe. Mogę zapewnić, że działalność strefy nie będzie kolidowała z interesami mieszkańców. Powiem więcej, jak Gorzów będzie szybko się rozwijał, skorzystają na tym również mieszkańcy, którzy obecnie protestują przeciwko budowie strefy.

- Radni przyjęli uchwałę, na bazie której będzie można pić piwo na gorzowskim bulwarze z wyłączeniem placu zabaw. Czy jest to dobre posunięcie?

- Bulwar jest gorzowską perełką i należy czynić wszystko, żeby została tam zachowana kultura spożywania alkoholu. Uważam, że pomysł, by można było tam wypić piwko czy wino w ogródkach należących do lokali jest wystarczający. W tej chwili mamy remont, ale przed jego rozpoczęciem mieliśmy sporo punktów gastronomicznych i nie było żadnych problemów. Po rozszerzeniu strefy spożywania alkoholu pojawi się zagrożenie, szczególnie dla bezpieczeństwa rodzin przebywających na bulwarze. Projekt uchwały nasz klub konsultował z wieloma środowiskami i niektóre mówiły wprost, że wyrażenie zgody na niekontrolowane picie stworzy mnóstwo kłopotów. Ponadto warto było przyjrzeć się podobnym zjawiskom w miastach, które wcześniej przyjęły takie rozwiązanie. W Warszawie służby sprzątające bulwar zajmują się tym od imprezy do imprezy, tyle mają pracy. Trzeci argument, to dbałość o przedsiębiorców, którzy bardzo dużo płacą za wynajem nisz. Powinniśmy bronić ich interesu, bo inaczej będą bankrutować. Poza tym cały czas nie podjęliśmy, pomimo obietnic ze strony prezydenta, prac nad rozwiązaniem problemów alkoholowych w mieście. Bo takie problemy mamy, mamy choćby za dużo punktów sprzedaży alkoholu. I nad tym powinniśmy porozmawiać, a nie otwierać przestrzeń publiczną do spożywania alkoholu.    

RB