W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Antonii, Ignacego, Wiktora , 17 października 2018

Miastu najbardziej zależy na dobrym marketingu

2018-08-03

Trzy pytania do Jacka Wójcickiego, prezydenta miasta

medium_news_header_22418.jpg

- Minął lipiec i dalej nie wiadomo, czy w kolejnych latach Gorzów będzie organizatorem turniejów Grand Prix na żużlu. Pytanie jest o tyle zasadne, że wiemy, iż chętnych do przeprowadzenia tych zawodów jest więcej. Co można powiedzieć na obecną chwilę?

- Zacznę od tego, że w tym roku organizator tych rozgrywek, brytyjska firma BSI, wprowadziła nową procedurę wyłaniania organizatorów. Przynajmniej w Polsce. Zwróciła się do wszystkich chętnych, żeby do 20 czerwca złożyli meilowo swoje oferty, coś na wzór prowadzonych u nas przetargów. Na tym etapie nie było mowy o żadnych negocjacjach. W imieniu naszego miasta ofertę taką złożyła Stal Gorzów. Ze względów handlowych, jak i ewentualnie negocjacyjnych nie mogę powiedzieć, na jaką kwotę opiewała ta propozycja. Z nieoficjalnych informacji wiem, że propozycję złożyły trzy ośrodki. W dalszym etapie BSI może ogłosić od razu, z kim podpisze umowę, ale może też rozpocząć dodatkowy proces negocjacyjny. Jak widać, wszystkie karty są po stronie organizatora, my możemy jedynie czekać. W chwili, kiedy rozmawiamy żadnej decyzji jeszcze nie ma. Powinna ona zapaść jeszcze w tym tygodniu. Mogę jeszcze tu dodać,  że jeżeli BSI poważnie traktuje swoich partnerów, to wszelkie informacje dotyczące wyboru miasta organizatora są przedwczesne, póki nie nastąpi to oficjalną drogą.

- A czy już wie pan, jaką imprezę zorganizujemy w przyszłym roku z dwóch proponowanych – Drużynowego Pucharu Świata czy Speedway of Nations?

- Jestem oczywiście zwolennikiem przeprowadzenia imprezy cieszącej się większą popularnością wśród kibiców, jak i opinii publicznej. Jak wiadomo, organizowanie zawodów sportowych to nie tylko zabawa, ale i dobry sposób na budowanie pozytywnego wizerunku środowiska. Miastu najbardziej zależy na dobrym marketingu, a takowy daje impreza już w pełni sprawdzona, która zapewne przyciągnie komplet widzów na stadion. Przy czym uważam, że lepiej będzie jak wypowiedzą się specjaliści od marketingu sportowego. Z tego co wiem, na jakiekolwiek decyzje w tej sprawie musimy poczekać do załatwienia sprawy wyboru gospodarza Grand Prix na kolejne lata.

- Jako prezydent miasta ma pan jakieś rady dla mieszkańców w sprawie przetrwania obecnych upałów?

- Sam się męczę. Podstawowa rzecz to, o czym mówią lekarze, dużo pić płynów, szczególnie wody. Każdy kto może, niech jeździ nad wodę i tam korzysta z cienia. Jak ktoś już musi chodzić po mieście niech wybiera takie trasy, żeby znajdowały się na nich nasze kurtyny wodne. Nie jesteśmy w stanie zrosić wodą całego miasta, ale kilka kurtyn zostało wystawionych. Do tego jeździ polewaczka, ale te wszystkie działają dają ochłodę dosłownie na chwilę. Warto pamiętać, żeby w dzień nie otwierać okien, czynić to dopiero na noc, żeby choć trochę schłodzić mieszkania. Ale tak naprawdę żądne rady niewiele tutaj pomogą. Po prostu musimy przetrwać najtrudniejszy czas.

RB